Biblioteka Katyńska. Noty o publikacjach 2015

Bykow­nia. Cień Katy­nia, zdję­cia Tymon Kret­sch­mer, nar­ra­cja Iza­bel­la Sariusz-Skąp­ska, Naro­do­we Cen­trum Kul­tu­ry, War­sza­wa 2015

Las w Bykow­ni pod Kijo­wem kry­je tajem­ni­ce okrut­nej epo­ki sta­li­now­skiej, począw­szy od Wiel­kiej Czyst­ki 1937. W morzu krwi, któ­rą wte­dy prze­la­no, jest tak­że pol­ska kro­pla. Tu spo­czę­li Pola­cy, ofia­ry Zbrod­ni Katyń­skiej, wię­zie­ni na Ukra­inie po 17 wrze­śnia 1939 i zamor­do­wa­ni w 1940 roku. Ten ślad Katy­nia łączy ludz­kie losy i tra­ge­dię osie­ro­co­nych z róż­nych naro­dów. Podró­żu­jąc do Bykow­ni, Tymon Kret­sch­mer utrwa­lił bykow­niań­ski lat z paru epok: kie­dy na drze­wach wisia­ły dzie­siąt­ki tabli­czek epi­ta­fij­ne, przy­wo­żo­ne tutaj przez rodzi­ny ofiar. Dru­gą część albu­mu wypeł­nia­ją zdję­cia robio­ne po 2012 roku, kie­dy w Bykow­ni powstał Pol­ski Cmen­tarz Wojen­ny – czwar­ty cmen­tarz katyń­ski. Zaklę­tą w foto­gra­fiach wizję swo­ją nar­ra­cją uzu­peł­ni­ła Iza­bel­la Sariusz-Skąp­ska.

Sta­ni­sław M. Jan­kow­ski, Dzień roz­po­czął się szcze­gól­nie…, Naro­do­we Cen­trum Kul­tu­ry, War­sza­wa 2015

Zwy­czaj­ne sło­wa „Dzień roz­po­czął się szcze­gól­nie…” to jeden z naj­słyn­niej­szych cyta­tów, łączą­cych się ze Zbrod­nią Katyń­ską. Zapi­sał je major Adam Sol­ski: był pora­nek 9 kwiet­nia 1940, trans­port jeń­ców w Koziel­ska dotarł do jakiejś sta­cji, a potem do lasu katyń­skie­go. Te sło­wa posłu­ży­ły jako klam­ra dla opo­wie­ści o dwóch innych ofia­rach Katy­nia. Pierw­szy to Zbi­gniew Cicho­bla­ziń­ski, któ­re­go zre­kon­stru­owa­nym losom towa­rzy­szy nie­zwy­kły doku­ment: pamięt­nik z Koziel­ska, jak dotąd jedy­ny zna­ny nie z kopii, ale z zacho­wa­ne­go ory­gi­na­łu. Postać dru­ga to Mie­czy­sław Sewe­ryn, autor jedy­nych zacho­wa­nych kary­ka­tur jeń­ców obo­zu w Koziel­sku.

Andrzej Rie­ger, Zapi­ski z Koziel­ska, opra­co­wał Janusz Andrzej Rie­ger, Naro­do­we Cen­trum Kul­tu­ry, War­sza­wa 2015

Pod­czas hitle­row­skich eks­hu­ma­cji w Katy­niu znaj­dy­wa­no pamięt­ni­ki i listy. Zacho­wa­ły się kopie nie­licz­nych z nich, część opu­bli­ko­wa­no w latach 1990. Wzna­wia­my pamięt­nik Andrze­ja Rie­ge­ra, chcąc poka­zać ten tekst ina­czej: nie tyle jako dowód Zbrod­ni, ale szkic do por­tre­tu kon­kret­nej oso­by. Do ory­gi­nal­ne­go tek­stu doda­no przy­pi­sy, przed­mo­wę i boga­tą doku­men­ta­cję o Auto­rze: dowia­du­je­my się, skąd pocho­dził, wśród jakich war­to­ści wzra­stał, jakie ode­brał wykształ­ce­nie, jak toczy­ło się jego życie zawo­do­we i rodzin­ne. Róż­no­rod­ność zgro­ma­dzo­nych archi­wa­liów pozwa­la nie tyl­ko zbu­do­wać cie­ka­wy por­tret, ale tak­że odtwo­rzyć kli­mat minio­nej epo­ki. Wgląd z domo­wy skar­biec zawdzię­cza­my pasji, z jaką te mate­ria­ły przy­go­to­wał syn Andrze­ja, prof. Janusz A. Rie­ger.

Mój Ojciec, tom I, wybór i opra­co­wa­nie Sta­ni­sław M. Jan­kow­ski, Naro­do­we Cen­trum Kul­tu­ry, War­sza­wa 2015

Kie­dy po 1989 zaczę­li­śmy w Pol­sce odzy­ski­wać pamięć o zaka­za­nej w PRL‑u histo­rii, Zbrod­nia Katyń­ska była sym­bo­licz­nym tema­tem, o któ­rym mówi­ło się naj­wię­cej. Powsta­ją­cym od tego cza­su mate­rial­nym zna­kom – takim jak cmen­ta­rze, pomni­ki, tabli­ce – towa­rzy­szy żywa pamięć Rodzin Katyń­skich. Kie­dy na począt­ku lat 1990. kra­kow­ski Insty­tut Katyń­ski ogło­sił kon­kurs na rodzin­ne wspo­mnie­nia, powstał nie­zwy­kły zbiór oso­bi­stych świa­dectw, pisa­nych przez wdo­wy, dzie­ci i wnu­ki Ofiar. To zatrzy­ma­ne w cza­sie por­tre­ty: kil­ku­let­nie dziec­ko tak zapa­mię­ta­ło ojca na całe życie i nawet po dzie­się­cio­le­ciach, pisząc o nim, doro­sły czło­wiek czu­je się jak tam­to dziec­ko. Tek­sty ude­rza­ją intym­no­ścią, są pro­ste i wzru­sza­ją­ce. Prze­no­szą nas do zupeł­nie innej epo­ki. Nawet po latach zacho­wu­ją siłę świa­dec­twa.