Szanowny Panie Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej
Szanowny Panie Prezydencie Ukrainy
Szanowni przedstawiciele najwyższych władz Rzeczypospolitej Polskiej i Ukrainy
Drodzy Goście!
W 1995 roku, na podobnej uroczystości w Katyniu, przemawiałam w imieniu rodzin zamordowanych jeńców. Dziś, w Charkowie, mówię do Państwa ze szczególnymi uczuciami, gdyż i tu wreszcie powstaje zalążek godnego polskiego Cmentarza Wojennego. Mówię jednak również ze ściśniętym sercem.
Na tym niewielkim skrawku ziemi, o wymiarach 100 na 50 m, w czasie ekshumacji w 1995 i 1996 roku polscy specjaliści odnaleźli 75 masowych grobów, a w nich ok. 7500 ludzkich szczątków, z czego ok. 4300 to polscy oficerowie, w tym 8 generałów.
Pracowałam tu przez prawie 8 tygodni jako członek ekip ekshumacyjnych. Własnymi rękami dotykałam Ich szczątków i tysięcy przedmiotów do Nich należących. Na własne oczy także widziałam Ich ręce związane sznurem na plecach i przestrzelone czaszki. Tu wreszcie, tuż obok, w grobie nr 52, odnalezione zostały sygnet i zegarek mojego Ojca. Przez ponad 50 lat, nie znając jego losów, zapalałam znicze na bezimiennych mogiłach. Jestem wzruszona, że oto doczekałam się chwili, gdy mogę zapalić świecę na Jego prawdziwym grobie. Tu także spoczywają szczątki bliskich, przybyłych dzisiaj ponad 200 i 4000 nieobecnych dziś rodzin jeńców Starobielska.
W Ich imieniu czuję się w obowiązku złożyć gorące podziękowania wszystkim tym, którzy się do dzisiejszej uroczystości przyczynili tak po stronie polskiej, jak i ukraińskiej. Dziękujemy z głębi serca tym, którzy, mimo wielu przeciwności, wraz z nami walczą o powstanie polskich cmentarzy wojennych w Katyniu, Charkowie i Miednoje. Zwłaszcza słowa uznania i wdzięczności kierujemy do działającej w imieniu rządu Rzeczypospolitej Polskiej Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz pana sekretarza generalnego Andrzeja Przewoźnika.
Stoicie Państwo nad grobami ponad 4300 kawalerów Krzyża Virtuti Militari. Tym właśnie, najwyższym polskim odznaczeniem wojennym, uhonorowała zamordowanych jeńców Kapituła Krzyża Virtuti Militari przy Rządzie RP na Uchodźstwie w 1976 roku. Niektórzy z zamordowanych byli już posiadaczami dwóch, trzech, a nawet czterech krzyży VM. Dekorowano ich za czyny wojenne, męstwo, niezłomność i wreszcie za męczeńską śmierć. Tu właśnie spoczywają, podstępnie aresztowani i zgładzeni mężni obrońcy Lwowa i Brześcia, którzy w 1939 roku stawili czoła sowieckiej nawale, oficerowie wszystkich rodzajów broni i służb armii II Rzeczypospolitej.
Niech ich najlepszym epitafium będą raporty wywiadowców NKWD, działających w obozie w Starobielsku. W nich to czytamy: „Nastrój w obozie jest bardzo patriotyczny. Oficerowie myślą, że jadą na Sybir, lecz mówią, że to nieważne, co się z nimi stanie. Polska i tak będzie wielka i wspaniała…” Czy kat może wydać lepsze świadectwo ofiarom?
Na tym skrawku świętej dla nas ziemi leżą nasi i wasi bliscy. Ziemia zmieszana jest z Ich krwią i kośćmi. Z tej krwi i kości wyrosły otaczające nas drzewa. Dziś niech z ich krwi wyrośnie prawdziwy pokój i rzeczywista przyjaźń między naszymi narodami.
Dziękując raz jeszcze za wszystko, czego już dokonano, my – Rodziny Katyńskie – gorąco prosimy władze polskie i ukraińskie o uczynienie wszystkiego, by w tym miejscu jak najszybciej stanął cmentarz godny tych, którzy tu spoczywają. Jest nas jeszcze kilkanaście tysięcy. Wdowy w wieku 80–90 lat oraz dzieci – wszystkie powyżej 60. roku życia. Codziennie nas jednak ubywa – po prostu wymieramy.
Czy komuś z nas dane będzie doczekać godnego pochówku i cmentarzy dla naszych Bliskich? Czy będziemy mogli umierać spokojnie, wiedząc, że Oni zostali godnie i z honorem pogrzebani, tak jak na to zasłużyli wszyscy żołnierze, którzy oddali życie za swoją ojczyznę?
Dziś w całym kraju, wśród Rodzin Katyńskich, odbywają się msze święte w intencji powstania cmentarzy wojennych w miejscach spoczynku zamordowanych przez NKWD polskich oficerów i policjantów. Wmurowany dzisiaj kamień węgielny pod budowę cmentarza w 1994 roku poświęcił papież Polak, Jan Paweł II.
Ojczyzna winna jest cześć i pamięć swoim Obrońcom.
Nie pozwólmy więc zapomnieć ofiary naszych Ojców!
Dziś, z tego miejsca, mogę powiedzieć: śpijcie spokojnie, Polska o Was nie zapomniała, Polska o Was pamięta i pamiętać będzie.
Ewa Gruner-Żarnoch, prezes Rodziny Katyńskiej w Szczecinie
Cytat na podstawie: „Rodowód” 1998, nr 9