List otwarty w obronie Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (10 maja 2016)

Fede­ra­cja Rodzin Katyń­skich, Ogól­no­pol­skie Sto­wa­rzy­sze­nie „Rodzi­na Poli­cyj­na 1939 r.” oraz War­szaw­skie Sto­wa­rzy­sze­nie Rodzi­na Poli­cyj­na 1939 r., jako orga­ni­za­cje spo­łecz­ne repre­zen­tu­ją­ce wie­lo­ty­sięcz­ne śro­do­wi­sko rodzin Ofiar Zbrod­ni Katyń­skiej, zwra­ca­ją się w liście otwar­tym do naj­waż­niej­szych insty­tu­cji Pań­stwa Pol­skie­go, do orga­ni­za­cji spo­łecz­nych i mediów oraz wszyst­kich oby­wa­te­li Rze­czy­po­spo­li­tej, któ­rym leży na ser­cu sza­cu­nek należ­ny Ofia­rom Zbrod­ni Katyń­skiej, o popar­cie w Sej­mie i Sena­cie Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej nasze­go sta­no­wi­ska.

Od paru mie­się­cy w mediach zapo­wia­da­no, że jed­nym z ele­men­tów nowej usta­wy o Insty­tu­cie Pamię­ci Naro­do­wej będzie likwi­da­cja Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa.

W imie­niu Rodzin Katyń­skich repre­zen­tu­ją­ca to wie­lo­ty­sięcz­ne śro­do­wi­sko Fede­ra­cja Rodzin Katyń­skich skie­ro­wa­ła sze­reg pism do władz Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej. W tej spra­wie wysy­ła­li­śmy nasze sta­no­wi­sko do Kan­ce­la­rii Pre­zy­den­ta, Kan­ce­la­rii Pre­ze­sa Rady Mini­strów, Mini­strów: Obro­ny Naro­do­wej, Kul­tu­ry i Dzie­dzic­twa Naro­do­we­go, Spraw Wewnętrz­nych i Admi­ni­stra­cji oraz Mar­szał­ka Sej­mu i Sej­mo­wej Komi­sji Spra­wie­dli­wo­ści i Praw Czło­wie­ka. Nie otrzy­ma­li­śmy żad­nej odpo­wie­dzi na nasze pisma. Nasze sta­no­wi­sko nie zosta­ło uwzględ­nio­ne pod­czas prac legi­sla­cyj­nych.

W Radzie Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa tra­ci­my orę­dow­ni­ka Spra­wy Katyń­skiej i part­ne­ra, spraw­dzo­ne­go w trud­nych dzia­ła­niach. Od począt­ku ist­nie­nia Rodzin Katyń­skich to wła­śnie Rada była tym orga­nem Pań­stwa, któ­ry poma­gał nam w naj­waż­niej­szym dla śro­do­wi­ska Rodzin przed­się­wzię­ciu: budo­wie Pol­skich Cmen­ta­rzy Wojen­nych w Katy­niu, Char­ko­wie, Mied­no­je i Bykow­ni. Odkąd ist­nie­ją katyń­skie nekro­po­lie, to wła­śnie Rada Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa jest ich straż­ni­kiem: dzię­ki skom­pli­ko­wa­nych dzia­ła­niom dyplo­ma­tycz­nym zawar­ła wie­le umów mię­dzy­na­ro­do­wych i dba o zabez­pie­cze­nie tych świę­tych dla nas miejsc na tere­nie Fede­ra­cji Rosyj­skiej i Ukra­iny. Likwi­da­cja Rady ozna­cza zaprze­pasz­cze­nie wie­lo­let­nich prac i koniecz­ność nego­cjo­wa­nia nowych usta­leń. Kto w mię­dzy­cza­sie zadba o katyń­skie nekro­po­lie? Na czas nie­okre­ślo­ny odsu­wa się nadzie­ja na budo­wę pią­te­go cmen­ta­rza katyń­skie­go w Kuro­pa­tach pod Miń­skiem na Bia­ło­ru­si. Kto będzie kon­ty­nu­ował poszu­ki­wa­nia wszyst­kich, jesz­cze nie­ujaw­nio­nych miejsc Mor­du Katyń­skie­go? Kto zbu­du­je tam kolej­ne cmen­ta­rze?

Jako śro­do­wi­sko wyra­ża­my ubo­le­wa­nie, że w pro­ce­sie legi­sla­cyj­nym nie uwzględ­nio­no tak poważ­nych kon­se­kwen­cji. Jed­nak naj­więk­szy nie­po­kój Rodzin Katyń­skich budzi inny zapis.

W pro­jek­cie usta­wy o Insty­tu­cie Pamię­ci Naro­do­wej, zatwier­dzo­nym przez Sejm dnia 29 kwiet­nia 2016, zna­lazł się frag­ment, doty­czą­cy postę­po­wa­nia z gro­ba­mi wojen­ny­mi, o brzmie­niu:

„Art. 4. 1. Pre­ze­so­wi Insty­tu­tu Pamię­ci Naro­do­wej – Komi­sji Ści­ga­nia Zbrod­ni prze­ciw­ko Naro­do­wi Pol­skie­mu (…) przy­słu­gu­je pra­wo zarzą­dze­nia eks­hu­ma­cji zwłok z gro­bu wojen­ne­go i prze­nie­sie­nia ich do inne­go gro­bu.

  1. Pre­zes Insty­tu­tu Pamię­ci wsku­tek umo­ty­wo­wa­nej proś­by rodzi­ny lub oto­cze­nia oso­by pocho­wa­nej w gro­bie wojen­nym bądź proś­by insty­tu­cji spo­łecz­nej może zezwo­lić na eks­hu­ma­cję zwłok z gro­bu wojen­ne­go i prze­nie­sie­nie ich na inne miej­sce w kra­ju lub poza gra­ni­ca­mi Pań­stwa oraz na spro­wa­dze­nie zwłok z obce­go pań­stwa celem ich pocho­wa­nia w kra­ju w gro­bie wojen­nym”.

Jeste­śmy w naj­wyż­szym stop­niu zanie­po­ko­je­ni stwo­rze­niem takiej moż­li­wo­ści praw­nej, któ­rą zasto­so­wać moż­na tak­że w odnie­sie­niu do Nekro­po­lii Katyń­skich. Nasz nie­po­kój nie jest bez­pod­staw­ny. Od kil­ku mie­się­cy poja­wia się w dys­kur­sie medial­nym nie­od­po­wie­dzial­ne i dema­go­gicz­ne nawo­ły­wa­nie do spro­wa­dza­nia do Pol­ski szcząt­ków Ofiar Zbrod­ni Katyń­skiej. Podob­ne „ape­le” for­mu­łu­ją oso­by, któ­re nie utoż­sa­mia­ją się z ruchem katyń­skim, a Spra­wę Katyń­ską trak­tu­ją instru­men­tal­nie. Samo­zwań­czy dzia­ła­cze docie­ra­ją do opi­nii publicz­nej, żeru­jąc na bra­ku powszech­nej wie­dzy o tym, jak wyglą­da­ją nekro­po­lie w Katy­niu, Char­ko­wie, Mied­no­je i Bykow­ni.

W 1940 mor­der­cy z NKWD wrzu­ca­li cia­ła naszych Bli­skich do dołów śmier­ci w lasach pod Smo­leń­skiem, Char­ko­wem, Twe­rem i Kijo­wem. Bez­i­mien­ne mogi­ły w Katy­niu były w 1943 eks­hu­mo­wa­ne przez komi­sje hitle­row­skie, a potem zbez­czesz­czo­ne przez sowiec­kie eki­py. Gro­by w Char­ko­wie mie­lo­no świ­dra­mi geo­lo­gicz­ny­mi, a Bykow­nię prze­ko­py­wa­no wie­lo­krot­nie, uży­wa­jąc tak­że cięż­kie­go sprzę­tu.

To zbyt strasz­ne, aby opo­wia­dać, jak dokład­nie wyglą­da­ły te miej­sca, kie­dy w latach 1990. i 2000. Katy­niem, Char­ko­wem, Mied­no­je i Bykow­nią zaję­ły się pol­skie zespo­ły eks­per­tów, z naj­wyż­szą pie­czo­ło­wi­to­ścią i sza­cun­kiem dla Pomor­do­wa­nych przy­go­to­wu­jąc miej­sca pod budo­wę nekro­po­lii. Rodzi­ny Ofiar Zbrod­ni Katyń­skiej naj­le­piej wie­dzą, w jakich warun­kach odby­wa­ły się te pra­ce. Wybit­ni spe­cja­li­ści wie­lu dzie­dzin, któ­re skła­da­ją się na sze­ro­ko poję­tą „arche­olo­gię zbrod­ni”, popie­ra­ją nasze sta­no­wi­sko, aby zacho­wać inte­gral­ność tam­tych świę­tych miejsc.

Nie było i nie ma żad­nej moż­li­wo­ści wyod­ręb­nie­nia i iden­ty­fi­ka­cji szcząt­ków poje­dyn­czych osób, kie­dyś wrzu­co­nych do dołów śmier­ci, a dzi­siaj spo­czy­wa­ją­cych w brat­nich mogi­łach na poświę­co­nych Pol­skich Cmen­ta­rzach Wojen­nych.

Udzie­la­nie jakiej­kol­wiek insty­tu­cji pra­wa do eks­hu­mo­wa­nia gro­bów naszych Bli­skich ozna­cza­ło­by moż­li­wość ponow­ne­go bez­czesz­cze­nia Ich szcząt­ków, jakie­go wcze­śniej doko­ny­wa­li sowiec­cy bar­ba­rzyń­cy. Dema­go­gicz­ny apel o „prze­no­sze­nie” do Pol­ski katyń­skich nekro­po­lii to zara­zem wezwa­nie do nisz­cze­nia dowo­dów Zbrod­ni Katyń­skiej tam, na miej­scu. Dzię­ki temu po latach nie­chęt­ni praw­dzie pseu­do­nau­kow­cy uzy­ska­li­by argu­ment, że ten bez­pre­ce­den­so­wy mord na pol­skich jeń­cach woj­ny 1939 nigdy się nie wyda­rzył!

Tę kwe­stię Rodzi­ny Katyń­skie wraz z Rodzi­ną Poli­cyj­ną 1939 jed­no­znacz­nie roz­strzy­gnę­ły we wspól­nej uchwa­le z roku 1997: wolą wie­lo­ty­sięcz­ne­go śro­do­wi­ska była budo­wa Pol­skich Cmen­ta­rzy Wojen­nych w Katy­niu, Char­ko­wie, Mied­no­je, Bykow­ni i wszę­dzie tam, gdzie spo­czę­ły Ofia­ry Zbrod­ni Katyń­skiej. Nic i nikt nie zmie­ni nasze­go sta­no­wi­ska!

Nasi Bli­scy spo­czę­li w poświę­co­nej zie­mi. Przed bar­ba­rzyń­stwem jakich­kol­wiek kolej­nych eks­hu­ma­cji chro­nią Ich kamie­nie węgiel­ne, któ­re dla Katy­nia, Char­ko­wa i Mied­no­je pobło­go­sła­wił świę­ty Jan Paweł II, w Wigi­lię Boże­go Naro­dze­nia 1994 roku. Doko­na­ło się to w obec­no­ści przed­sta­wi­cie­li Rodzin Katyń­skich i księ­dza kape­la­na Zdzi­sła­wa Pesz­kow­skie­go.

Jako Rodzi­ny Ofiar Zbrod­ni Katyń­skiej, sto­wa­rzy­szo­ne w Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich, Ogól­no­pol­skim Sto­wa­rzy­sze­niu „Rodzi­na Poli­cyj­na 1939 r.” oraz War­szaw­skim Sto­wa­rzy­sze­niu Rodzi­na Poli­cyj­na 1939 r., jed­no­znacz­nie nie zga­dza­my się na ponow­ne otwie­ra­nie zbio­ro­wych mogił i eks­hu­ma­cję szcząt­ków Ofiar Zbrod­ni Katyń­skiej.

Pre­zes Zarzą­du Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich – Iza­bel­la Sariusz-Skąp­ska

Ogól­no­pol­skie Sto­wa­rzy­sze­nie „Rodzi­na Poli­cyj­na 1939 r.” – Tere­sa Brac­ka

War­szaw­skie Sto­wa­rzy­sze­nie Rodzi­na Policyj­na 1939 r. – Michał Krzysz­tof Wykow­ski

10 maja 2016

Cytat na pod­sta­wie: „Rodo­wód Rodzin Katyń­skich. Biu­le­tyn Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich” 2016–2017