Wystąpienie w imieniu Rodzin Katyńskich Ewy Gruner-Żarnoch (17 czerwca 1998, Charków)

Sza­now­ny Panie Pre­zy­den­cie Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej
Sza­now­ny Panie Pre­zy­den­cie Ukra­iny
Sza­now­ni przed­sta­wi­cie­le naj­wyż­szych władz Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej i Ukra­iny
Dro­dzy Goście!

 

W 1995 roku, na podob­nej uro­czy­sto­ści w Katy­niu, przema­wiałam w imie­niu rodzin zamor­do­wa­nych jeń­ców. Dziś, w Char­ko­wie, mówię do Pań­stwa ze szcze­gól­ny­mi uczu­cia­mi, gdyż i tu wresz­cie powsta­je zalą­żek god­ne­go pol­skie­go Cmen­ta­rza Wojen­ne­go. Mówię jed­nak rów­nież ze ści­śnię­tym ser­cem.

Na tym nie­wiel­kim skraw­ku zie­mi, o wymia­rach 100 na 50 m, w cza­sie eks­hu­ma­cji w 1995 i 1996 roku pol­scy spe­cja­li­ści odna­leź­li 75 maso­wych gro­bów, a w nich ok. 7500 ludz­kich szcząt­ków, z cze­go ok. 4300 to pol­scy ofi­ce­ro­wie, w tym 8 gene­ra­łów.

Pra­co­wa­łam tu przez pra­wie 8 tygo­dni jako czło­nek ekip eks­hu­ma­cyj­nych. Wła­sny­mi ręka­mi doty­ka­łam Ich szcząt­ków i tysię­cy przed­mio­tów do Nich nale­żą­cych. Na wła­sne oczy tak­że widzia­łam Ich ręce zwią­za­ne sznu­rem na ple­cach i prze­strze­lo­ne czasz­ki. Tu wresz­cie, tuż obok, w gro­bie nr 52, odna­le­zio­ne zosta­ły sygnet i zega­rek moje­go Ojca. Przez ponad 50 lat, nie zna­jąc jego losów, zapa­la­łam zni­cze na bez­i­mien­nych mogi­łach. Jestem wzru­szo­na, że oto docze­ka­łam się chwi­li, gdy mogę zapa­lić świe­cę na Jego praw­dzi­wym gro­bie. Tu tak­że spo­czy­wa­ją szcząt­ki bli­skich, przy­by­łych dzi­siaj ponad 200 i 4000 nie­obec­nych dziś rodzin jeń­ców Sta­ro­biel­ska.

W Ich imie­niu czu­ję się w obo­wiąz­ku zło­żyć gorą­ce podzię­ko­wa­nia wszyst­kim tym, któ­rzy się do dzi­siej­szej uroczy­stości przy­czy­ni­li tak po stro­nie pol­skiej, jak i ukra­iń­skiej. Dzię­ku­je­my z głę­bi ser­ca tym, któ­rzy, mimo wie­lu przeciwno­ści, wraz z nami wal­czą o powsta­nie pol­skich cmen­ta­rzy wojen­nych w Katy­niu, Char­ko­wie i Mied­no­je. Zwłasz­cza sło­wa uzna­nia i wdzię­czności kie­ru­je­my do dzia­ła­ją­cej w imie­niu rzą­du Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa oraz pana sekreta­rza gene­ral­ne­go Andrze­ja Prze­woź­ni­ka.

Sto­icie Pań­stwo nad gro­ba­mi ponad 4300 kawa­le­rów Krzy­ża Vir­tu­ti Mili­ta­ri. Tym wła­śnie, naj­wyż­szym pol­skim odzna­cze­niem wojen­nym, uho­no­ro­wa­ła zamor­do­wa­nych jeń­ców Kapi­tu­ła Krzy­ża Vir­tu­ti Mili­ta­ri przy Rzą­dzie RP na Uchodź­stwie w 1976 roku. Nie­któ­rzy z zamor­do­wa­nych byli już posia­da­cza­mi dwóch, trzech, a nawet czte­rech krzy­ży VM. Deko­ro­wa­no ich za czy­ny wojen­ne, męstwo, nie­złom­ność i wresz­cie za męczeń­ską śmierć. Tu wła­śnie spo­czy­wa­ją, pod­stęp­nie aresz­to­wa­ni i zgła­dze­ni męż­ni obroń­cy Lwo­wa i Brze­ścia, któ­rzy w 1939 roku sta­wi­li czo­ła sowiec­kiej nawa­le, ofi­ce­ro­wie wszyst­kich rodza­jów bro­ni i służb armii II Rze­czy­po­spo­li­tej.

Niech ich naj­lep­szym epi­ta­fium będą rapor­ty wywia­dow­ców NKWD, dzia­ła­ją­cych w obo­zie w Sta­ro­biel­sku. W nich to czy­ta­my: „Nastrój w obo­zie jest bar­dzo patrio­tycz­ny. Ofi­ce­ro­wie myślą, że jadą na Sybir, lecz mówią, że to nie­waż­ne, co się z nimi sta­nie. Pol­ska i tak będzie wiel­ka i wspa­nia­ła…” Czy kat może wydać lep­sze świa­dec­two ofia­rom?

Na tym skraw­ku świę­tej dla nas zie­mi leżą nasi i wasi bli­scy. Zie­mia zmie­sza­na jest z Ich krwią i kość­mi. Z tej krwi i kości wyro­sły ota­czające nas drze­wa. Dziś niech z ich krwi wyro­śnie praw­dzi­wy po­kój i rze­czy­wi­sta przy­jaźń mię­dzy naszy­mi naro­da­mi.

Dzię­ku­jąc raz jesz­cze za wszyst­ko, cze­go już doko­na­no, my – Ro­dziny Katyń­skie – gorą­co pro­si­my wła­dze pol­skie i ukra­iń­skie o uczy­nie­nie wszyst­kie­go, by w tym miej­scu jak naj­szyb­ciej sta­nął cmen­tarz god­ny tych, któ­rzy tu spo­czy­wa­ją. Jest nas jesz­cze kil­ka­na­ście tysię­cy. Wdo­wy w wie­ku 80–90 lat oraz dzie­ci – wszyst­kie powy­żej 60. roku życia. Codzien­nie nas jed­nak uby­wa – po pro­stu wymie­ra­my.

Czy komuś z nas dane będzie docze­kać god­ne­go pochów­ku i cmen­ta­rzy dla naszych Bli­skich? Czy będzie­my mogli umie­rać spo­koj­nie, wie­dząc, że Oni zosta­li god­nie i z hono­rem pogrze­ba­ni, tak jak na to zasłu­ży­li wszy­scy żoł­nie­rze, któ­rzy odda­li życie za swo­ją ojczy­znę?

Dziś w całym kra­ju, wśród Rodzin Katyń­skich, odby­wa­ją się msze świę­te w inten­cji powsta­nia cmen­ta­rzy wojen­nych w miej­scach spo­czyn­ku zamor­do­wa­nych przez NKWD pol­skich ofi­ce­rów i poli­cjan­tów. Wmu­ro­wa­ny dzi­siaj kamień węgiel­ny pod budo­wę cmen­ta­rza w 1994 roku poświę­cił papież Polak, Jan Paweł II.

Ojczy­zna win­na jest cześć i pamięć swo­im Obroń­com.

Nie pozwól­my więc zapo­mnieć ofia­ry naszych Ojców!

Dziś, z tego miej­sca, mogę powie­dzieć: śpij­cie spo­koj­nie, Pol­ska o Was nie zapo­mnia­ła, Pol­ska o Was pamię­ta i pamię­tać będzie.

Ewa Gru­ner-Żar­noch, pre­zes Rodzi­ny Katyń­skiej w Szcze­ci­nie

Cytat na pod­sta­wie: „Rodo­wód” 1998, nr 9