Kazimierz Rykowski, Opis koncepcji architektonicznej Polskiego Cmentarza Wojennego w Bykowni na Ukrainie (czwartego cmentarza katyńskiego) (marzec 2012)

Potrze­ba utrwa­le­nia pamię­ci o Pomor­do­wa­nych na Wscho­dzie sta­nę­ła przed ogro­mem zbrod­ni. Jak wyra­zić nie­wy­obra­żal­ne?

Przy­ję­te roz­wią­za­nia upa­mięt­nień w Katy­niu, Mied­no­je i Char­ko­wie posłu­gu­ją się pro­sto­tą i traf­nie ogra­ni­cza­ją środ­ki wyra­zu. Zawie­ra­ją te same ele­men­ty, któ­re rów­nież wymie­nia­ją zało­że­nia ide­owe dla Cmen­ta­rza Wojen­ne­go w Bykow­ni na Ukra­inie (głów­ne wej­ście ozna­czo­ne pylo­na­mi z sym­bo­li­ką żoł­nier­ską, Bra­ma Pamię­ci z epi­ta­fij­ną inskryp­cją ogól­ną, przed nią Ofiar­ny Stół/Ołtarz, dzwon, sym­bo­le reli­gij­ne wie­lo­wy­zna­nio­wej spo­łecz­no­ści II Rze­czy­po­spo­li­tej, indy­wi­du­al­ne tablicz­ki epi­ta­fij­ne). Kon­se­kwen­cja w posłu­gi­wa­niu się tymi samy­mi ide­ami we wszyst­kich dotych­cza­so­wych upa­mięt­nie­niach nada­je wysił­kom Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich i Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa cha­rak­ter mani­fe­stu i wią­że ist­nie­ją­ce i przy­szłe upa­mięt­nie­nia w jed­ną, naro­do­wą Spra­wę.

Niniej­szy pro­jekt jest wier­ny powyż­szym zało­że­niom ide­owym.

Bykow­nia jest czwar­tym, po Katy­niu, Mied­no­je i Char­ko­wie, kolej­nym sym­bo­lem „katyń­skich nekro­po­lii” na Wscho­dzie. Pro­jekt sta­ra się odejść od dosłow­no­ści, ale jed­no­cze­śnie sta­ra się bar­dziej niż poprzed­nie reali­za­cje pogłę­bić uogól­nie­nie. Zacho­wu­jąc jed­ność kon­cep­cji i uwzględ­nia­jąc te same ele­men­ty, jest jed­no­cze­śnie nie­za­leż­ny w wyra­zie arty­stycz­nym i wno­si nowe zna­cze­nia. Jest kon­ty­nu­acją, ale i począt­kiem nowe­go. Obok tra­gi­zmu i bólu – ma wyra­żać potrze­bę uko­je­nia i trans­cen­den­cji. Słu­żyć temu ma orga­ni­za­cja prze­strze­ni, sto­so­wa­ne mate­ria­ły, ogól­na for­ma rzeź­biar­ska oraz kolo­ry­sty­ka.

Głów­nym i pierw­szym postrze­ga­nym w prze­strze­ni cmen­ta­rza, pla­stycz­nym akcen­tem pro­jek­tu upa­mięt­nie­nia w Bykow­ni jest Bra­ma Pamię­ci. For­mą i tre­ścią nawią­zu­je bez­po­śred­nio do dużych, pio­no­wych ścian z upa­mięt­nie­nia w Katy­niu, Mied­no­je i Char­ko­wie. Cięż­ką i bru­tal­ną nie­co mate­rię żeli­wa i beto­nu w tam­tych reali­za­cjach zastę­pu­je sza­rym i lżej­szym w wyra­zie gra­ni­tem, co dema­te­ria­li­zu­je tam­te for­my. Bra­ma Pamię­ci w Bykow­ni, o zróż­ni­co­wa­nych rzeź­biar­sko, „falu­ją­cych”, płasz­czy­znach, na któ­rych w wypu­kłym relie­fie umiesz­czo­ne jest głów­ne epi­ta­fium, sta­ra się prze­ka­zać wzbo­ga­co­ną, nową sym­bo­li­kę. Jest Bra­mą-Ołta­rzem, któ­rej lek­ko unie­sio­ne ponad grunt ramio­na nada­ją lekkość/duchowość, a jed­no­cze­śnie roz­mia­rem wykra­cza­ją­cym poza pod­sta­wę Ołta­rza (men­sę) zda­ją się powstrzy­my­wać napór zbli­ża­ją­cych się ludzi, sta­no­wiąc zapo­rę, mówią­cą: „nigdy wię­cej”. Duża, pozio­ma płasz­czy­zna asce­tycz­nej, sza­rej bie­li jest jed­no­cze­śnie płót­nem, w któ­re owi­ja się cia­ła zmarłych/ofiar od pierw­szych wie­ków chrze­ści­jań­stwa. Ale może być rów­nież zapi­sy­wa­ną otwar­ta księgą/kartą, z cią­gle jesz­cze bia­ły­mi pla­ma­mi…

Krzyż w cen­tral­nym miej­scu ścia­ny ofiar­nej jest ostrym (o ostrych kra­wę­dziach), choć deli­kat­nym pęk­nię­ciem, nie­do­mknię­tą szcze­li­ną. Przez nią wni­ka poza ołtarz, do prze­strze­ni cmen­ta­rza-lasu, nasza pamięć. Na Krzy­żu sku­pia się ból, do nie­go zbie­ga nadzie­ja, za nim pozo­sta­ją nie­zna­ne, tajem­ni­cze i jesz­cze nie­od­kry­te gro­by. Krzyż nie jest mate­rial­ny – two­rzy go wycię­cie-powie­trze Tego Miej­sca, otwar­ta prze­strzeń. Podob­nie jak zna­ki wyzna­nio­we „otwar­te” w kamie­niach ota­cza­ją­cych dzwon. Ostro rysu­ją­cy się na tle lasu krzyż, wzno­szą­cy się nad sto­łem ofiar­nym, jest bar­dziej dra­ma­tycz­nym memen­to niż rze­czy­wi­stym sym­bo­lem wia­ry. Bra­ma oży­wia­na prze­su­wa­ją­cy­mi się pla­ma­mi świa­tła i cie­nia, zacho­wu­je monu­men­tal­ność, ale prze­no­si ją w inny, trans­cen­dent­ny wymiar.

Ołtarz Ofiar­ny, stół do spra­wo­wa­nia litur­gii, wyku­ty z mono­li­tu, jest zróż­ni­co­wa­ny fak­tu­rą: od suro­wej powierzch­ni sza­re­go gra­ni­tu w sto­le, do wypo­le­ro­wa­nej powierzch­ni czar­ne­go nakrycia/serwety. Biel cału­nu grze­bal­ne­go, któ­ry sym­bo­li­zu­je grób Chry­stu­sa na ołta­rzu kato­lic­kim, jest tu zamie­nio­na na żałob­ną czerń, widocz­ną z dale­ko, jako jedy­ny wyróż­nia­ją­cy się kolor z całe­go ukła­du. Gra­ni­to­wy stół z pozostawionym/porzuconym asy­me­trycz­nie, żałob­nym kirem, spra­wia wra­że­nie czy­jejś obec­no­ści, pozo­sta­wio­nej trwa­łej żało­by.

Sta­łym ele­men­tem upa­mięt­nień, powtó­rzo­nym w tym pro­jek­cie, są sym­bo­le czte­rech reli­gii – kul­tur, do któ­rych nale­ża­ły ofia­ry zbrod­ni. Sym­bo­le-zna­ki są wyku­te na prze­strzał w natu­ral­nym kamie­niu. W ten spo­sób są czę­ścią wspól­nej prze­strze­ni bólu i pamię­ci. Kamien­ne ste­le ze zna­ka­mi reli­gij­ny­mi two­rzą cam­pa­nil­lę z umiesz­czo­nym we wnę­trzu dzwo­nem. Dzwon zacho­wu­je swo­je pier­wot­ne, jak w upa­mięt­nie­niu katyń­skim, usy­tu­owa­nie – jest zwią­za­ny z zie­mią (z „woła­niem spod zie­mi”). W tym pro­jek­cie jest na pozio­mie grun­tu, oto­czo­ny z czte­rech stron kamien­ny­mi ste­la­mi z sym­bo­la­mi wyzna­nio­wy­mi „stwo­rzo­ny­mi z powie­trza”, tzn. tak jak Krzyż w Bra­mie Pamię­ci.

Kur­han grze­bal­ny (sepul­chrum) przy­kry­ty jest bia­łym, pod­świe­tlo­nym krzy­żem, usy­tu­owa­nym w pozio­mie, co jest nawią­za­niem do żeliw­nych krzy­ży leżą­cych na gro­bach katyń­skich. Świa­tło z miej­sca pochów­ku – Kurhanu/Grobu nawią­zu­je do dźwię­ku dzwo­nu spod zie­mi. Miej­sce mor­du i obec­ność Ofiar oraz potrze­ba kon­tak­tu żywych z Ofia­ra­mi zysku­ją nową sym­bo­li­kę. Wydo­by­wa­ją­ce się świa­tło jest powtó­rzo­ne w słu­pach ogro­dze­nia cmen­ta­rza.

Idea pro­jek­tu zawie­ra się w Trans­cen­den­cji – prze­nie­sie­niu mate­rial­ne­go bólu i cier­pie­nia w sfe­rę sacrum – uko­je­nia i nadziei, że już nigdy… Ma o tym mówić domy­ka­ją­ca się Bra­ma Ołta­rzo­wa – Bra­ma Pamię­ci. Nie ma już miej­sca na wię­cej zbrod­ni. Ma o tym świad­czyć łagod­na gra­da­cja sza­ro­ści zasto­so­wa­nych gra­ni­tów, jasne­go świa­tła i czerń – kir wiecz­nej żało­by na Ofiar­nym Ołta­rzu.

W ten spo­sób pro­jekt zmie­rza do przed­sta­wie­nia „Bykow­ni” jako inte­gral­nej czę­ści jed­nej cało­ści upa­mięt­nień Pol­skich Ofiar na Wscho­dzie, ale ukie­run­ko­wa­nej na ciszę i asce­zę prze­ży­wa­nia tra­ge­dii, pro­sto­tę wyra­zu. Takie zobra­zo­wa­nie ma wyra­żać upły­wa­ją­cy czas i obok cią­gle żywej pamię­ci jed­no­cze­śnie potrze­bę uko­je­nia.

Ufor­mo­wa­nie prze­strze­ni, spo­koj­ne for­my rzeź­biar­skie, mono­chro­ma­tycz­na kolo­ry­sty­ka oraz roz­ło­żo­ne akcen­ty bia­łych i sza­rych płasz­czyzn oraz świa­tła – wszyst­ko to zato­pio­ne w natu­ral­nym pej­za­żu – pogłę­bia­ją powa­gę miej­sca wiecz­ne­go spo­ko­ju.

Mate­riał ide­owy i iko­no­gra­ficz­ny doty­czą­cy pro­jek­tu Pol­skie­go Cmen­ta­rza Wojen­ne­go w Bykow­ni został dla „Rodo­wo­du” udo­stęp­nio­ny przez Radę Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa. Zmia­ny w reali­za­cji kon­cep­cji są wyni­kiem uwzględ­nie­nia uwag sądu kon­kur­so­we­go.

Cytat za: „Rodo­wód Rodzin Katyń­skich. Biu­le­tyn Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich” 2011–2012, numer tema­tycz­ny: Bykow­nia 2012