Inez Witkowska, Tych myśli nie można uciszyć!

Boha­te­ro­wie nasi wię­zie­ni w Sta­ro­biel­sku mogli­by żyć, ale honor i miłość do Ojczy­zny nie pozwo­lił im przy­stać na hanieb­ną współ­pra­cę z najeźdź­cą. Sza­cu­nek i pamięć o naszych ofi­ce­rach będę trwać przez poko­le­nia.

W 78. rocz­ni­cę doko­na­nej zbrod­ni, dzię­ki zaan­ga­żo­wa­niu rzą­du pol­skie­go i wie­lu innych osób, człon­ko­wie Rodzin Katyń­skich mogli uczest­ni­czyć w uro­czy­sto­ściach na cmen­ta­rzu w Pia­ti­chat­kach pod Char­ko­wem.

Jest dzień 9 czerw­ca 2018 roku, idę alej­ką wśród gro­bów, po oby­dwu stro­nach set­ki tabli­czek z nazwi­ska­mi naszych naj­bliż­szych – jest i „mój boha­ter”. Pło­ną zni­cze, na twa­rzach sku­pie­nie, smu­tek i łzy. Przy ołta­rzu polo­wym uczest­ni­czy­my we mszy świę­tej eku­me­nicz­nej, są wień­ce, prze­mó­wie­nia i sal­wa hono­ro­wa. Wyobraź­nia nie­ustan­nie pra­cu­je: jak mogło dojść do takiej zbrod­ni? Dla­cze­go tylu wspa­nia­łych Pola­ków musia­ło zgi­nąć? Tych myśli nie moż­na uci­szyć!

 

Inez Wit­kow­ska, Rodzi­na Katyń­ska w Bia­łym­sto­ku

Pier­wo­druk: „Rodo­wód Rodzin Katyń­skich. Biu­le­tyn Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich” 2018, numer tema­tycz­ny: Katyń­skie upa­mięt­nie­nia