Szanowni Państwo,
Data 17 września 1939 roku trwała nie tylko w naszej pamięci, ale także oddziaływała na nasze działania współczesne. Chciałbym tu z wielką satysfakcją powiedzieć, że to także dobry dzień, dobry moment, aby dokonać podsumowania, jak wiele udało się w wolnej Polsce, w zakresie wszystkich treści, wszystkich skojarzeń związanych z 17 września, uczynić. Gdzieś na samym początku były dążenia, myśli, działania przeniesione jeszcze z czasu trudnej walki o wolność i niepodległość, czego symbolem może być i Łączka Katyńska, która przecież pamiętała dramatycznie trudne, czasami zupełnie osamotnione działania na rzecz utrzymania pamięci o Zbrodni Katyńskiej. Przykładem tego może być także i piękny pomnik 17 września, pomnik-wagon, zwany Pomnik Pomordowanych na Wschodzie, pomnik, którego pomysł rodził się jeszcze przed odzyskaniem niepodległości przez Polskę. Rodził się w środowisku ludzi z szeroko pojętego obozu solidarnościowego, zaangażowanych w walkę kraju o niepodległość naszego kraju. Miałem również honor i w tych działaniach uczestniczyć. I to się udało.
Data 17 września znalazła bardzo szybko wyraz w postaci wielu pomników, miejsc pamięci, cmentarzy. To był nie tylko najważniejszy dla nas wszystkich symboliczny cmentarz szeroko pojętej Zbrodni Katyńskiej, w postaci budowy, przywracającej prawo do prawdy, cmentarza katyńskiego, ale także cmentarze w Charkowie, cmentarz w Miednoje. To pomniki w wielu, wielu miejscach, bezpośrednio związane z 17 września 1939 roku. A więc także z dramatem Polski i Polaków na Wschodzie w starciu, czy kontakcie, czy po prostu w wyniku represji sowieckiego okupanta w naszym kraju.
Przychodzi dzisiaj także moment szczególny, kiedy możemy przyjrzeć się tej dacie 17 września i temu, co nam się udało zrobić w tym zakresie i z innego punktu widzenia. Udało się nie tylko uratować pamięć polską, nie tylko po polsku uczcić ważne dla nas, dla Polaków, momenty, wydarzenia, ale udało się także pamięć o Katyniu przenieść dalej do innych krajów, także na wschód, do Rosji. To nie są rzeczy bez znaczenia, to nie są wydarzenia pozbawione dalszego ciągu. Takie jak obecność premiera rosyjskiego razem z premierem polskim na cmentarzu katyńskim. To nie jest codzienna sytuacja, że pojawia się na cmentarzu katyńskim prezydent Rosji razem z prezydentem Polski. To są sygnały świadczące o tym, że nasza trudna, narodowa praca przynosi coraz lepsze, bogatsze owoce.
Wszyscy chcielibyśmy, aby nasza pamięć o 17 września – w tym także o Zbrodni Katyńskiej i innych bolesnych doświadczeniach Polski z jej wschodnim sąsiadem –zaowocowała postępem procesu odcinania się nowej Europy, także Europy Wschodniej, izolowania się od złej tradycji systemu stalinowskiego, systemu komunistycznego. Dlatego dokonując pewnego podsumowania (siłą rzeczy bardzo skrótowego i niepełnego), chciałbym także wymienić film Andrzeja Wajdy Katyń, który przebudował i przebudowuje świadomość i wiedzę właśnie Rosjan i innych narodów europejskich, jeśli chodzi o zbrodnię stalinowską, Zbrodnię Katyńską. To nie znaczy, że podsumowując te osiągnięcia, możemy powiedzieć, że nic więcej nie jest do zrobienia. Jest i trzeba wiele jeszcze zrobić, aby tę naszą pracę, zwycięstwo na rzecz prawdy, umocnić i jeszcze bardziej pogłębić.
Mam ogromną satysfakcję, że jako wiceminister obrony narodowej mogłem przyczynić się do powstania Muzeum Katyńskiego. Pamiętam wtedy krytyki, że to może za mało godne miejsce, że może za mało wyeksponowane. Proszę Państwa, zawsze dużo łatwiej się krytykuje, dużo trudniej samemu coś zrobić. Pamiętam krytyki płynące z różnych stron i zapowiedzi, że już następne miejsce będzie szybko i powstanie nowe, odpowiednio godne Muzeum Katyńskie. Bardzo czekałem na to, że ktoś zrobi więcej. Dzisiaj jestem przekonany, że razem potrafimy więcej w tym zakresie zrobić. Jeśli uda się – a powinno się udać – znaleźć odpowiednie miejsce i odpowiednio je zaadaptować na Cytadeli Warszawskiej, to też będzie sygnał kolejnego zwycięstwa prawdy o 17 września, prawdy o Zbrodni Katyńskiej. I bardzo chciałbym, aby to było zwycięstwo wspólne.
Chciałbym jednocześnie powiedzieć, że ten proces i upamiętnienia, i tryumfu prawdy postępuje codziennie naprzód. Z największą satysfakcją i z radością chciałem Państwa poinformować, w porozumieniu w Panem Andrzejem Kunertem – który dźwiga ogromną część prac związanych z odpowiednim upamiętnieniem Zbrodni Katyńskiej – chciałbym powiedzieć, że w wyniku rozmów (nie zawsze łatwych, ale zawsze przyjaznych) z naszymi z partnerami ukraińskimi jesteśmy już po ważnym etapie, jakim jest rozstrzygnięcie konkursu międzynarodowego na upamiętnienie w Bykowni. Już idzie prosta droga do wmurowania kamienia węgielnego, co będzie elementem porozumienia prezydenta Ukrainy i prezydenta Polski – kamienia węgielnego po ten cmentarz.
Jestem pewien, że znajdzie w nim wyraz to, o czym przecież marzymy od lat. Nie tylko prawda o polskich stratach, nie tylko prawda o polskim bólu, ale także prawda wspólna o tym, że system komunistyczny, system stalinowski był systemem zniewolenia wielu narodów, był systemem, który zadał ból i straty straszliwe wielu narodom. Także narodowi rosyjskiemu, także narodowi ukraińskiemu. Jestem pewien, że ten czwarty cmentarz katyński w Bykowni koło Kijowa będzie w wymiarze międzynarodowym tryumfem wspólnym prawdy o tym nieszczęściu, tym dramacie, który często w sposób skrótowy określamy mianem 17 września 1939.
To jest to wspólne zobowiązanie, to jest to wspólne także osiąganie celów, za co serdecznie wszystkim dziękuję. Z góry cieszę się, że będziemy mogli ugruntować to przekonanie o polskim sukcesie, uczestnicząc razem w uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod czwarty cmentarz katyński w Bykowni pod Kijowem.
Dziękuję bardzo.
Cytat za: „Rodowód Rodzin Katyńskich. Biuletyn Federacji Rodzin Katyńskich” 2011–2012, numer tematyczny: Bykownia 2012