Календар

История КАТЫНСКИХ КЛАДБИЩ начинается с массовых захоронений. После военных эксгумаций в 1943 и 1944 годах, только в Катыни остался след, едва ли зачаток кладбища, однако достоинство этому месту отнимал памятник с лживой надписью о «жертвах нацизма». Местонахождение остальных захоронений было обнародовано только в 1990‑х годах. Несмотря на исторические перемены после 1989 года, первые три кладбища (Катынь, Харьков, Медное) были открыты только в 2000 году, а на создание кладбища в Быковне пришлось ждать еще 12 лет.

КАЛЕНДАРЬ описывает дипломатические усилия и этапы подготовки этих мемориальных мест, объективные препятствия и субъективные дискуссии, которые волновали не только среду семей, но и польское общественное мнение. Рядом с датами мы публикуем документы, фотографии и воспоминания. Они иллюстрируют точку зрения Катынских семей: наши ожидания и решимость, которые стали краеугольным камнем катынских кладбищ. В последующие годы мы описываем, например, годовщины и паломничества…

Вплоть до марта 2022 года, когда в первые недели войны на Кладбище жертв тоталитаризма в Харькове упал российский ракетный снаряд. Вплоть до 85‑й годовщины Катынского расстрела, когда в Медном и Катыни были осквернены польские военные кладбища. Календарь не закрыт…

Тексты подготовила Изабелла Сариуш-Скомпска
Перевод на русский: Ильяс Станекзай

- 1943 -

luty/marzec 1943

W lesie katyń­skim pod Smo­leń­skiem oku­pu­ją­cy te tere­ny Niem­cy roz­ko­pu­ją gro­by, któ­re hitle­row­com wska­za­li oko­licz­ni miesz­kań­cy. Roz­po­czy­na­ją się pra­ce eks­hu­ma­cyj­ne.

13 kwietnia 1943

Nie­miec­kie radio poda­je, że w maso­wych gro­bach pod Smo­leń­skiem odkry­to cia­ła pol­skich ofi­ce­rów. Są to praw­do­po­dob­nie jeń­cy obo­zu spe­cjal­ne­go NKWD w Koziel­sku, po któ­rych ślad zagi­nął wio­sną 1940 roku. Stan szcząt­ków wska­zu­je, że mor­du doko­na­li Sowie­ci. Na miej­scu pra­cu­je Mię­dzy­na­ro­do­wa Komi­sja Lekar­ska, skła­da­ją­ca się z leka­rzy z 12 kra­jów, któ­rzy zgo­dzi­li się zba­dać miej­sce zbrod­ni. Dołą­czy­li do nich przed­sta­wi­cie­le Komi­sji Tech­nicz­nej, powo­ła­nej przez Pol­ski Czer­wo­ny Krzyż. Wydo­by­te szcząt­ki pocho­wa­no w sze­ściu zbio­ro­wych mogi­łach. Eks­hu­ma­cję prze­rwa­ła kontr­ofen­sy­wa sowiec­ka.

wrzesień 1943

Kie­dy jesie­nią spod Smo­leń­ska wypar­to hitle­row­ców i tere­ny te zaję­ła Armia Czer­wo­na, pod­ję­to „docho­dze­nie wstęp­ne”, któ­re mia­ło przy­go­to­wać mate­ria­ły dla komi­sji śled­czej. Gro­by roz­ko­pa­no, umiesz­cza­no tam sfał­szo­wa­ne doku­men­ty, przy­go­to­wy­wa­no fał­szy­wych świad­ków.

- 1944 -

13 stycznia 1944

Biu­ro Poli­tycz­ne Wszech­związ­ko­wej Par­tii Komu­ni­stycz­nej (bol­sze­wi­ków) powo­łu­je spe­cjal­ną komi­sję śled­czą, któ­rej prze­wod­ni­czy Niko­łaj Bur­den­ko. Na pod­sta­wie spre­pa­ro­wa­nych mate­ria­łów w koń­co­wym rapor­cie Sowie­ci dowo­dzą winy Niem­ców. Znisz­cze­niu ule­ga pierw­szy cmen­tarz, w lesie katyń­skim powsta­ją dwie maso­we mogi­ły.

30 stycznia 1944

Dowódz­two 1 Kor­pu­su Pol­skich Sił Zbroj­nych, dowo­dzo­ne przez gen. Zyg­mun­ta Ber­lin­ga, orga­ni­zu­je uro­czy­stość nad gro­ba­mi w Katy­niu. Mszę świę­tą spra­wu­je ks. Wil­helm Kubsz, w kaza­niu „potwier­dza­jąc” odpo­wie­dzial­ność nie­miec­ką za mord na pol­skich jeń­cach wojen­nych.

- 1988 -

W okre­sie powo­jen­nym i w latach komu­ni­zmu las katyń­ski był nie­do­stęp­ny, ogro­dzo­ny par­ka­nem, krył tajem­ni­cę nie tyl­ko mor­du na pol­skich jeń­cach wojen­nych, ale tak­że miej­sce pochów­ku ofiar czy­stek sta­li­now­skich z lat trzy­dzie­stych. Tajem­ni­cą okry­te były też mogi­ły w par­ku leśnym Pia­ti­chat­ki pod Char­ko­wem, w lesie koło wio­ski Mied­no­je nie­da­le­ko i w Bykow­ni pod Kijo­wem. W 1988 roku wle­sie katyń­skim roz­po­czę­to przy­go­to­wa­nia do utwo­rze­nia kom­plek­su memo­rial­ne­go. Powsta­ły czte­ry mogi­ły, teren ogro­dzo­no.

2 września 1988

W czerw­cu 1988 roku na obcho­dach Tysiąc­le­cia Chrztu Rusi w Moskwie obec­ny był ks. kard. Józef Glemp. Pod­czas spo­tkań z przed­sta­wi­cie­la­mi władz pań­stwo­wych oraz Cer­kwi pra­wo­sław­nej pry­ma­so­wi Pol­ski uda­ło się uzy­skać zgo­dę na posta­wie­nie w Katy­niu krzy­ża. Tra­dy­cyj­nie nazy­wa się go „pry­ma­sow­skim”. Umiesz­czo­no na nim tablicz­kę z napi­sem: „W tym miej­scu zosta­nie wznie­sio­ny krzyż upa­mięt­nia­ją­cy śmierć pol­skich ofi­ce­rów” (poni­żej wer­sja po rosyj­sku). Krzyż sta­nął w tle sowiec­kie­go pomni­ka, z kłam­li­wym napi­sem tak­że w dwóch języ­kach; wer­sja pol­ska brzmia­ła: „Ofia­rom faszy­zmu – ofi­ce­rom pol­skim, roz­strze­la­nym przez hitle­row­ców w 1941 roku”. Pod­czas przy­go­to­wy­wa­nia pro­jek­tu Pol­skie­go Cmen­ta­rza Wojen­ne­go w Katy­niu, ze wzglę­du na zna­cze­nie krzy­ża pry­ma­sow­skie­go, posta­no­wio­no zacho­wać ten sym­bo­licz­ny obiekt. Został on prze­nie­sio­ny na pagó­rek przy wej­ściu na nekro­po­lię.

WIĘCEJ:

Krzyż pry­ma­sow­ski (2000)

M. Kin­dziuk, Oko­licz­no­ści posta­wie­nia krzy­ża “pry­ma­sow­skie­go” w Katy­niu w 1988 r., “War­szaw­skie Stu­dia Teo­lo­gicz­ne” 2018, nr 2, s. 58–73

- 1989 -

5 kwietnia 1989

Jeden z pierw­szych wyjaz­dów do Katy­nia, orga­ni­zo­wa­nych przez Radę Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa.

WIĘCEJ:

Jadwi­ga Fęglar­ska, 10 lat temu

sierpień/wrzesień 1989

Sto­wa­rzy­sze­nie „Memo­riał” zor­ga­ni­zo­wa­ło w Moskwie wysta­wę poświę­co­ną rocz­ni­cy pod­pi­sa­nia pak­tu Rib­ben­trop-Moło­tow. Poka­za­no tam zdję­cie z nie­miec­kich eks­hu­ma­cji w Katy­niu w 1943 roku.

jesień 1989

Do Katy­nia docie­ra­ją pierw­sze piel­grzym­ki rodzin, orga­ni­zo­wa­ne jako „wyciecz­ki” z pol­ski­mi biu­ra­mi podró­ży.

WIĘCEJ:

Iza­bel­la Sariusz-Skąp­ska, Po okruch zie­mi, po liść… (Rela­cja z piel­grzym­ki 16 paź­dzier­ni­ka 1989)

27 listopada 1989

Pod­czas wizy­ty z Związ­ku Radziec­kim pre­mier Tade­usz Mazo­wiec­ki, szef pierw­sze­go nie­ko­mu­ni­stycz­ne­go rzą­du, powo­ła­ne­go po wybo­rach 4 czerw­ca, odwie­dził Katyń.

WIĘCEJ:

Zapis archi­wal­ny z wizy­ty pre­mie­ra Tade­usza Mazo­wiec­kie­go w Katy­niu

M. Szu­ka­ła, 30 lat temu pre­mier Tade­usz Mazo­wiec­ki roz­po­czął wizy­tę w ZSRS, Dzieje.pl. Por­tal histo­rycz­ny, 22 listo­pa­da 2019

- 1990 -

13 kwietnia 1990

Sowiec­ka agen­cja infor­ma­cyj­na TASS publi­ku­je komu­ni­kat, stwier­dza­ją­cy, że za mord w Katy­niu odpo­wie­dzial­ne było NKWD. Pre­zy­dent Woj­ciech Jaru­zel­ski otrzy­mu­je od pre­zy­den­ta ZSRR Micha­iła Gor­ba­czo­wa wybra­ne doku­men­ty: listy wywo­zo­we jeń­ców Koziel­ska (zamor­do­wa­ni w Katy­niu) i Ostasz­ko­wa (zamor­do­wa­ni w Twe­rze, pocho­wa­ni w Mied­no­je) oraz wykaz jeń­ców Sta­ro­biel­ska (zamor­do­wa­ni w Char­ko­wie).

jesień 1990

Uro­czy­stość wmu­ro­wa­nia urny z zie­mią z Katy­nia w Kryp­cie Wazów na Wawe­lu w 50. rocz­ni­cę Zbrod­ni Katyń­skiej

WIĘCEJ:

Urna w Gro­bach Kró­lew­skich na Wawe­lu (1990)

- 1991 -

25 lipca–9 sierpnia 1991

W Char­ko­wie-Pia­ti­chat­kach pro­wa­dzo­no pra­ce eks­hu­ma­cyj­ne. W 1940 roku pocho­wa­no tam cia­ła jeń­ców obo­zu spe­cjal­ne­go NKWD w Sta­ro­biel­sku, zamor­do­wa­nych w Char­ko­wie.

WIĘCEJ:

Sta­ni­sław Maria Jan­kow­ski, Tam, w lesie… (1991)

15–31 sierpnia 1991

W Mied­no­je pro­wa­dzo­no pra­ce eks­hu­ma­cyj­ne. W 1940 roku pocho­wa­no tam cia­ła jeń­ców obo­zu spe­cjal­ne­go NKWD w Ostasz­ko­wie, zamor­do­wa­nych w Twe­rze.

- 1992 -

14 października 1992

Na pole­ce­nie pre­zy­den­ta Bori­sa Jel­cy­na prof. Rudolf Picho­ja, prze­wod­ni­czą­cy Komi­te­tu do Spraw Archi­wów w rzą­dzie Fede­ra­cji Rosyj­skiej, przy­wo­zi do War­sza­wy kopie doku­men­tów z tzw. tecz­ki spe­cjal­nej nr 1. Zawie­ra ona doku­men­ty, potwier­dza­ją­ce odpo­wie­dzial­ność Związ­ku Radziec­kie­go za Zbrod­nię Katyń­ską, m.in. notat­kę sze­fa NKWD Ław­rien­ti­ja Berii z 5 mar­ca 1940, decy­zję Biu­ra Poli­tycz­ne­go WKP(b) o wymor­do­wa­niu pol­skich jeń­ców wojen­nych, notat­kę sze­fa KGB Alek­san­dra Sze­le­pi­na, pro­po­nu­ją­ce­go znisz­cze­nie akt. Z doku­men­tów wyni­ka, że pol­skich jeń­ców mor­do­wa­no nie tyl­ko w Katy­niu, Char­ko­wie i Twe­rze, ale tak­że w wię­zie­niach Ukra­iny (tzw. lista ukra­iń­ska) i Bia­ło­ru­si (tzw. lista bia­ło­ru­ska).  

- 1993 -

29 czerwca 1993

Otwar­cie Muzeum Katyń­skie­go w War­sza­wie w for­cie IX Czer­nia­ków. Kie­row­ni­kiem pla­ców­ki zosta­je puł­kow­nik w sta­nie spo­czyn­ku Zdzi­sław Sawic­ki. Część eks­po­zy­cji pod nazwą Pamięć nie dała się zgła­dzić… sta­no­wi­ły przed­mio­ty wydo­by­te pod­czas eks­hu­ma­cji z dołów śmier­ci Katy­nia, Char­ko­wa i Mied­no­je.

- 1994 -

22 lutego 1994

Zosta­je pod­pi­sa­na Umo­wa mię­dzy Rzą­dem Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej a Rzą­dem Fede­ra­cji Rosyj­skiej o gro­bach i miej­scach pamię­ci ofiar wojen i repre­sji, spo­rzą­dzo­na w Kra­ko­wie dnia 22 lute­go 1994 r. (Dz.U. 1994, nr 112, poz. 543), sygno­wa­na przez Andrze­ja Ole­chow­skie­go i Andrie­ja Kozy­rie­wa. Na jej pod­sta­wie moż­na pod­jąć dzia­ła­nia zmie­rza­ją­ce go budo­wy katyń­skich nekro­po­lii. Spe­cja­li­ści powo­ła­ni przez Radę Ochro­nę Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa oraz przed­sta­wi­cie­le Pol­skie­go Czer­wo­ne­go Krzy­ża podej­mu­ją pra­ce son­da­żo­ne, bada­ją topo­gra­fię tere­nu, przy­go­to­wu­ją eks­hu­ma­cję dołów śmie­ci w lesie katyń­skim.

WIĘCEJ:

Umo­wa mię­dzy Rzą­dem Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej a Rzą­dem Fede­ra­cji Rosyj­skiej o gro­bach i miej­scach pamię­ci ofiar wojen i repre­sji (22 lute­go 1994)

- 1995 -

25 marca 1995

W Smo­leń­sku zosta­je pod­pi­sa­ny pro­to­kół o budo­wie Pol­skie­go Cmen­ta­rza Wojen­ne­go w Katy­niu.

3 czerwca–22 września 1995

Pra­ce arche­olo­gicz­no-eks­hu­ma­cyj­ne, prze­pro­wa­dza­ne w Pia­ti­chat­kach przez zespół kie­ro­wa­ny przez prof. Andrze­ja Kolę.

4 czerwca 1995

11 czerwca 1995

Wmu­ro­wa­nie aktu erek­cyj­ne­go i kamie­nia węgiel­ne­go pod cmen­tarz w Mied­no­je.

17 lipca 1995

Rada Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa ogła­sza otwar­ty kon­kurs na kon­cep­cję ukształ­to­wa­nia prze­strzen­ne­go Pol­skich Cmen­ta­rzy Wojen­nych w Katy­niu, Char­ko­wie i Mied­no­je.

- 1996 -

27–28 stycznia 1996

Uchwa­ła nad­zwy­czaj­ne­go Wal­ne­go Zebra­nia Dele­ga­tów Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich: śro­do­wi­sko dekla­ru­je jed­no­znacz­nie wolę budo­wy cmen­ta­rzy katyń­skich na miej­scach pochów­ku Ofiar w Katy­niu, Char­ko­wa i Mied­no­je.

27 maja–14 września 1996

Kolej­ny etap pra­ce arche­olo­gicz­no-eks­hu­ma­cyj­nych, prze­pro­wa­dza­nych w Pia­ti­chat­kach przez zespół prof. Andrze­ja Koli.

1 października 1996

Sąd kon­kur­so­wy wyło­nił zwy­cięz­cę kon­kur­su na pro­jekt nekro­po­lii katyń­skich: do reali­za­cji wybra­no kon­cep­cje arty­stów rzeź­bia­rzy Zdzi­sła­wa Pid­ka i Andrze­ja Soły­gi oraz archi­tek­tów Wie­sła­wa i Jac­ka Syna­kie­wi­czów.

19 października 1996

Rosyj­ski pre­mier Wik­tor Czer­no­myr­din pod­pi­su­je posta­no­wie­nia o utwo­rze­niu Pol­skich Cmen­ta­rzy Wojen­nych w Katy­niu i Mied­no­je.

- 1997 -

25 stycznia 1997

Spo­tka­nie władz Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich, pre­ze­sów zarzą­dów sto­wa­rzy­szeń z całej Pol­ski. Obec­ny był ks. pra­łat Zdzi­sław Pesz­kow­ski jako kape­lan Rodzin. Ks. infu­łat Zdzi­sław Król przed­sta­wił sta­no­wi­sko ks. Pry­ma­sa (w pro­jek­cie cmen­ta­rzy nie prze­wi­dzia­no budo­wy kaplic). Sekre­tarz Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa (ROPWiM) Andrzej Prze­woź­nik opo­wie­dział o sta­nie prac, przy­go­to­wu­ją­cych budo­wę nekro­po­lii katyń­skich (dzia­ła­nia mię­dzy­na­ro­do­we i mię­dzy­re­sor­to­we, udział Rodzin Katyń­skich, spo­so­by finan­so­wa­nia). Po dys­ku­sji przy­ję­to uchwa­łę, jed­no­znacz­nie potwier­dza­jąc koniecz­ność budo­wy cmen­ta­rzy na miej­scu pier­wot­ne­go pochów­ku i apro­bu­jąc dzia­ła­nia Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa.

WIĘCEJ:

Uchwa­ła Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich (25 stycz­nia 1997)

Ewa Bąkow­ska, Andrzej Spa­ni­ly, Rela­cja ze spo­tka­nia władz Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich i pre­ze­sów Rodzin Katyń­skich (25 stycz­nia 1997)

wiosna 1997

Mimo jed­no­znacz­ne­go sta­no­wi­ska Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich i wszyst­kich lokal­nych Rodzin Katyń­skich, dekla­ru­ją­cych wolę budo­wy cmen­ta­rzy w Katy­niu, Char­ko­wie i Mied­no­je, w mediach poja­wia­ją się gło­sy, pro­wo­ko­wa­ne przez grup­kę kil­ku­na­stu osób, two­rzą­cych Fun­da­cję „Wdo­wi Grosz” i kwe­stio­nu­ją­cych to przed­się­wzię­cie. Poni­żej wybór z gorą­cej dys­ku­sji na ten temat.

WIĘCEJ:

Jerzy Wie­leb­now­ski, Do Sto­wa­rzy­sze­nia „Katyń” w Szcze­ci­nie

Ewa Gru­ner-Żar­noch, W odpo­wie­dzi Panu Jerze­mu Wie­leb­now­skie­mu…

Boże­na Łojek, Budo­wa cmen­ta­rzy katyń­skich – pol­ską racją sta­nu. Nie roz­pra­szać sił i środ­ków

Wło­dzi­mierz Dusie­wicz, Histo­ria pew­nej ankie­ty

Andrzej Spa­ni­ly, [O Fun­da­cji „Wdo­wi Grosz”]

Janusz Lan­ge, Wło­dzi­mierz Dusie­wicz, [Apel ks. Pesz­kow­skie­go]

Ewa Gru­ner-Żar­noch, [List do Toma­sza Woł­ka]

Ewa Gru­ner-Żar­noch, [List do pre­mie­ra Wło­dzi­mie­rza Cimo­sze­wi­cza]

Zbi­gniew Sie­kań­ski, [List do Tygo­dni­ka „Fak­ty”]

Andrzej Sariusz-Skąp­ski, [List do „Gaze­ty Wybor­czej”]

28 czerwca 1997

Na zapro­sze­nie sekre­ta­rza gene­ral­ne­go Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa Andrze­ja Prze­woź­ni­ka odby­ło się spo­tka­nie pre­ze­sów lokal­nych sto­wa­rzy­szeń Rodzin Katyń­skich z całej Pol­ski oraz przed­sta­wi­cie­li orga­ni­za­cji katyń­skich. Tema­tem był aktu­al­ny stan prac na budo­wą nekro­po­lii katyń­skich. W wyda­nym na zakoń­cze­nie oświad­cze­niu Rodzi­ny Katyń­skie potwier­dzi­ły wolę budo­wy nekro­po­lii na miej­scu pochów­ku ofiar, ape­lu­jąc o prze­rwa­nie jakich­kol­wiek dys­ku­sji, kwe­stio­nu­ją­cych ten zamiar, oraz po raz kolej­ny dekla­ru­jąc swo­je zaufa­nie dla ROPWiM jako wyko­naw­cy tego przed­się­wzię­cia. Rodzi­ny dopo­mi­na­ją się o wmu­ro­wa­nie kamie­nia węgiel­ne­go pod nekro­po­lię w Char­ko­wie.

WIĘCEJ:

Andrzej Spa­ni­ly, [Rela­cja ze spo­tka­nia w Radzie Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa i treść Ape­lu, 28 czerw­ca 1997]

lato–jesień 1997

Mimo zapew­nień przed­sta­wi­cie­li rzą­du, budo­wa cmen­ta­rzy katyń­skich sta­le napo­ty­ka­ła na prze­szko­dy, pra­ce się opóź­nia­ły. Przed­sta­wi­cie­le lokal­nych Rodzin Katyń­skich oraz wła­dze Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich kie­ro­wa­li alar­mu­ją­ce pisma do władz, wysy­ła­li listy otwar­te do pra­sy. Wypo­wia­dał się tak­że Andrzej Prze­woź­nik, sekre­tarz gene­ral­ny Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa: wyja­śniał wąt­pli­wo­ści, jakie poja­wia­ły się w mediach, kolej­ny raz tłu­ma­czył, dla­cze­go nie­moż­li­we jest spro­wa­dze­nie szcząt­ków Ofiar do Pol­ski, a nekro­po­lie katyń­skie muszą powstać na miej­scach pier­wot­ne­go pochów­ku.

WIĘCEJ:

Roz­mo­wa z Andrze­jem Prze­woź­ni­kiem, sekre­ta­rzem gene­ral­nym Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa

Ewa Gru­ner-Żar­noch, [List do cza­so­pi­sma „Senior”] (11 sierp­nia 1997)

Tomasz Jan Szcze­pań­ski, [List do cza­so­pi­sma „Senior”] (1997)

Zbi­gniew Sie­kań­ski, [List do mini­stra Lesz­ka Mil­le­ra] (28 sierp­nia 1997)

Andrzej Spa­ni­ly,  [List do mini­stra Lesz­ka Mil­le­ra] (31 sierp­nia 1997)

Andrzej Sariusz-Skąp­ski, Czy może­my mieć nadzie­ję

[List w imie­niu Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich do Tygo­dni­ka AWS]

List otwar­ty [Rodzi­ny Katyń­skie w Gdy­ni] do wszyst­kich prze­ciw­ni­ków budo­wy cmen­ta­rzy w Char­ko­wie, Katy­niu, Mied­no­je

Arka­diusz Piszcz, Ewa Gru­ner-Żar­noch, Dwu­głos o eks­hu­ma­cjach w Char­ko­wie

18 września 1997

6–7 grudnia 1997

W Weso­łej koło War­sza­wy odby­ło się II Wal­ne Zebra­nie Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich. Wśród zapro­szo­nych gości była mini­ster spra­wie­dli­wo­ści Han­na Suchoc­ka. Pani mini­ster zapew­ni­ła zgro­ma­dzo­nych, że jako czło­nek Rzą­du RP zro­bi wszyst­ko, co moż­li­we, aby dopro­wa­dzić do zakoń­cze­nia budo­wy cmen­ta­rzy w Katy­niu, Mied­no­je i Char­ko­wie. Moc­no akcen­to­wa­ła, że sze­ro­ko poję­ta spra­wa katyń­ska jest na rów­ni spra­wą Rzą­du RP, co Rodzin Katyń­skich. Jed­no­cze­śnie dała wyraz swo­im oba­wom, że trze­ba się spie­szyć, bo za kil­ka lat to przed­się­wzię­cie może być trud­niej­sze albo nawet nie­moż­li­we do wyko­na­nia. Wię­cej w spra­woz­da­niu poni­żej.

WIĘCEJ:

Andrzej Sariusz-Skąp­ski, Spra­woz­da­nie prze­wod­ni­czą­ce­go II Wal­ne­go Zebra­nia Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich (6–7 grud­nia 1997)

- 2011 -

11 kwietnia 2011 | Obchody 71. rocznicy. Pielgrzymka Rodzin Katyńskich do Katynia

Kan­ce­la­ria Pre­zy­den­ta RP i Rada Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa zor­ga­ni­zo­wa­ła piel­grzym­kę Rodzin Katyń­skich na obcho­dy Dnia Pamię­ci Ofiar Zbrod­ni Katyń­skiej (pociąg spe­cjal­ny do Smo­leń­ska, samo­lot z dele­ga­cję ofi­cjal­ną przez Moskwę). Na Pol­ski Cmen­tarz Wojen­ny wraz z pre­zy­den­tem RP Bro­ni­sła­wem Komo­row­skim przy­był pre­zy­dent Dmi­trij Mie­dwie­diew. Była to pierw­sza w histo­rii wizy­ta pre­zy­den­ta Fede­ra­cji Rosyj­skiej na tym miej­scu.

WIĘCEJ:

Kaza­nie bisku­pa polo­we­go Woj­ska Pol­skie­go Józe­fa Guzd­ka (11 kwiet­nia 2011, Katyń)

Wystą­pie­nie Pre­zy­den­ta Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej Bro­ni­sła­wa Komo­row­skie­go (11 kwiet­nia 2011, Katyń)

Wystą­pie­nie pre­zes zarzą­du Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich Iza­bel­li Sariusz-Skąp­skiej (11 kwiet­nia 2011, Katyń)

Foto­gra­fie

30 czerwca 2011 | Kijów-Bykownia. Pogrzeb szczątków 492 Ofiar Zbrodni Katyńskiej

W latach 2001, 2006 i 2007, na zle­ce­nie Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa, zespół spe­cja­li­stów pod kie­row­nic­twem prof. Andrze­ja Koli z Uni­wer­sy­te­tu im. Miko­ła­ja Koper­ni­ka w Toru­niu pro­wa­dził pra­ce son­da­żo­wo-eks­hu­ma­cyj­ne w lesie koło Bykow­ni pod Kijo­wem. Szcząt­ki 1488 osób, któ­re uzna­no za ofia­ry pol­skie, pocho­wa­no w 2007 roku. Od kwiet­nia do czerw­ca 2011 odna­le­zio­no szcząt­ki 492 pol­skich ofiar. Pocho­wa­no je 30 czerw­ca, obrzą­dek pogrze­bu cele­bro­wał Wika­riusz Gene­ral­ny rzym­sko­ka­to­lic­kiej die­ce­zji kijow­sko-żyto­mier­skiej, ks. bp Sta­ni­sław Szy­ro­ko­ra­diuk. Oprócz pol­skich i ukra­iń­skich człon­ków zespo­łu prof. Koli w uro­czy­sto­ści wzię­li udział m.in. przed­sta­wi­cie­le Amba­sa­dy RP w Kijo­wie z amba­sa­do­rem Hen­ry­kiem Litwi­nem, pra­cow­ni­cy ROPWiM z prof. Andrze­jem Krzysz­to­fem Kuner­tem, Andrzej Amons, przed­sta­wi­cie­le kon­su­la­tu RP w Kijo­wie z kon­su­lem Rafa­łem Wol­skim, pre­zes zarzą­du FRK Iza­bel­la Sariusz-Skąp­ska oraz przed­sta­wi­cie­le Polo­nii z Kijo­wa.

WIĘCEJ:

Foto­gra­fie

lipiec-sierpień 2011 | Refleksje przed konkursem na projekt cmentarza w Bykowni

Pod­ję­te po wrze­śniu 2010 sta­ra­nia pol­skiej dyplo­ma­cji prze­ło­ży­ły się na pra­cę Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa. To Rada była budow­ni­czym otwar­tych w 2000 roku Pol­skich Cmen­ta­rzy Wojen­nych w Katy­niu, Char­ko­wie i Mied­no­je – i Rada mia­ła być budow­ni­czym czwar­te­go cmen­ta­rza katyń­skie­go w Bykow­ni. Pod­czas paru spo­tkań robo­czych Rodzi­ny Katyń­skie przed­sta­wi­ły sekre­ta­rzo­wi ROPWiM prof. Andrze­jo­wi Krzysz­to­fo­wi Kuner­to­wi ocze­ki­wa­nia  śro­do­wi­ska (szcze­gó­ły w załącz­ni­ku).

 

WIĘCEJ:

Uwa­gi Rodzin Katyń­skich w spra­wie pro­jek­tu cmen­ta­rza w Kijo­wie-Bykow­ni (lipiec–sierpień 2011)

8–9 września 2011 | Rozstrzygnięcie konkursu na opracowanie koncepcji architektonicznej Polskiego Cmentarza Wojennego w Bykowni na Ukrainie (czwartego cmentarza katyńskiego)

W sądzie kon­kur­so­wym pod prze­wod­nic­twem prof. Kon­ra­da Kucza-Kuczyń­skie­go śro­do­wi­sko Rodzin Katyń­skich repre­zen­to­wa­ły: pre­zes zarzą­du FRK Iza­bel­la Sariusz-Skąp­ska i wice­pre­zes zarzą­du FRK Kry­sty­na Bry­dow­ska. W kon­kur­sie ogło­szo­nym przez Radę Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa wybra­no pra­cę autor­stwa AIR Pro­ject i Mode­rau Art.

17 września 2011 | Otwarcie wystawy Pamięć nie dała się zgładzić… w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie

W mar­cu 2009 zamknię­to sie­dzi­bę Muzeum Katyń­skie­go w for­cie czer­nia­kow­skim, ponie­waż stan tech­nicz­ny obiek­tu zagra­żał prze­cho­wy­wa­nym obiek­tom, w tym przed­mio­tom wydo­by­tym z dołów śmier­ci Katy­nia, Char­ko­wa, Mied­no­je i Bykow­ni. Na okres reali­za­cji nowej eks­po­zy­cji w kapo­nie­rze Cyta­de­li War­szaw­skiej przy­go­to­wa­no wysta­wę cza­so­wą. Dzię­ki popar­ciu mini­stra obro­ny naro­do­wej Bog­da­na Kli­cha, a potem jego następ­cy, mini­stra Toma­sza Sie­mo­nia­ka, Muzeum Katyń­skie dosta­ło do swo­jej dys­po­zy­cji Salę Het­mań­ską w war­szaw­skim Muzeum Woj­ska Pol­skie­go. Eks­po­zy­cję zaty­tu­ło­wa­ną Pamięć nie dała się zgła­dzić… przy­go­to­wał zespół w skła­dzie: sekre­tarz ROPWiM Andrzej Krzysz­tof Kunert, kura­tor Muzeum Katyń­skie­go Sła­wo­mir Frąt­czak, pre­zes FRK Iza­bel­la Sariusz-Skąp­ska i histo­ryk spra­wy katyń­skiej Mate­usz Zemla. Wysta­wa mia­ła przy­bli­żyć zwie­dza­ją­cym przy­szły kształt Muzeum Katyń­skie­go w jego nowej sie­dzi­bie. Zapre­zen­to­wa­no mię­dzy inny­mi pro­to­typ reli­kwia­rza, w któ­rym będą eks­po­no­wa­ne przed­mio­ty z dołów śmier­ci.

WIĘCEJ:

Wystą­pie­nie Pre­zy­den­ta Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej Bro­ni­sła­wa Komo­row­skie­go (17 wrze­śnia 2011, wysta­wa Pamięć nie dała się zgła­dzić, Muzeum Woj­ska Pol­skie­go, War­sza­wa)

Wystą­pie­nie Mini­stra Obro­ny Naro­do­wej Toma­sza Sie­mo­nia­ka (17 wrze­śnia 2011, wysta­wa Pamięć nie dała się zgła­dzić, Muzeum Woj­ska Pol­skie­go, War­sza­wa)

Wystą­pie­nie Sekre­ta­rza Rady Ochro­ny pamię­ci Walk i Męczeń­stwa, prof. Andrze­ja Krzysz­to­fa Kuner­ta (17 wrze­śnia 2011, wysta­wa Pamięć nie dała się zgła­dzić, Muzeum Woj­ska Pol­skie­go, War­sza­wa)

28 listopada 2011 | Kijów-Bykownia. Wmurowanie kamienia węgielnego pod Polski Cmentarz Wojenny

Po wie­lo­mie­sięcz­nych sta­ra­niach i żmud­nych usta­le­niach przed­sta­wi­cie­li dyplo­ma­cji pol­skiej i ukra­iń­skiej, pod­czas wizy­ty pre­zy­den­ta Bro­ni­sła­wa Komo­row­skie­go na Ukra­inie wmu­ro­wa­no kamień węgiel­ny pod Pol­ski Cmen­tarz Wojen­ny w Bykow­ni. Na miej­scu poza poli­ty­ka­mi obec­ni byli przed­sta­wi­cie­le Rodzin Katyń­skich i miesz­kań­cy Kijo­wa, w tym tam­tej­szej Polo­nii. Pod­czas obrad sądu kon­kur­so­we­go na pro­jekt czwar­te­go cmen­ta­rza katyń­skie­go usta­lo­no, że kamie­niem węgiel­nym będzie zie­mia z obo­zów w Koziel­sku, Sta­ro­biel­sku i Ostasz­ko­wie oraz z miejsc kaź­ni i pochów­ku: z Katy­nia, Char­ko­wa i Mied­no­je. Przed­sta­wi­cie­le Rodzin Katyń­skich zło­ży­li urny z zie­mią, przy­wie­zio­ną z tych miejsc:

– Ostasz­ków: Jadwi­ga Bałos, cór­ka star­sze­go poste­run­ko­we­go Józe­fa Grzyb­cza­ka,
– Mied­no­je: Bogu­sław Bana­szek, syn star­sze­go poste­run­ko­we­go Józe­fa Panasz­ka,
– Kozielsk: Zbi­gniew Rap­ce­wicz, wnuk star­sze­go sier­żan­ta Józe­fa Nagli­ka,
– Katyń: Tere­sa Rap­ce­wicz, cór­ka star­sze­go sier­żan­ta Józe­fa Nagli­ka,
– Sta­ro­bielsk: Mie­czy­sław Góra, kuzyn porucz­ni­ka Józe­fa Kor­na­ta
– Char­ków: Tere­sa Dan­gel, cór­ka puł­kow­ni­ka Kon­stan­te­go Druc­kie­go-Lubec­kie­go

Zie­mię z War­sza­wy zło­żył Sekre­tarz Rady Ochro­ny Pamię­ci i Męczeń­stwa prof. Andrzej Krzysz­tof Kunert, a akt erek­cyj­ny pre­zes FRK Iza­bel­la Sariusz-Skąp­ska. Po uro­czy­sto­ści człon­ko­wie pol­skiej dele­ga­cji oglą­da­li wysta­wę poświę­co­ną ofia­rom Bykow­ni. Wyko­rzy­sta­no frag­men­ty impo­nu­ją­cej doku­men­ta­cji z prac eks­hu­ma­cyj­nych, prze­pro­wa­dza­nych w bykow­niań­skim lesie przez pol­skich arche­olo­gów pod kie­row­nic­twem prof. Andrze­ja Koli w latach 2001–2011. W kil­ku gablo­tach wysta­wio­no też przed­mio­ty, wydo­by­te z bykow­niań­skich gro­bów.

WIĘCEJ:

Akt erek­cyj­ny Pol­skie­go Cmen­ta­rza Wojen­ne­go w Kijo­wie-Bykow­ni (28 listo­pa­da 2021)

Roman Skąp­ski, Czy może być strasz­niej­sze miej­sce od Katy­nia?

28 listopada 2011 | W bykowniańskim lesie, Rozmowa z Mieczysławem Górą – Zastępcą Dyrektora w Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi, zastępcą kierownika badań archeologiczno-ekshumacyjnych w Kijowie–Bykowni w latach 2001–2012

Iza­bel­la Sariusz-Skąp­ska: Kie­dy i w jakich oko­licz­no­ściach powstał taj­ny sowiec­ki cmen­tarz NKWD w bykow­niań­skim lesie? 

Mie­czy­sław Góra: W mar­cu 1937 roku pre­zy­dium Miej­skiej Rady w Kijo­wie ofi­cjal­nie prze­ka­za­ło część pod­ki­jow­skie­go lasu do spe­cjal­nych celów NKWD, a plan jego zago­spo­da­ro­wa­nia utaj­ni­ło. W głę­bi lasu wydzie­lo­no obszar oko­ło pię­ciu hek­ta­rów i ogro­dzo­no ten teren szczel­nym pło­tem, poma­lo­wa­nym na zie­lo­no, wyso­kim na 2,5 metra i zwień­czo­nym dru­tem kol­cza­stym. Od tra­sy Kijów–Czernihów do taj­nej stre­fy lasu zbu­do­wa­no spe­cjal­ną dro­gę szu­tro­wą o dłu­go­ści 800 m.

Pierw­sze ofia­ry sta­li­now­skiej Wiel­kiej Czyst­ki z wię­zień w Kijo­wie tra­fi­ły na ten cmen­tarz w poło­wie 1937 roku. Z roz­ka­zu Sta­li­na, przez wie­le lat, aż do paź­dzier­ni­ka 1941 roku, czy­li do momen­tu wkro­cze­nia Niem­ców do Kijo­wa, „wro­gów ludu” roz­strze­li­wa­no w wię­zie­niach Kijo­wa. Odna­le­zio­ne czasz­ki świad­czą o tym, że więk­szość pomor­do­wa­nych przez NKWD zgi­nę­ła od strza­łu w poty­li­cę lub w pod­sta­wę czasz­ki. Na czę­ści cza­szek widać było tak­że pęk­nię­cia na czę­ści skro­nio­wej. Jest to, jak twier­dzą spe­cja­li­ści, ślad ude­rze­nia tępym narzę­dziem, naj­praw­do­po­dob­niej kol­bą kara­bi­nu. Następ­nie cia­ła zabi­tych pota­jem­nie przy­wo­żo­no samo­cho­da­mi cię­ża­ro­wy­mi do taj­nej czę­ści lasu i tam grze­ba­no w bez­i­mien­nych dołach. Cia­ła cho­wa­no w maso­wych gro­bach o wymia­rach dwa na trzy metry i o głę­bo­ko­ści oko­ło dwóch metrów. Były to „stan­dar­do­we wiel­ko­ści” gro­bów, w któ­rych grze­ba­no 50–60 osób. Szcze­gól­nie inten­syw­ny ruch samo­cho­dów do lasu na taj­ny cmen­tarz obser­wo­wa­li miesz­kań­cy Bykow­ni w sierp­niu i wrze­śniu 1941 roku, tuż przed wej­ściem armii nie­miec­kiej do Kijo­wa.

Czy w taj­nej stre­fie lasu w Bykow­ni jest coś szcze­gól­ne­go, co odróż­nia ten cmen­tarz ofiar NKWD od pozo­sta­łych nekro­po­lii w Katy­niu, Char­ko­wie i Mied­no­je? Co dzia­ło się z tym miej­scem pochów­ku po II woj­nie świa­to­wej?

Las w Bykow­ni kry­je w sobie naj­bar­dziej spro­fa­no­wa­ny i znisz­czo­ny cmen­tarz ze wszyst­kich zna­nych mi miejsc pochów­ku ofiar zbrod­ni katyń­skiej.

Tuż po woj­nie wła­dze Związ­ku Sowiec­kie­go sta­ra­ły się inten­syw­nie zacie­rać i zama­zy­wać śla­dy swo­ich zbrod­ni. Podob­nie jak w Katy­niu, tak i w Bykow­ni mor­dy NKWD ofi­cjal­na pro­pa­gan­da przy­pi­sy­wa­ła Niem­com, jako popeł­nio­ne w okre­sie oku­pa­cji. O znisz­cze­nie śla­dów mor­du zadba­ły sowiec­kie służ­by spe­cjal­ne i par­tia komu­ni­stycz­na ZSRR.

W kwiet­niu 1971 roku Komi­sja Pań­stwo­wa, w lesie bykow­niań­skim pod nad­zo­rem KGB, prze­pro­wa­dzi­ła utaj­nio­ne pra­ce porząd­ko­wo-eks­hu­ma­cyj­ne, pod­czas któ­rych roz­ko­pa­ła ponad 200 maso­wych gro­bów i „wyczy­ści­ła” je z waż­nych doku­men­tów, unie­moż­li­wia­jąc tym samym w przy­szło­ści iden­ty­fi­ka­cję zamor­do­wa­nych osób. Więk­szość odkry­tych szcząt­ków ludz­kich umiesz­czo­no w 29 drew­nia­nych skrzy­niach i zako­pa­no w dużej „Brac­kiej Mogi­le”, tuż obok roz­ry­tych i prze­szu­ka­nych gro­bów[1]. Pozo­sta­łą, nie­wy­bra­ną część szcząt­ków ludz­kich porzu­co­no w spe­ne­tro­wa­nych mogi­łach i zasy­pa­no. Pra­sa ówcze­sna opu­bli­ko­wa­ła wyni­ki Komi­sji Pań­stwo­wej, któ­ra obwie­ści­ła, że w lesie w Dar­ni­cy (obok Bykow­ni) zna­le­zio­no jesz­cze jed­no miej­sce pochów­ku „ofiar nie­miec­kich repre­sji z okre­su Wiel­kiej Woj­ny Ojczyź­nia­nej”.

W 1987 roku, pod­czas pie­re­stroj­ki kolej­na sowiec­ka komi­sja prze­pro­wa­dzi­ła tam w bar­dzo krót­kim okre­sie (24–30 grud­nia) pra­ce wyko­pa­li­sko­we. Podob­nie jak w 1971 roku uży­to woj­ska i cięż­kie­go sprzę­tu. Bada­nia utaj­nio­no, a lud­no­ści miej­sco­wej zaka­za­no wstę­pu na obszar cmen­ta­rzy­ska. Już 31 grud­nia 1987 roku Komi­sja ta zło­ży­ła spra­woz­da­nie, w któ­rym stwier­dzi­ła, że pochów­ki mia­ły miej­sce w 1943 roku, a mor­du na ofia­rach doko­na­li Niem­cy. Ujaw­nio­no 68 jam i szcząt­ki 2518 osób. Szcząt­ki zosta­ły zło­żo­ne w 34 skrzy­niach i pocho­wa­ne w głę­bo­kiej na 5 metrów „Brac­kiej Mogi­le”. Po tych bada­niach na prze­ba­da­ne gro­by dowie­zio­no jesz­cze dwu­me­tro­wą war­stwę piasz­czy­stej zie­mi, a na powierzch­nię cmen­ta­rza dodat­ko­wo narzu­co­no oko­ło trzy­dzie­sto­cen­ty­me­tro­wą war­stwę czar­no­zie­mu dla wyrów­na­nia nie­rów­no­ści tere­no­wych oraz posia­nia tam tra­wy, aby dobrze wyro­sła. W następ­nym 1988 roku „Brac­ką Mogi­łę” obło­żo­no czer­wo­nym pia­skow­cem i posta­wio­no kamien­ny pomnik z zafał­szo­wa­nym napi­sem, infor­mu­ją­cym o tym, że pocho­wa­ni są ofia­ra­mi nie­miec­kie­go oku­pan­ta, zamor­do­wa­ny­mi w latach 1941–1943.

Pod koniec lat osiem­dzie­sią­tych ubie­głe­go wie­ku, w okre­sie gła­sno­sti, w efek­cie czę­ścio­wej demo­kra­ty­za­cji życia spo­łecz­ne­go w Związ­ku Sowiec­kim, poja­wi­ły się żąda­nia ujaw­nie­nia tajem­ni­cy o cmen­ta­rzu w Kijowie–Bykowni. W 1989 roku, po kolej­nych bada­niach son­da­żo­wych gro­bów na taj­nym cmen­ta­rzu NKWD, spe­cjal­na Komi­sja Ukra­iń­skiej Socja­li­stycz­nej Repu­bli­ki Sowiec­kiej po raz pierw­szy stwier­dzi­ła, że w bykow­niań­skim lesie leżą ofia­ry repre­sji sta­li­now­skich.

Od kil­ku­na­stu lat wcho­dzą­ce­go do lasu bykow­niań­skie­go prze­chod­nia wita ukra­iń­ski pomnik – brą­zo­wa figu­ra łagier­ni­ka – czło­wiek w typo­wym obo­zo­wym buszła­cie, z czap­ką w ręku, cała postać tchnie bez­na­dzie­ją i roz­pa­czą. Na monu­men­cie wid­nie­je też data „1937”. Dla miesz­kań­ców Związ­ku Sowiec­kie­go to był zło­wro­gi rok, Wiel­ka Czyst­ka, któ­ra pochło­nę­ła milio­ny ofiar. To tra­gicz­na histo­ria na nie­ludz­kiej zie­mi. Kie­dy do kalen­da­rza Kijowa–Bykowni dołą­czył pol­ski ślad Katy­nia?

Pierw­sze infor­ma­cje o gro­bach pol­skich w Kijowie–Bykowni Pol­ska otrzy­ma­ła w 1989 roku. Wów­czas to Ukra­iń­skie Sto­wa­rzy­sze­nie „Memo­riał” i inne kijow­skie orga­ni­za­cje nie­pod­le­gło­ścio­we poin­for­mo­wa­ły Kon­su­lat Gene­ral­ny PRL w Kijo­wie o Pola­kach pocho­wa­nych w bykow­niań­skim lesie. W Kijowie–Bykowni zakoń­czy­ła wte­dy swo­je pra­ce badaw­cze Komi­sja Ukra­iń­skiej Socja­li­stycz­nej Repu­bli­ki Sowiec­kiej. Po raz pierw­szy stwier­dzi­ła ona ofi­cjal­nie, że doko­ny­wa­no tam pochów­ków ofiar sta­li­now­skie­go ter­ro­ru z lat 1937–1941. Pod­czas pro­wa­dzo­nych prac son­da­żo­wych natra­fio­no na licz­ne ukra­iń­skie mogi­ły, ale rów­nież na pol­skie gro­by maso­we. Iden­ty­fi­ka­cję umoż­li­wi­ły przed­mio­ty znaj­do­wa­ne przy ludz­kich szcząt­kach: guzi­ki z orłem, wyso­kie ofi­cer­skie buty. Zna­le­zio­no pol­skie mone­ty, grze­bie­nie, szczo­tecz­ki do zębów, mydel­nicz­ki, dobrze zacho­wa­ne cywil­ne obu­wie itp. W jed­nym z gro­bów bada­cze odkry­li kil­ka par kalo­szy, wypro­du­ko­wa­nych w Pol­sce. Nie­ste­ty, prze­mil­cza­no i nie wspo­mnia­no wów­czas ofi­cjal­nie w pro­to­ko­le Komi­sji o zna­le­zie­niu szcząt­ków pol­skich ofiar zbrod­ni NKWD (z wio­sny 1940 roku), z listy katyń­skiej. Praw­dę o zna­le­zie­niu tam polo­ni­ków ujaw­nił dopie­ro po wie­lu latach ukra­iń­ski pro­ku­ra­tor Andriej Amons. W 1989 roku odkry­to w jed­nym z pol­skich gro­bów sowiec­ki doku­ment, któ­ry doty­czył Zyg­mun­ta Sta­szew­skie­go, poli­cjan­ta Poli­cji Pań­stwo­wej z Kow­la.

W 1990 roku przed­sta­wi­ciel „Memo­ria­łu”, Miko­ła Gry­go­ro­wicz Łysen­ko, udał się do War­sza­wy i prze­ka­zał pol­skiej pro­ku­ra­tu­rze mate­ria­ły o pocho­wa­nych w Bykow­ni pol­skich woj­sko­wych. W gaze­cie „Życie War­sza­wy“ w 1990 roku po raz pierw­szy wydru­ko­wa­no duży mate­riał o Bykow­ni. Do Kijo­wa przy­je­chał w tej spra­wie i oglą­dał leśny cmen­tarz w Bykow­ni pra­cow­nik pro­ku­ra­tu­ry pol­skiej Jacek Wil­czur.

Pierw­szy raz pra­sa kijow­ska o pol­skich gro­bach w Bykow­ni napi­sa­ła dopie­ro w maju 1994 roku w gaze­cie „Kijow­skie Wia­do­mo­ści“, gdzie zamiesz­czo­no dwa arty­ku­ły: Pol­ski ślad, w Bykow­ni jest wszyst­ko, o nich nie może­my mil­czeć oraz Ukra­iń­ski ślad katyń­skiej tra­ge­dii.

Nato­miast spis przed­mio­tów pocho­dze­nia pol­skie­go z taj­nych prac w 1971 roku Pro­ku­ra­tu­ra Woj­sko­wa w Kijo­wie udo­stęp­ni­ła stro­nie pol­skiej dopie­ro w 1996 roku – dwa lata po prze­ka­za­niu tak zwa­nej listy ukra­iń­skiej. W nie­któ­rych roz­ko­pa­nych wte­dy gro­bach zna­le­zio­no mone­ty pol­skie, czę­ści umun­du­ro­wa­nia, pol­skie guzi­ki z orłem, reszt­ki obu­wia z firm pol­skich. Udo­stęp­nio­no też wów­czas pol­ski doku­ment „POZWOLENIE … na pro­wa­dze­nie, na dro­gach publicz­nych Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej wszel­kich pojaz­dów (…) wyda­no Panu Fran­cisz­ko­wi Pasz­kie­lo­wi”. Jego nazwi­sko figu­ru­je na liście katyń­skiej. Nie­licz­na doku­men­ta­cja zdję­cio­wa z taj­nych badań sowiec­kich w 1971 roku pozo­sta­wio­na w archi­wach w Kijo­wie, potwier­dza­ła rów­nież, że w czę­ści gro­bów znaj­du­ją się szcząt­ki oby­wa­te­li pol­skich.

Od kie­dy w Bykow­ni poja­wi­ły się na drze­wach tablicz­ki epi­ta­fij­ne i „rucz­ni­ki”? Kie­dy miesz­kań­cy Kijowsz­czy­zny prze­sta­li się bać bykow­niań­skie­go lasu i zaczę­li zosta­wiać tu śla­dy swo­je­go hoł­du zamor­do­wa­nym? Kie­dy zaczę­ły powsta­wać te nie­sa­mo­wi­te „nagrob­ki” dale­ko w lesie? Jesz­cze w 2007 widzia­łam taki obra­zek: na pobo­czu dro­gi z Kijo­wa do Bro­war zatrzy­mał się samo­chód, wysia­dła para ludzi, po wie­ku sądząc, z poko­le­nia dzie­ci ofiar czy­stek lat trzy­dzie­stych. Pospiesz­nie wspię­li się na pagó­rek z figu­rą łagier­ni­ka, poło­ży­li wią­zan­kę kwia­tów i rów­nie pospiesz­nie odje­cha­li.

„Rucz­ni­ki” i epi­ta­fij­ne tablicz­ki ofiar NKWD poja­wi­ły się w bykow­niań­skim lesie w okre­sie wizy­ty na Ukra­inie papie­ża Jana Paw­ła II. O Kijowie–Bykowni było wów­czas gło­śno, gdy Papież 24 czerw­ca 2001 roku, odwie­dził pry­wat­nie to miej­sce. Kie­dy przy­je­cha­li­śmy tutaj po raz pierw­szy jako eki­pa badaw­cza, po piel­grzym­ce w 2001 roku, jesz­cze zasta­li­śmy poroz­wie­sza­ne papie­skie wstę­gi żół­to-bia­łe. Waty­kan dużo wie­dział o tym miej­scu pochów­ku ofiar NKWD.

Papież Jan Paweł II bar­dzo chciał być na gro­bach katyń­skich. Przez wie­le lat marzył o piel­grzym­ce do Rosji, a wszy­scy w grun­cie rze­czy wie­dzie­li, że jest to połą­czo­ne z marze­niem o wyjeź­dzie do Katy­nia.

Minę­ły lata, zanim pol­scy arche­olo­dzy mogli zacząć szu­kać „pol­skie­go śla­du Katy­nia”, wła­śnie w Bykow­ni?

Potrze­ba nauko­we­go potwier­dze­nia, że w Kijowie–Bykowni mamy do czy­nie­nia z gro­ba­mi pomor­do­wa­nych Pola­ków figu­ru­ją­cych na tak zwa­nej ukra­iń­skiej liście katyń­skiej, sta­ła się jed­nym z zadań badaw­czych Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa w War­sza­wie. W wyni­ku kil­ku­let­nich sta­rań dyplo­ma­tycz­nych, w 2001 roku moż­li­we było zre­ali­zo­wa­nie w Bykow­ni pierw­szych prac arche­olo­gicz­no-eks­hu­ma­cyj­nych z udzia­łem eki­py pol­skiej. Jesie­nią 2001 roku prze­pro­wa­dzo­no pierw­sze wspól­ne pol­sko-ukra­iń­skie trzy­ty­go­dnio­we pra­ce wyko­pa­li­sko­we pod kie­run­kiem prof. Andrze­ja Koli, arche­olo­ga z Uni­wer­sy­te­tu im. Miko­ła­ja Koper­ni­ka w Toru­niu. Roz­po­czę­ły się wów­czas poszu­ki­wa­nia czwar­te­go cmen­ta­rza katyń­skie­go.

Jakie meto­dy badaw­cze zasto­so­wa­no pod­czas prac arche­olo­gicz­no-eks­hu­ma­cyj­nych w Kijowie–Bykowni?

W pierw­szym eta­pie badań, w latach 2001 i 2006, zasad­ni­cze pra­ce arche­olo­gicz­no-eks­hu­ma­cyj­ne wyprze­dzi­ły wier­ce­nia ręcz­nym świ­drem geo­lo­gicz­nym (były to tzw. son­da­że wiert­ni­cze). Jak się potem oka­za­ło, była to naj­lep­sza meto­da zwia­du arche­olo­gicz­ne­go w bada­niach tego typu sta­no­wisk. Meto­da poszu­ki­wań arche­olo­gicz­nych ręcz­nym świ­drem umoż­li­wi­ła zlo­ka­li­zo­wa­nie w lesie pod zie­mią wszyst­kich gro­bów, okre­śli­ła ich zasię­gi, miąż­szość, głę­bo­kość zale­ga­nia oraz roz­po­zna­ła struk­tu­ry grun­tu macie­rzy­ste­go i dołów gro­bo­wych. Pod­czas wier­ceń przy­ję­to model siat­ki dwu­me­tro­wej odwier­tów (co 2 m). Prze­cięt­na głę­bo­kość wier­ceń, licząc od powierzch­ni zie­mi, liczy­ła od 2 do 5m.

Nato­miast w dru­gim eta­pie prac, głów­nie w latach 2007, 2011 i 2012, eks­pe­dy­cja reali­zo­wa­ła bada­nia arche­olo­gicz­no-eks­hu­ma­cyj­ne mogił. Celem tego eta­pu badań było: usta­le­nie ilo­ści zwłok w każ­dej jamie gro­bo­wej, uchwy­ce­nie spo­so­bu cho­wa­nia zamor­do­wa­nych, okre­śle­nie spo­so­bu uśmier­ca­nia ofiar i okre­su, w jakim tego doko­na­no, prze­pro­wa­dze­nie iden­ty­fi­ka­cji osób zamor­do­wa­nych, okre­śle­nie naro­do­wo­ści osób pocho­wa­nych w poszcze­gól­nych gro­bach i wydzie­le­nie gro­bów pol­skich wśród innych maso­wych mogił okre­su komu­ni­stycz­ne­go tota­li­ta­ry­zmu, prze­śle­dze­nie prób zama­sko­wa­nia i znisz­cze­nia zwłok – uchwy­ce­nie póź­niej­szych śla­dów pro­fa­na­cji i inge­ren­cji do gro­bów, tak­że okre­śle­nie sta­nu zacho­wa­nia szcząt­ków ludz­kich w poszcze­gól­nych jamach gro­bo­wych. Waż­ne z punk­tu widze­nia przy­ję­tej meto­dy­ki poszu­ki­wań było pod­ję­cie pró­by zna­le­zie­nia i okre­śle­nia zasię­gu pier­wot­ne­go cmen­ta­rza NKWD.

Eki­pa pol­ska powo­ła­na do wyko­na­nia tych zadań skła­da­ła się m.in. z wie­lu spe­cja­li­stów: arche­olo­gów, geo­de­tów, histo­ry­ków, antro­po­lo­gów, medy­ków sądo­wych, kon­ser­wa­to­rów, muze­al­ni­ków, doku­men­ta­li­stów, archi­wi­stów, bro­nio­znaw­ców i kie­row­ców.

Ilu Pola­ków spo­czy­wa w bykow­niań­skim lesie?

Pod­czas pol­sko-ukra­iń­skich badań arche­olo­gicz­no-eks­hu­ma­cyj­nych w bykow­niań­skim lesie, prze­pro­wa­dzo­nych w latach 2001–2012, zna­le­zio­no 217 maso­wych mogił, w tym 70 pol­skich. Bada­cze pod­czas eks­hu­ma­cji z pol­skich gro­bów wydo­by­li szcząt­ki oko­ło 2 tysię­cy osób. Licz­bę pol­skich ofiar NKWD uda­ło się usta­lić naukow­com nie­mal ze stu­pro­cen­to­wą pew­no­ścią, dzię­ki licz­nym polo­ni­kom zna­le­zio­nym w jamach gro­bo­wych.

Iden­ty­fi­ka­cję naro­do­wo­ścio­wą umoż­li­wi­ły przed­mio­ty znaj­do­wa­ne przy pol­skich szcząt­kach: głów­nie guzi­ki z orłem i wyso­kie ofi­cer­skie buty. Zna­le­zio­no tak­że pol­skie mone­ty, meda­li­ki, grze­bie­nie, szczo­tecz­ki do zębów, mydel­nicz­ki, fili­żan­ki firm pol­skich, fla­ko­ny od wody koloń­skiej. W sumie wydo­by­to 5463 przed­mio­ty pol­skie. Obec­nie przed­mio­ty te prze­cho­wy­wa­ne są w Radzie Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa w War­sza­wie i są kon­ser­wo­wa­ne. Pew­na część zna­le­zisk gro­bo­wych prze­ka­za­na zosta­ła rów­nież na Ukra­inę do Pań­stwo­we­go Rezer­wa­tu Histo­rycz­no-memo­rial­ne­go „Gro­by Bykow­ni“ (ukr. Державний iсторико-меморіальний заповідник „Биківнянські могили“). Dzię­ki bada­niom pol­skich i ukra­iń­skich eks­per­tów uda­ło się potwier­dzić, że na tere­nie Bykow­ni pocho­wa­no ofia­ry zbrod­ni katyń­skiej, znaj­du­ją­ce się na tak zwa­nej ukra­iń­skiej liście katyń­skiej. Pod­czas prac w 2012 roku szcząt­ki pol­skich ofiar (ogó­łem 86 drew­nia­nych tru­mien ze wszyst­kich sezo­nów badaw­czych) eki­pa spe­cja­li­stów pocho­wa­ła do dwu beto­no­wych sar­ko­fa­gów, nad któ­ry­mi wybu­do­wa­no potem kur­han – kamien­ną mogi­łę zbio­ro­wą z dużym pła­skim krzy­żem na Pol­skim Cmen­ta­rzu Wojen­nym.

Na cmen­ta­rzy­sku w Bykow­ni odkry­to wyraź­ną stre­fę pol­skich jam gro­bo­wych, oddzie­lo­ną od mogił innych naro­do­wo­ści. Sta­no­wi­ła ona jed­ną trze­cią całej powierzch­ni taj­ne­go cmen­ta­rza NKWD. Według pro­fe­so­ra Andrze­ja Koli, 2 tysią­ce osób pocho­wa­nych w Bykow­ni to naj­więk­sza część tak zwa­nej ukra­iń­skiej listy katyń­skiej, zawie­ra­ją­cej 3435 nazwisk pol­skich oby­wa­te­li zamor­do­wa­nych na roz­kaz władz sowiec­kiej Rosji. Pozo­sta­li, czy­li oko­ło 1,5 tysią­ca osób, mogli tra­fić, zgod­nie z roz­ka­zem sze­fa NKWD Ław­rien­ti­ja Berii z 1940 roku, do innych niż Kijów miejsc kaź­ni. Ist­nie­ją pew­ne prze­słan­ki, że wywie­zio­no tych Pola­ków na połu­dnie Ukra­iny, do Cher­so­nia lub Niko­ła­je­wa i tam zamor­do­wa­no. Jed­nak ich poszu­ki­wa­nie wyma­ga jesz­cze dokład­nych badań źró­dło­wych i usta­le­nia miej­sca cmen­ta­rzysk.

Pamię­taj­my i o tym, że rów­nież Pola­cy – jed­nak­że oby­wa­te­le Związ­ku Sowiec­kie­go – ofia­ry sta­li­now­skich „wiel­kich czy­stek” zamor­do­wa­ni przez NKWD jako szpie­dzy, tra­fi­li z wię­zień w Kijo­wie na ten cmen­tarz już w poło­wie 1937 roku. Tej etnicz­nej licz­by strat oby­wa­te­li pol­skie­go pocho­dze­nia pod­czas maso­wych sta­li­now­skich roz­strze­li­wań, głów­nie z lat 1937–1938, nikt dokład­nie jesz­cze nie opra­co­wał.

Kim byli pomor­do­wa­ni Pola­cy w Kijowie–Bykowni w 1940 roku?

Według nie­peł­nych danych archi­wal­nych z 2010 roku, na tak zwa­nej ukra­iń­skiej liście katyń­skiej znaj­do­wa­ło się: oko­ło 1,5 tysią­ca ofi­ce­rów Woj­ska Pol­skie­go i poli­cjan­tów, kil­ku­dzie­się­ciu wyż­szych funk­cjo­na­riu­szy Poli­cji Pań­stwo­wej i funk­cjo­na­riu­szy Stra­ży Wię­zien­nej oraz 4 naczel­ni­ków wię­zień[2]. Na tej liście figu­ru­je 7 gene­ra­łów, 26 puł­kow­ni­ków i 46 pod­puł­kow­ni­ków Woj­ska Pol­skie­go, a tak­że oso­by cywil­ne, mię­dzy inny­mi zie­mia­nie, nauczy­cie­le, inży­nie­ro­wie, leka­rze, praw­ni­cy, w tym 2 sędziów Sądu Naj­wyż­sze­go, urzęd­ni­cy, sta­ro­sto­wie, pre­zy­den­ci, bur­mi­strzo­wie miast, 6 sena­to­rów, 6 posłów i kil­ku­dzie­się­ciu urzęd­ni­ków. Na liście było kil­ku­set oby­wa­te­li II RP naro­do­wo­ści żydow­skiej i ukra­iń­skiej.

Czy w wyni­ku prac arche­olo­gicz­no-eks­hu­ma­cyj­nych w Kijowie–Bykowni uda­ło się usta­lić, że w gro­bach są oso­by z tak zwa­nej ukra­iń­skiej listy katyń­skiej?

Pol­scy i ukra­iń­scy eks­per­ci odna­leź­li w 70 pol­skich gro­bach przed­mio­ty, w tym iden­ty­fi­ka­to­ry, pozwa­la­ją­ce usta­lić nazwi­ska dzie­wię­ciu takich osób. Pol­skie nazwi­ska odczy­ta­ne na przed­mio­tach zna­le­zio­nych na cmen­ta­rzy­sku w Kijowie–Bykowni inter­pre­to­wa­ne są w opar­ciu o źró­dła, któ­re poda­ję poni­żej bar­dzo szcze­gó­ło­wo, jako naj­cen­niej­szy nauko­wy wynik badań. Są to:

  1. „Pozwo­le­nie … na pro­wa­dze­nie wszel­kich pojaz­dów… Panu Fran­cisz­ko­wi Pasz­kie­lo­wi …” – imię i nazwi­sko odczy­ta­ne z pol­skie­go doku­men­tu, odkry­te­go pod­czas wyko­pa­lisk sowiec­kich KGB w 1971 roku. Fran­ci­szek Pasz­kiel, aresz­to­wa­ny przez UNKWD rej. mły­now­skie­go „jako agent pol­skiej poli­cji” – nr listy – 043/1 (54. /2126/).
  2. „Kwit Nr 282, z dnia 11/XI (brak dal­sze­go zapi­su)…, WIĘZIENIE NKWD m. LWÓW…, na Sta­szew­skie­go …” – nazwi­sko odczy­ta­ne z sowiec­kie­go doku­men­tu, odkry­te­go pod­czas prac sowiec­kich pro­wa­dzo­nych 1989 roku. Zyg­munt Sta­szew­ski, przo­dow­nik PP, sekre­tarz w Wydzia­le Śled­czym w Kow­lu – nr listy – 043/1 (80. /2803/).
  3. „Łoba­za J”. – nazwi­sko i ini­cjał imie­nia, odczy­ta­ne na szczo­tecz­ce do zębów zna­le­zio­nej pod­czas badań w 2006 roku, w gro­bie nr 144/2006. Józef Łoba­za, ppor. rez., pra­cow­nik Urzę­du Skar­bo­we­go w Gród­ku Jagiel­loń­skim – nr listy – 055/3 (18. /1716/).
  4. „Józef Naglik” – imię i nazwi­sko, odczy­ta­ne na pol­skim woj­sko­wym zna­ku toż­sa­mo­ści zna­le­zio­nym pod­czas badań pro­wa­dzo­nych w 2007 roku, w gro­bie nr 174A/2006. Józef Naglik, st. sierż., Komen­dant straż­ni­cy, KOP „Ska­łat” – nr listy – 041/1 (78. /2033/).
  5. „Fr. Strze­lec­ki …” – ini­cjał imie­nia i nazwi­sko, odczy­ta­ne na grze­bie­niu zna­le­zio­nym pod­czas badań w 2007 roku, w gro­bie 146/2006. Fran­ci­szek Strze­lec­ki – st. sierż., nauczy­ciel we Wło­dzi­mie­rzu Wołyń­skim – nr listy 043/3 (38. /2847/).
  6. „Ludw. Dwo­rzak” – ini­cjał imie­nia i nazwi­sko, odczy­ta­ne na grze­bie­niu zna­le­zio­nym pod­czas badań w 2007 roku, w gro­bie 146/2006. Ludwik Dwo­rzak – ppor. art., doc. dr na UJK, Sędzia Sądu Okrę­go­we­go we Lwo­wie – nr listy 055/3 (32. /858/).
  7. „kpt. Gran­kow­ski” – sto­pień woj­sko­wy i nazwi­sko, odczy­ta­ne na grze­bie­niu zna­le­zio­nym pod­czas badań w 2007 roku, w gro­bie 146/2006[3]. Gran­kow­ski Michał, s. Micha­ła, ur. 1895, na tzw. ukra­iń­skiej liście katyń­skiej figu­ru­je pod nume­rem 42–253 lub Gran­kow­ski Sta­ni­sław, s. Eusta­che­go, ur. 1899, na liście ma numer – 72/2–1.
  8. „Szczy­rad.…” (dalej nie­czy­tel­ne) „..Baj­ki 27” – część nazwi­ska z frag­men­tem adre­su, odczy­ta­na na grze­bie­niu zna­le­zio­nym pod­czas badań w 2007 roku, w gro­bie 146/2006. Bro­ni­sław Szczy­ra­dłow­ski, ppłk, peł­nił funk­cję zastęp­cy Komen­dan­ta Obro­ny Lwo­wa gen. Wła­dy­sła­wa Lan­gne­ra – nr listy 055/5 (3. /3293/).
  9. Poli­cyj­ny iden­ty­fi­ka­tor – numer odzna­ki Poli­cji Pań­stwo­wej – „1293 VII“. Poli­cyj­ny iden­ty­fi­ka­tor PP zna­le­zio­no pod­czas badań w 2011 roku. Bar­dzo dłu­go trwa­ły poszu­ki­wa­nia archi­wal­ne w celu zna­le­zie­nia kon­kret­nej oso­by – pol­skie­go poli­cjan­ta. Dopie­ro w paź­dzier­ni­ku 2012 roku, po uro­czy­stym otwar­ciu cmen­ta­rza w Kijowie–Bykowni, do Rady OPWiM zgło­si­ła się rodzi­na poste­run­ko­we­go Miko­ła­ja Cho­le­wy, któ­ry zagi­nął w 1939 roku. Wszel­kie wąt­pli­wo­ści roz­wia­ła foto­gra­fia, gdzie dokład­nie widać numer służ­bo­wy poli­cjan­ta – iden­tycz­ny z tym, któ­ry znaj­du­je się na iden­ty­fi­ka­to­rze odna­le­zio­nym na taj­nym cmen­ta­rzu. Według rela­cji rodzi­ny, poste­run­ko­wy Miko­łaj Cho­le­wa to syn Woj­cie­cha, do wrze­śnia 1939 roku był poli­cjan­tem Poli­cji Pań­stwo­wej II RP w Komi­sa­ria­cie Poli­cji w Jaworz­nie. Po ewa­ku­acji na wschód został schwy­ta­ny w Horo­cho­wie i następ­nie poprzez wię­zie­nie w Kow­lu tra­fił do Kijo­wa, gdzie wio­sną 1940 roku został zamor­do­wa­ny. Ponad­to spo­za tzw. ukra­iń­skiej listy katyń­skiej ziden­ty­fi­ko­wa­no kolej­ny arte­fakt:
  10. „KARYŚ ANTONI PROFESOR” – imię i nazwi­sko odczy­ta­ne na pla­kiet­ce zna­le­zio­nej w obrę­bie tzw. „War­tow­ni” w 2006 roku. Czło­wie­ka o takim nazwi­sku nie ma na zna­nych histo­ry­kom listach ofiar NKWD. Nato­miast w archi­wach Ośrod­ka Kar­ta w War­sza­wie jest doku­ment mówią­cy o aresz­to­wa­niu przez NKWD w 1940 roku pod Bia­łym­sto­kiem 36-let­nie­go Andrze­ja Kary­sia, syna Anto­nie­go. Imię i nazwi­sko nie figu­ru­je na tzw. ukra­iń­skiej liście katyń­skiej.

Kto poja­wiał się na cmen­ta­rzu pod­czas badań i odda­wał hołd ofia­rom NKWD nad otwar­ty­mi mogi­ła­mi?

Na cmen­tarz przy­by­wa­li naj­czę­ściej bli­scy ofiar. Z Pol­ski przy­jeż­dża­li przede wszyst­kim przed­sta­wi­cie­le Rodzin Katyń­skich. Dla wie­lu z nich wizy­ta ta była roz­li­cze­niem się z licz­ny­mi rodzin­ny­mi tra­ge­dia­mi i pra­wie zawsze koń­czy­ła się zabra­niem ze sobą do kra­ju sym­bo­licz­nej gar­ści zie­mi z pol­skich gro­bów. W moim odczu­ciu, piel­grzym­ki osób z Rodzin Katyń­skich do odsło­nię­tych mogił – to było odda­wa­nie czci zamor­do­wa­nym i pra­wie zawsze towa­rzy­szy­ła im zadu­ma oraz modli­twa.

Na cmen­ta­rzu w lesie poja­wia­li się codzien­nie przede wszyst­kim miesz­kań­cy Kijo­wa. Rza­dziej odwie­dza­li to miej­sce Ukra­iń­cy spo­za sto­li­cy.

Tuż po odzy­ska­niu przez Ukra­inę nie­pod­le­gło­ści pod­ję­to decy­zję o wybu­do­wa­niu w Kijo­wie pierw­sze­go ukra­iń­skie­go pomni­ka, poświę­co­ne­go wiel­kie­mu ter­ro­ro­wi sta­li­now­skie­mu z lat 1937–1941. Upa­mięt­nie­nie – brą­zo­wą figu­rę przed­sta­wia­ją­cą więź­nia łagier­ni­ka – posta­wio­no przy tra­sie z Kijo­wa do Bro­war w latach 1994–1995, a więc dale­ko od histo­rycz­ne­go tere­nu cmen­ta­rza. Swo­isty­mi nagrob­ka­mi na obsza­rze taj­nej nekro­po­lii w lesie sta­ły się na dłu­gie lata tyl­ko wyso­kie sosny, ozdo­bio­ne ukra­iń­ski­mi ludo­wy­mi ręcz­ni­ka­mi i tablicz­ki epi­ta­fij­ne ofiar NKWD.

Na cmen­ta­rzu w Bykow­ni hołd ofia­rom skła­da­ły rów­nież pol­skie i ukra­iń­skie ofi­cjal­ne dele­ga­cje wyso­kie­go szcze­bla. Pod­czas pro­wa­dzo­nych badań na nekro­po­lię przy­by­li m.in. pre­zy­dent Pol­ski Bro­ni­sław Komo­row­ski i pre­zy­den­ci Ukra­iny Wik­tor Jusz­czen­ko i Wik­tor Janu­ko­wycz, a tak­że pre­mier Ukra­iny Myko­ła Aza­row, przed­sta­wi­cie­le par­la­men­tu i rzą­du pol­skie­go i ukra­iń­skie­go, służb mun­du­ro­wych z naj­wyż­szy­mi dowód­ca­mi woj­sko­wy­mi obu kra­jów, pol­ska hie­rar­chia kościel­na i przed­sta­wi­cie­le innych wyznań. Naj­czę­ściej kwia­ty dele­ga­cje zosta­wia­ły przed „Brac­ką Mogi­łą” i wybu­do­wa­nym tam pomni­kiem z krzy­żem.

Trzy Pol­skie Cmen­ta­rze Wojen­ne w Katy­niu, Char­ko­wie i Mied­no­je zosta­ły otwar­te w 2000 roku. Dla­cze­go cmen­tarz w Bykow­ni został wybu­do­wa­ny przez Pol­skę tak póź­no i ofi­cjal­nie otwar­ty dopie­ro w 2012 roku?

Budo­wa Pol­skie­go Cmen­ta­rza Wojen­ne­go w Kijowie–Bykowni uza­leż­nio­na była od osta­tecz­ne­go ter­mi­nu zakoń­cze­nia prac nauko­wych. Wspól­ne pol­sko-ukra­iń­skie bada­nia arche­olo­gicz­no-eks­hu­ma­cyj­ne byłe­go cmen­ta­rza NKWD trwa­ły dłu­go. Pro­wa­dzo­no je z prze­rwa­mi w latach 2001, 2006, 2007, 2011 i 2012. Ogó­łem pra­ce zaję­ły okres aż 10 mie­się­cy. Rezul­ta­ty koń­co­we tych badań opóź­nia­ły naj­bar­dziej budo­wę tej nekro­po­lii.

Zamiar zbu­do­wa­nia pol­skie­go i ukra­iń­skie­go upa­mięt­nie­nia w środ­ku bykow­niań­skie­go lasu wyra­zi­ły zgod­nie obie zain­te­re­so­wa­ne stro­ny. W dniu 28 listo­pa­da 2011 roku odby­ły się tam wspól­ne uro­czy­sto­ści wmu­ro­wa­nia aktu erek­cyj­ne­go pod budo­wę Pol­skie­go Cmen­ta­rza Wojen­ne­go – czwar­te­go cmen­ta­rza katyń­skie­go. W uro­czy­sto­ściach tych wzię­li udział pre­zy­den­ci Pol­ski Bro­ni­sław Komo­row­ski i Ukra­iny Wik­tor Janu­ko­wycz. Pod­czas tej cere­mo­nii obok aktu erek­cyj­ne­go Pol­skie­go Cmen­ta­rza Wojen­ne­go w Bykow­ni pocho­wa­li­śmy rów­nież urny z zie­mią z Katy­nia, Char­ko­wa i Mied­no­je, z obo­zów w Koziel­sku, Sta­ro­biel­sku i Ostasz­ko­wie i urnę z zie­mią z War­sza­wy. Ta zie­mia „prze­nie­sio­na” zawie­ra w sobie papie­skie bło­go­sła­wień­stwo. To para­doks, że Papież nie był na żad­nym cmen­ta­rzu katyń­skim, ale był w Bykow­ni, gdzie jest ślad Katy­nia. Jak­by już wte­dy On wie­dział i dla­te­go TAM poje­chał. Był prze­cież przez lata gospo­da­rzem Kurii kra­kow­skiej, gdzie są prze­cho­wy­wa­ne reli­kwie zna­le­zio­ne w Katy­niu…

W dniach od 7 czerw­ca do 15 wrze­śnia 2012 roku zosta­ło wybu­do­wa­ne pol­skie upa­mięt­nie­nie. Pra­ce budow­la­ne wyko­na­ło kon­sor­cjum (UNIBEP S.A. i Zakład Kamie­niar­ski FURMANEK sp.j.), któ­re wygra­ło prze­targ ogło­szo­ny przez Radę OPWiM.

Pol­ski Cmen­tarz Wojen­ny w Bykow­ni wybu­do­wa­no zgod­nie z prze­sła­niem ide­owym pierw­szych trzech cmen­ta­rzy katyń­skich – w Katy­niu, Char­ko­wie i Mied­no­je. Wszyst­kie ele­men­ty są kamien­ne, z sza­re­go gra­ni­tu. Upa­mięt­nie­nie posia­da: dwa wyso­kie kamien­ne pylo­ny zwień­czo­ne pła­sko­rzeź­bą orła, wiel­ką kamien­ną ścia­nę prze­cię­tą krzy­żem z nazwi­ska­mi 3435 ofiar z tak zwa­nej ukra­iń­skiej listy katyń­skiej, ołtarz polo­wy, kur­han kamien­ny – będą­cy mogi­łą zbio­ro­wą ze szcząt­ka­mi pol­skich ofiar, tak­że dzwon – oto­czo­ny czte­re­ma kamien­ny­mi ste­la­mi ze zna­ka­mi reli­gij­ny­mi, pod­kre­śla­ją­cy­mi wie­lo­wy­zna­nio­wy cha­rak­ter II Rzecz­po­spo­li­tej: krzy­żem łaciń­skim i wschod­nim, gwiaz­dą Dawi­da oraz pół­księ­ży­cem. Temu upa­mięt­nie­niu towa­rzy­szy kamien­na alej­ka z 3435 imien­ny­mi tablicz­ka­mi (są to epi­ta­fia ofiar, zawie­ra­ją­ce sto­pień woj­sko­wy, imię i nazwi­sko, datę i miej­sce uro­dze­nia, przy­dział służ­bo­wy, zawód lub funk­cję pań­stwo­wą lub spo­łecz­ną).

Z kolei kijow­ska archi­tekt Lary­sa Sko­ryk zapro­jek­to­wa­ła ukra­iń­skie upa­mięt­nie­nie dla miej­sco­wych ofiar zamor­do­wa­nych przez NKWD: dwie wiel­kie mar­mu­ro­we pły­ty z wiel­ki­mi otwo­ra­mi o poszar­pa­nych brze­gach, przy­po­mi­na­ją­ce rany postrza­ło­we. Nato­miast nad „Brac­ką Mogi­łą” – wybu­do­wa­no kamien­ną pira­mi­dę – rodzaj kop­ca z dzie­się­cio­ma krzy­ża­mi. Ponad­to Ukra­iń­cy wyku­li wzdłuż kamien­nych alei na wiel­kich mar­mu­ro­wych pły­tach – imię i nazwi­sko każ­de­go zabi­te­go w latach 1937—1941.

Był Pan uczest­ni­kiem uro­czy­sto­ści otwar­cia i poświę­ce­nia czwar­te­go cmen­ta­rza katyń­skie­go w Kijowie–Bykowni, w dniu 21 wrze­śnia 2012 roku. Pro­szę opo­wie­dzieć o swo­ich wra­że­niach i odczu­ciach pod­czas tego histo­rycz­ne­go wyda­rze­nia.

Na uro­czy­sto­ści zosta­łem zapro­szo­ny przez Sto­wa­rzy­sze­nie „Rodzi­na Katyń­ska” w Łodzi. Wybra­łem się do Kijo­wa pocią­giem. Tego dnia jako Polak odczu­wa­łem satys­fak­cję i dumę. Wła­dze demo­kra­tycz­nej Pol­ski nie zapo­mnia­ły o swo­ich oby­wa­te­lach zamor­do­wa­nych przez NKWD wio­sną 1940 roku w Kijowie–Bykowni. Jed­no­cze­śnie cie­szy­łem się podwój­nie – jako piel­grzym jadą­cy z Rodzi­ną Katyń­ską z Łodzi i jako badacz, że docze­ka­łem uro­czy­sto­ści otwar­cia oraz poświę­ce­nia Pol­skie­go Cmen­ta­rza Wojen­ne­go i ukra­iń­skie­go upa­mięt­nie­nia.

Do bykow­niań­skie­go lasu przy­by­li przede wszyst­kim bli­scy ofiar. Dla Rodzin Katyń­skich był to sym­bo­licz­ny pogrzeb. Spe­cjal­nym pocią­giem, z Pol­ski do Kijo­wa przy­je­cha­ło oko­ło 300 osób. Dodat­ko­wo kil­ka­dzie­siąt osób przy­le­cia­ło samo­lo­tem. Obec­ni byli pre­zy­den­ci Pol­ski Bro­ni­sław Komo­row­ski i Ukra­iny Wik­tor Janu­ko­wycz, a tak­że przed­sta­wi­cie­le par­la­men­tu, rzą­du, służb mun­du­ro­wych z naj­wyż­szy­mi dowód­ca­mi woj­sko­wy­mi obu kra­jów, duchow­ni róż­nych wyznań, żoł­nie­rze i har­ce­rze.

Bar­dzo dzię­ku­ję za roz­mo­wę.

Roz­ma­wia­ła Iza­bel­la Sariusz-Skąp­ska

[1] W 2012 roku pod­czas wspól­nych pol­sko-ukra­iń­skich badań na dnie głę­bo­kiej „Brac­kiej Mogi­ły” zawar­tość tych skrzyń spraw­dzo­no i potwier­dzo­no, że były tam szcząt­ki ludz­kie i reszt­ki butów.

[2] A. Prze­woź­nik, J. Adam­ska, Katyń. Zbrod­nia, praw­da, pamięć, War­sza­wa 2010, s. 549–550. Według badań histo­ry­ka Andrze­ja Prze­woź­ni­ka, ska­za­ni figu­ru­ją­cy na tak zwa­nej ukra­iń­skiej liście katyń­skiej zosta­li umiesz­cze­ni na 12 listach dys­po­zy­cyj­nych, wysy­ła­nych przez Pierw­szy Wydział Spe­cjal­ny NKWD w Moskwie. Na tej pod­sta­wie two­rzo­no trans­por­ty więź­niów, kie­ro­wa­ne do miejsc egze­ku­cji.

[3] Przed kon­ser­wa­cją grze­bie­nia nazwi­sko było odczy­ty­wa­ne błęd­nie jako „kpt. Gro­now­ski…” na liście ukra­iń­skiej wid­nie­je nazwi­sko Wła­dy­sła­wa Gro­now­skie­go, któ­ry posia­da ewi­den­cję 067/1, 92. /781, w: M. Tar­czyń­ski (red.), Stra­ce­ni na Ukra­inie, „Zeszy­ty Katyń­skie” 1994, nr 4, s. 29.

Foto­gra­fie

- 2012 -

10 kwietnia 2012 | Obchody 72. rocznicy Zbrodni Katyńskiej w Katyniu

W dru­gą rocz­ni­cę kata­stro­fy smo­leń­skiej do Smo­leń­ska i Katy­nia poje­cha­ła dele­ga­cja rzą­do­wa z mini­strem kul­tu­ry i dzie­dzic­twa naro­do­we­go Bog­da­nem Zdro­jew­skim. Uczest­ni­czy­li w niej przed­sta­wi­cie­le Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich.

WIĘCEJ:

Wystą­pie­nie Sekre­ta­rza Rady Ochro­ny pamię­ci Walk i Męczeń­stwa, prof. Andrze­ja Krzysz­to­fa Kuner­ta (10 kwiet­nia 2012, Katyń)

2–3 września 2012 | Pielgrzymka do Ostaszkowa, Tweru i Miednoje

Do miejsc zwią­za­nych w jeń­ca­mi obo­zu spe­cjal­ne­go NKWD w Ostasz­ko­wie, do Twe­ru, gdzie ginę­li, i do Mied­no­je, gdzie zosta­li pocho­wa­ni, w rocz­ni­cę otwar­cia Pol­skie­go Cmen­ta­rza Wojen­ne­go uda­ła się ofi­cjal­na dele­ga­cja i piel­grzym­ka Rodzi­ny Poli­cyj­nej i zapro­szo­nych gości z Rodzi­ny Katyń­skiej.

 

WIĘCEJ;

Jani­na Rypeść, Ostasz­ków, Mied­no­je (2–3 wrze­śnia 2012)

Prze­mó­wie­nie i modli­twa bisku­pa polo­we­go Józe­fa Guzd­ka pod­czas uro­czy­sto­ści wmu­ro­wa­nia i poświę­ce­nia kamie­nia węgiel­ne­go pod cer­kiew Mat­ki Bożej Czę­sto­chow­skiej (2 wrze­śnia 2012, Ostasz­ków)

Kaza­nie bisku­pa polo­we­go Józe­fa Guzd­ka (3 wrze­śnia 2012, Twer)

Kaza­nie bisku­pa polo­we­go Józe­fa Guzd­ka na Pol­skim Cmen­ta­rzu Wojen­nym w Mied­no­je (3 wrze­śnia 2012)

10 września 2012 | Waszyngton, udostępnienie odtajnionych dokumentów poświęconych Zbrodni Katyńskiej

W sierp­niu 2012 w mediach poja­wi­ła się infor­ma­cja o pla­no­wym udo­stęp­nie­niu odtaj­nio­nych doku­men­tów poświę­co­nych Zbrod­ni Katyń­skiej z archi­wów ame­ry­kań­skich. Przez kil­ka tygo­dni powie­la­no nie­praw­dę, że wyda­rze­nie to było kon­sul­to­wa­ne z Rodzi­na­mi Katyń­ski­mi. 23 sierp­nia opu­bli­ko­wa­no wspól­ne oświad­cze­nie Amba­sa­dy RP w Waszyng­to­nie i sena­tor Mar­cy Kap­tur, gdzie powtó­rzo­no wia­do­mość o udzia­le w pla­no­wa­nym spo­tka­niu „przed­sta­wi­cie­li Rodzin Katyń­skich”. Po paru tygo­dniach zabie­gów dyplo­ma­tycz­nych, dzię­ki sta­ra­niom pol­skie­go Mini­ster­stwa Spraw Zagra­nicz­nych oraz Amba­sa­dy RP w Waszyng­to­nie, Fede­ra­cja Rodzin Katyń­skich uzy­ska­ła moż­li­wość zapre­zen­to­wa­nia swo­je­go sta­no­wi­ska w cza­sie prze­zna­czo­nym na wystą­pie­nie przed­sta­wi­cie­la Amba­sa­dy RP. Do prze­czy­ta­nia oświad­cze­nia FRK zosta­ła upo­waż­nio­na Kry­sty­na Piór­kow­ska, autor­ka książ­ki o angiel­sko­ję­zycz­nych świad­kach Katy­nia. Odtaj­nio­ne doku­men­ty są dostęp­ne on-line na stro­nach Naro­do­we­go Archi­wum Sta­nów Zjed­no­czo­nych: www.archives.gov/research/foreign-policy/katyn-massacre

WIĘCEJ:

Oświad­cze­nie Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich, odczy­ta­ne 10 wrze­śnia 2012 w Waszyng­to­nie

- 2013 -

25 kwietnia 2013

W sie­dzi­bie Naczel­nej Dyrek­cji Archi­wów Pań­stwo­wych przed­sta­wi­cie­le Rodzin Katyń­skich uczest­ni­czy­li w pre­zen­ta­cji waż­nej pozy­cji źró­dło­wej Katyń. Listy eks­hu­ma­cyj­ne i doku­men­ty Zarzą­du Głów­ne­go Pol­skie­go Czer­wo­ne­go Krzy­ża. Cho­dzi o doku­men­ta­cję prac Komi­sji Tech­nicz­nej PCK, pro­wa­dzo­nych od 17 kwiet­nia do 7 czerw­ca 1943. Mate­ria­ły oca­li­ła i cza­sie PRL ukry­wa­ła była pra­cow­ni­ca PCK Jadwi­ga Maj­chrzyc­ka; depo­zyt prze­ka­zał do Archi­wum Akt Nowych ks. pra­łat Ste­fan Wysoc­ki.

październik 2013

Roz­po­czę­cie prac nad adap­ta­cją kapo­nie­ry Cyta­de­li War­szaw­skiej na nową sie­dzi­bę Muzeum Katyń­skie­go.

- 2014 -

17 września 2014

Zamknię­cie pierw­sze­go eta­pu budo­wy Muzeum Katyń­skie­go w Cyta­de­li war­szaw­skiej.  Bli­sko 200 człon­ków Rodzin Katyń­skich mogło obej­rzeć postę­py prac wokół nowej sie­dzi­by, gdzie znaj­dzie się miej­sce dla pamią­tek po Ofia­rach Zbrod­ni Katyń­skiej, w tym naj­waż­niej­szych, czy­li przed­mio­tów wydo­by­tych z dołów śmier­ci Katy­nia, Char­ko­wa, Mied­no­je i Bykow­ni. W uro­czy­sto­ści wziął udział pre­zy­dent Bro­ni­sław Komo­row­ski, któ­ry wraz z pre­zes Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich Iza­bel­lą Sariusz-Skąp­ską oraz i pre­zes Rodzi­ny Poli­cyj­nej Tere­są Brac­ką odsło­nił pierw­sze tabli­ce w Epi­ta­fium Katyń­skim.

- 2015 -

9 kwietnia 2015

Na kil­ka dni przed Dniem Pamię­ci Ofiar Zbrod­ni Katyń­skiej, w 75. rocz­ni­cę Zbrod­ni Katyń­skiej, Rodzi­ny Katyń­skie piel­grzy­mo­wa­ły do Bykow­ni. Obec­ność pre­zy­den­tów: Rze­czy­po­spo­li­tej Bro­ni­sła­wa Komo­row­skie­go oraz Ukra­iny Petro Poro­szen­ko nada­ła tym obcho­dom szer­szy kon­tekst pamię­ci o wszyst­kich ofia­rach sowiec­kie­go tota­li­ta­ry­zmu – Pola­kach, Ukra­iń­cach i przed­sta­wi­cie­lach wie­lu naro­dów, zamor­do­wa­nych w cza­sie sta­li­now­skie­go ter­ro­ru i upa­mięt­nio­nych w Bykow­ni. Po czę­ści ofi­cjal­nej nastą­pi­ła msza świę­ta i modli­twa eku­me­nicz­na.

 

WIĘCEJ:

Wystą­pie­nie pre­zy­den­ta Ukra­iny Petro Poro­szen­ko (9 kwiet­nia 2015, Bykow­nia)

Wystą­pie­nie pre­zy­den­ta Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej Bro­ni­sła­wa Komo­row­skie­go (9 kwiet­nia 2015, Bykow­nia)

Kaza­nie bisku­pa polo­we­go Józe­fa Guzd­ka (9 kwiet­nia 2015, Bykow­nia)

Wystą­pie­nie pre­zes zarzą­du Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich Iza­bel­li Sariusz-Skąp­skiej (9 kwiet­nia 2015, Bykow­nia)

Foto­gra­fie TK, pliiis

14 kwietnia 2015

Bada­nia histo­ry­ków i arche­olo­gów w miej­scach pochów­ku Ofiar Zbrod­ni Katyń­skiej były tema­tem kon­fe­ren­cji nauko­wej Char­ków – Katyń – Twer  – Bykow­nia, zor­ga­ni­zo­wa­nej w toruń­skim Dwo­rze Artu­sa przez Fun­da­cję Gene­rał Elż­bie­ty Zawac­kiej. W sesji uczest­ni­czy­li  bada­cze pro­ble­ma­ty­ki katyń­skiej i uczest­ni­cy prac eks­hu­ma­cyj­nych. Wykład otwar­cia wygło­sił prof. Andrzej Kola z Uni­wer­sy­te­tu Miko­ła­ja Koper­ni­ka, któ­ry kie­ro­wał eki­pą pol­skich arche­olo­gów w Char­ko­wie i Bykow­ni. Głos zabie­ra­li m.in. prof. Maria Blom­ber­go­wa i prof. Marian Gło­sek z Uni­wer­sy­te­tu Łódz­kie­go (kie­ro­wał zespo­łem w Katy­niu), Andrij Amons z ukra­iń­skiej Pro­ku­ra­tu­ry Woj­sko­wej, Kry­sty­na Piór­kow­ska, autor­ka książ­ki Anglo­ję­zycz­ni świad­ko­wie Katy­nia. Obra­dy popro­wa­dził prof. Jan Szi­ling z Insty­tu­tu Histo­rii i Archi­wi­sty­ki UMK. Mate­ria­ły opu­bli­ko­wa­no w tomie: Char­ków – Katyń – Twer – Bykow­nia: mate­ria­ły z kon­fe­ren­cji nauko­wej w związ­ku z sie­dem­dzie­sią­tą pią­tą rocz­ni­cą zbrod­ni katyń­skiej: Toruń, 14 IV 2015 r., red. D. Sie­miń­ska, Toruń 2021.

17 września 2015

Ponad tysiąc osób z Rodzin Katyń­skich uczest­ni­czy­ło w otwar­ciu Muzeum Katyń­skie­go. Ofi­cjal­ną część poprze­dzi­ła msza świę­ta oraz wido­wi­sko poetyc­ko-arty­stycz­ne Vinc­tis Non Vic­tis – Poko­na­nym Nie­zwy­cię­żo­nym. W czę­ści ofi­cjal­nej wzię­li udział pre­zy­dent RP Andrzej Duda oraz przed­sta­wi­cie­li rzą­du: pre­mier Ewa Kopacz i mini­ster obro­ny naro­do­wej Tomasz Sie­mo­niak. Pamiąt­ki po Ofia­rach i przed­mio­ty wydo­by­te z dołów śmier­ci Katy­nia, Char­ko­wa, Mied­no­je i Bykow­ni zna­la­zły god­ny i bez­piecz­ny dom.

WIĘCEJ:

Kaza­nie bisku­pa polo­we­go Józe­fa Guzd­ka (17 wrze­śnia 2015, Muzeum Katyń­skie)

Wystą­pie­nie pre­zes FRK Iza­bel­li Sariusz-Skąp­skiej (17 wrze­śnia 2015, Muzeum Katyń­skie)

Jesień 2015

Uka­za­ły się pierw­sze tomy z nowej serii wydaw­ni­czej „Biblio­te­ka Katyń­ska”, według pomy­słu pre­zes Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich Iza­bel­li Sariusz-Skąp­skiej. Pod­czas ponad ćwierć­wie­cza dzia­łal­no­ści Rodzi­ny gro­ma­dzi­ły świa­dec­twa, ogrom­nym wysił­kiem wyda­wa­ły mate­ria­ły, któ­rych zasięg bywał nie­wiel­ki. War­to­ścio­we książ­ki o niszo­wych nakła­dach zni­ka­ły w domo­wych archi­wach i są nie­mal nie­do­stęp­ne szer­sze­mu odbior­cy. W serii cho­dzi­ło o przy­bli­że­nie nowym poko­le­niom syl­we­tek Ofiar Zbrod­ni Katyń­skiej, w popu­lar­ny i przy­stęp­ny spo­sób poka­za­nie oko­licz­no­ści wyda­rzeń z 1940, a tak­że zasię­gu kłam­stwa katyń­skie­go i mozol­ne­go docho­dze­nie do praw­dy. Dzię­ki oso­bi­ste­mu zaan­ga­żo­wa­niu wice­mi­ni­stra obro­ny naro­do­wej Macie­ja Jan­kow­skie­go uda­ło się zna­leźć  i doświad­czo­ne­go wydaw­cę: Naro­do­we Cen­trum Kul­tu­ry. W 2015 roku uka­za­ły się czte­ry tomy w tej serii.

WIĘCEJ:

Biblio­te­ka Katyń­ska. Noty o publi­ka­cjach 2015

- 2016 -

10 kwietnia 2016

Na Dzień Pamię­ci Ofiar Zbrod­ni Katyń­skiej nowy rząd Pra­wa i Spra­wie­dli­wo­ści nie zapla­no­wał uro­czy­sto­ści na katyń­skich nekro­po­liach. 10 kwiet­nia odbył się wyjazd dele­ga­cji rzą­do­wej do Smo­leń­ska i Katy­nia. Rodzi­ny Katyń­skie zosta­ły zapro­szo­ne do sym­bo­licz­ne­go współ­udzia­łu w dele­ga­cji jadą­cej z oka­zji rocz­ni­cy kata­stro­fy smo­leń­skiej. Orga­ni­za­to­rem była Rada Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa, na cze­le dele­ga­cji sta­nę­ła nowa prze­wod­ni­czą­ca Rady, Anna Maria Anders. Był obec­ny tak­że sekre­tarz ROPWiM prof. Andrzej Kunert. Rodzi­ny Katyń­skie sko­rzy­sta­ły z zapro­sze­nia, wysy­ła­jąc swo­ich przed­sta­wi­cie­li. Rzą­do­wy samo­lot dole­ciał do Witeb­ska, stam­tąd auto­bu­sa­mi dele­ga­cja prze­je­cha­ła do Katy­nia.

Na Pol­skim Cmen­ta­rzu Wojen­nym odby­ła się msza, któ­rej prze­wod­ni­czył bp Anto­ni Dydycz. Potem dele­ga­cja uda­ła się na miej­sce kata­stro­fy. Po raz pierw­szy orga­ni­za­to­rzy nie prze­wi­dzie­li odczy­ta­nia listy ofiar kata­stro­fy. Po ostrej wymia­nie zdań z amba­sa­dor RP Kata­rzy­ną Peł­czyń­ską-Nałęcz i dzię­ki szyb­kiej pomo­cy dzien­ni­ka­rzy, listę 96 osób, któ­re zgi­nę­ły 10 kwiet­nia 2010, odczy­ta­ła cór­ka Andrze­ja Sariusz-Skąp­skie­go, któ­ry wte­dy był pre­ze­sem zarzą­du Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich. Wybrzmia­ły nazwi­ska człon­ków Rodzin Katyń­skich, któ­rzy zgi­nę­li w dro­dze na gro­by swo­ich Bli­skich.

WIĘCEJ:

Wystą­pie­nie pre­zes zarzą­du Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich Iza­bel­li Sariusz-Skąp­skiej (10 kwiet­nia 2016, Katyń)

10 maja 2016

W kwiet­niu 2016 Sejm RP prze­gło­so­wał nową usta­wę o Insty­tu­cie Pamię­ci Naro­do­wej. Jed­nym w ele­men­tów tej regu­la­cji mia­ła być likwi­da­cja Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa. Wła­dze FRK wysła­ły sta­no­wi­sko Rodzin Katyń­skich do Kan­ce­la­rii Pre­zy­den­ta, Kan­ce­la­rii Pre­ze­sa Rady Mini­strów, mini­strów: obro­ny naro­do­wej, kul­tu­ry i dzie­dzic­twa naro­do­we­go, MSWiA, mar­szał­ka Sej­mu oraz komi­sji sej­mo­wej, zaj­mu­ją­cej się nowe­li­za­cją usta­wy. Od niko­go z adre­sa­tów nie nade­szły odpo­wie­dzi. Przez wie­le lat ROPWiM była dla Rodzin Katyń­skich part­ne­rem, a przede wszyst­kim budow­ni­czym i straż­ni­kiem nekro­po­lii katyń­skich. Na ostat­nim eta­pie do pro­jek­tu usta­wy dopi­sa­no frag­ment, doty­czą­cy postę­po­wa­nia z gro­ba­mi wojen­ny­mi, w tym ich prze­no­sze­niem na żąda­nie. Frag­ment ten zanie­po­ko­ił śro­do­wi­sko Rodzin, ponie­waż od mie­się­cy w mediach poja­wia­ły się nawo­ły­wa­nia samo­zwań­czych „dzia­ła­czy” do spro­wa­dza­nia do Pol­ski szcząt­ków Ofiar Zbrod­ni Katyń­skiej. Tym­cza­sem Rodzi­ny Katyń­skie jed­no­znacz­nie roz­strzy­gnę­ły tę kwe­stię zanim powsta­ły cmen­ta­rze, uchwa­łą z roku 1997.

Pod­czas nad­zwy­czaj­ne­go zebra­nia pre­ze­sów Rodzin Katyń­skich i władz FRK prze­dys­ku­to­wa­no sta­no­wi­sko Rodzin – spo­tka­nie poprze­dzi­ły dys­ku­sje w ośrod­kach lokal­nych. Załącz­ni­ka­mi do dys­ku­sji były listy, jakie w tej spra­wie napi­sa­li do zarzą­du w imie­niu ekip eks­hu­ma­cyj­nych: prof. zw. dr hab. Andrzej Kola (kie­ru­ją­cy pol­ski­mi eks­pe­dy­cja­mi w Char­ko­wie i Kijo­wie-Bykow­ni), prof. dr hab. Marian Gło­sek (kie­ru­ją­cy bada­nia­mi w Katy­niu) oraz człon­ko­wie ekip badaw­czo-eks­hu­ma­cyj­nych: prof. dr hab. Maria M. Blom­berg, prof. nadzw. dr hab. Marek Dut­kie­wicz, prof. nadzw. dr hab. Wie­sław Lor­kie­wicz. Zebra­ni zgod­nie wyra­zi­li popar­cie dla zasług ROPWiM i postu­lo­wa­li zacho­wa­nie tego urzę­du. Zda­nie odręb­ne zgło­si­li przed­sta­wi­cie­le Rodzi­ny Katyń­skiej w Kiel­cach i Zie­lo­nej Górze. Zebra­ni sfor­mu­ło­wa­li list otwar­ły (tekst poni­żej), natych­miast prze­ka­za­ny do władz oraz mediów. Do sta­no­wi­ska FRK przy­łą­czy­ło się Ogól­no­pol­skie Sto­wa­rzy­sze­nie „Rodzi­na Poli­cyj­na 1939 r.” oraz War­szaw­skie Sto­wa­rzy­sze­nie Rodzi­na Poli­cyj­na 1939 r.

Następ­ne­go dnia pre­zes Iza­bel­la Sariusz-Skąp­ska była gościem na posie­dze­niu Sena­tu RP pod­czas oma­wia­nia nowe­li­za­cji usta­wy o IPN. Mimo pro­te­stów i prób tłu­ma­cze­nia, jak waż­na dla wie­lu śro­do­wisk jest Rada Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa, 29 kwiet­nia 2016 zosta­ła przy­ję­ta nowe­li­za­cja usta­wy o Insty­tu­cie Pamię­ci Naro­do­wej, w wyni­ku cze­go 1 sierp­nia 2016 ROPWiM zosta­ła znie­sio­na, a jej kom­pe­ten­cje prze­ję­ły Mini­ster­stwo Kul­tu­ry i Dzie­dzic­twa Naro­do­we­go oraz Insty­tut Pamię­ci Naro­do­wej.

WIĘCEJ:

List otwar­ty w obro­nie Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa (10 maja 2016)

23 lipca 2016

Jed­nym z ostat­nich przed­się­wzięć Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa było odsło­nię­cie tabli­cy pamiąt­ko­wej, poświę­co­nej pamię­ci wie­lo­let­nie­go sekre­ta­rza Rady Andrze­ja Prze­woź­ni­ka, przy­ja­cie­la Rodzin Katyń­skich i budow­ni­cze­go nekro­po­lii w Katy­niu, Char­ko­wie i Mied­no­je. Tabli­ca zosta­ła umiesz­czo­na na budyn­ku przy ul. Wspól­nej 2, dotych­cza­so­wej sie­dzi­bie ROPWiM. W uro­czy­sto­ści uczest­ni­czy­ła Rodzi­na, żona Jolan­ta Prze­woź­nik i dzie­ci, sekre­tarz Rady prof. Andrzej Kunert, sekre­tarz sta­nu w Mini­ster­stwie Kul­tu­ry Jaro­sław Sel­lin, amba­sa­dor Węgier w Pol­sce Ivan Gyurc­sik oraz przed­sta­wi­cie­le orga­ni­za­cji, z któ­ry­mi Andrzej Prze­woź­nik współ­pra­co­wał. Tabli­cę poświę­cił biskup polo­wy Woj­ska Pol­skie­go Józef Guz­dek. W imie­niu Rodzin Katyń­skich wie­lo­let­nią współ­pra­cę i przy­jaźń z Andrze­jem Prze­woź­ni­kiem wspo­mi­na­ła Iza­bel­la Sariusz-Skąp­ska. Po uro­czy­sto­ści zebra­ni prze­je­cha­li do Kate­dry Polo­wej Woj­ska Pol­skie­go, gdzie zosta­ła odpra­wio­na msza świę­ta. Potem mała gru­pa uda­ła się na Cmen­tarz Woj­sko­wy na Powąz­kach, gdzie Andrzej Prze­woź­nik spo­czy­wa w Alei Zasłu­żo­nych, wśród innych ofiar kata­stro­fy smo­leń­skiej 10 kwiet­nia 2010.

- 2017 -

25 stycznia 2017

Po raz pierw­szy, odkąd ist­nie­ją Pol­skie Cmen­ta­rze Wojen­ne w Katy­niu, Char­ko­wie, Mied­no­je i Bykow­ni, doszło do zbez­czesz­cze­nia katyń­skiej nekro­po­lii. „Nie­zna­ni spraw­cy” nocą obla­li czer­wo­ną far­bą zarów­no pol­skie, jak i ukra­iń­skie upa­mięt­nie­nia w kom­plek­sie Memo­ria­łu „Byko­wień­skie Mogi­ły”. Obraź­li­we napi­sy pozo­sta­wio­no m.in. na ścia­nie pamię­ci i pylo­nach przy wej­ściu na pol­ską część cmen­ta­rza. Zarów­no wła­dze ukra­iń­skie, jak i pol­skie natych­miast potę­pi­ły akt wan­da­li­zmu. Pol­skie Mini­ster­stwo Kul­tu­ry i Dzie­dzic­twa Naro­do­we­go odnio­sło się do tego wyda­rze­nia w spe­cjal­nym komu­ni­ka­cie, przy­po­mi­na­jąc, że wcze­śniej do podob­nej dewa­sta­cji doszło w Hucie Pie­niac­kiej. Do Bykow­ni udał się zespół kamie­nia­rzy z fir­my, któ­ra budo­wa­ła pol­ski cmen­tarz. Napi­sy zosta­ły usu­nię­te, szko­dy napra­wio­no na koszt pol­skie­go MKiDN.

13 lutego 2017

Przed­sta­wi­cie­le władz FRK: Mar­cin Büth­ner-Zawadz­ki (prze­wod­ni­czą­cy Rady FRK), Iza­bel­la Sariusz-Skąp­ska (pre­zes Zarzą­du FRK), Mie­czy­sław Góra (uczest­nik prac arche­olo­gicz­nych w Char­ko­wie i Bykow­ni) zosta­li przy­ję­ci przez Jac­ka Mile­ra, dyrek­to­ra Depar­ta­men­tu Dzie­dzic­twa Kul­tu­ro­we­go za Gra­ni­cą i Strat Wojen­nych w MKiDN. Depar­ta­ment ten prze­jął więk­szość obo­wiąz­ków zli­kwi­do­wa­nej w roku 2016 Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa. Tema­ty spo­tka­nia:

* Kto jest obec­nie praw­nym opie­ku­nem katyń­skich nekro­po­lii w Katy­niu, Char­ko­wie, Mied­no­je i Bykow­ni i kie­dy będą tam kon­ty­nu­owa­ne nie­zbęd­ne pra­ce kon­ser­wa­tor­skie?

* Czy w roku 2017 pla­no­wa­ne są obcho­dy Dnia Pamię­ci Ofiar Zbrod­ni Katyń­skiej na któ­rejś z katyń­skich nekro­po­lii? Moż­li­wość piel­grzy­mo­wa­nia na gro­by naszych Bli­skich to dla Rodzin Katyń­skich naj­cen­niej­sze wyda­rze­nie.

Dyrek­tor Jacek Miler poin­for­mo­wał, że opie­ka nad katyń­ski­mi nekro­po­lia­mi przy­pa­dła Mini­ster­stwu Kul­tu­ry i Dzie­dzic­twa Naro­do­we­go. Nie wia­do­mo, kie­dy będą prze­pro­wa­dzo­ne pra­ce kon­ser­wa­tor­skie w Katy­niu (zapla­no­wa­ne na rok 2016, ale nie­pod­ję­te po likwi­da­cji ROPWiM). W dys­ku­sji o piel­grzym­kach na nekro­po­lie katyń­skie poja­wi­ła się suge­stia, aby w roku 2017 zor­ga­ni­zo­wać wyjazd do Kijo­wa-Bykow­ni w pią­tą rocz­ni­cę poświę­ce­nia tam­tej­sze­go cmen­ta­rza. Postu­la­ty FRK zosta­ły prze­ka­za­ne w for­mie listu, skie­ro­wa­ne­go do mini­stra Pio­tra Gliń­skie­go.

10 kwietnia 2017

Mini­ster­stwo Kul­tu­ry i Dzie­dzic­twa Naro­do­we­go zor­ga­ni­zo­wa­ło uro­czy­sto­ści na Pol­skim Cmen­ta­rzu Wojen­nym w Katy­niu i na miej­scu kata­stro­fy TU-154 w Smo­leń­sku. Do udzia­łu w dele­ga­cji zapro­szo­no przed­sta­wi­cie­li Rodzin Katyń­skich. Jeśli cho­dzi o Katyń, wcze­śniej nie zda­rzy­ło się, aby pod­czas uro­czy­sto­ści kwiet­nio­wych tam­tej­sze uro­czy­sto­ści nie były legi­ty­mi­zo­wa­ne odpo­wied­nią ran­gą Pań­stwa Pol­skie­go w oso­bach wyso­kich przed­sta­wi­cie­li rzą­du lub par­la­men­tu. Poza tym po raz pierw­szy pod­czas obcho­dów nie prze­wi­dzia­no gło­su Rodzin Katyń­skich.

23 sierpnia 2017

Do Katy­nia przy­by­ła dele­ga­cja bia­ło­ru­skich opo­zy­cjo­ni­stów, aby uczcić Euro­pej­ski Dzień Pamię­ci Ofiar Reżi­mów Tota­li­tar­nych i Auto­ry­tar­nych. Na miej­scu spo­tka­ły ich szy­ka­ny i licz­ne gesty pro­wo­ka­cyj­ne, mię­dzy inny­mi w tym samym cza­sie odby­wa­ła się demon­stra­cja rosyj­skich komu­ni­stów, któ­rzy trzy­ma­li w rękach trans­pa­ren­ty z anty­pol­ski­mi hasła­mi. Euro­pej­ski Dzień Pamię­ci Ofiar Reżi­mów Tota­li­tar­nych i Auto­ry­tar­nych jest obcho­dzo­ny w rocz­ni­cę pod­pi­sa­nia pak­tu Ribbentrop–Mołotow, rze­ko­mo pak­tu o nie­agre­sji, a w rze­czy­wi­sto­ści doku­men­tu, któ­ry miał się stać pod­sta­wą podzia­łu Euro­py Środ­ko­wej i Wschod­niej na stre­fy wpły­wów mię­dzy III Rze­szą i ZSRR.

2 września 2017

Jak co roku w Kom­plek­sie Memo­rial­nym w Mied­no­je odby­ły się uro­czy­sto­ści upa­mięt­nia­ją­ce pomor­do­wa­nych funk­cjo­na­riu­szy Poli­cji Pań­stwo­wej, Poli­cji Woje­wódz­twa Ślą­skie­go, Stra­ży Gra­nicz­nej, Stra­ży Wię­zien­nej, żoł­nie­rzy Kor­pu­su Ochro­ny Pogra­ni­cza, Żan­dar­me­rii Woj­sko­wej i Oddzia­łu II Szta­bu Głów­ne­go Woj­ska Pol­skie­go oraz pra­cow­ni­ków wymia­ru spra­wie­dli­wo­ści. W uro­czy­sto­ściach wzię­li udział: Amba­sa­dor RP w Rosji Wło­dzi­mierz Mar­ci­niak, dele­ga­cja Komen­dy Głów­nej Poli­cji, dele­ga­cja Stra­ży Gra­nicz­nej, przed­sta­wi­cie­le Sto­wa­rzy­sze­nia „Rodzi­na Poli­cyj­na 1939”, rosyj­skiej Polo­nii oraz mło­dzież ze szkol­ne­go punk­tu kon­sul­ta­cyj­ne­go w Moskwie. Po raz pierw­szy sym­bo­licz­ną moż­li­wość uczest­ni­cze­nia w tej piel­grzym­ce otrzy­ma­li funk­cjo­na­riu­sze Stra­ży Gra­nicz­nej. Po wspól­nej inter­wen­cji pre­zes Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich oraz nale­żą­cej do zarzą­du FRK pre­zes Rodzi­ny Katyń­skiej w Bia­łym­sto­ku Agniesz­ki Mar­kie­wicz-Cybul­skiej, tej ostat­niej uda­ło się uczest­ni­czyć w uro­czy­sto­ściach, gdzie repre­zen­to­wa­ła zarów­no Komen­dan­ta Głów­ne­go Stra­ży Gra­nicz­nej, jak i Fede­ra­cję Rodzin Katyń­skich. Ostat­nim ele­men­tem obcho­dów była wizy­ta w klasz­to­rze Niło­wo-Sto­ło­bień­skiej Pustel­ni,  miej­sca uwię­zie­nia pol­skich jeń­ców. Dele­ga­cja zło­ży­ła też kwia­ty na cmen­ta­rzu w Tro­je­ru­czy­cy (pocho­wa­no tu zmar­łych w obo­zie) i przy tabli­cy na bra­mie głów­nej klasz­to­ru.

17 września 2017

W Muzeum Katyń­skim odby­ła się uro­czy­sta msza świę­ta, któ­rej prze­wod­ni­czył biskup polo­wy Woj­ska Pol­skie­go Józef Guz­dek. Po mszy, modli­twach eku­me­nicz­nych i oko­licz­no­ścio­wych wystą­pie­niach zło­żo­no kwia­ty w Epi­ta­fium Katyń­skim. Na zapo­wia­da­ne spo­tka­nie z mini­strem obro­ny naro­do­wej Anto­nim Macie­re­wi­czem dotar­ła tyl­ko część Rodzin Katyń­skich. Po wypo­wie­dzi mini­stra nie prze­wi­dzia­no żad­nej dys­ku­sji, ale uda­ło się odpo­wie­dzieć poza pro­to­ko­łem. Pre­zes zarzą­du FRK Iza­bel­la Sariusz-Skąp­ska przy­po­mnia­ła o wie­lo­let­niej tra­dy­cji piel­grzy­mo­wa­nia na pol­skie nekro­po­lie katyń­skie, któ­ra to prak­ty­ka usta­ła, a spo­ra­dycz­ne wyjaz­dy ogra­ni­cza­ją się do dele­ga­cji rzą­do­wych, czę­sto o niskiej ran­dze i przy sym­bo­licz­nej obec­no­ści Rodzin. Zaape­lo­wa­ła tak­że o koniecz­ność wspar­cia resor­tu dla Muzeum Katyń­skie­go.

22 października 2017

Od lute­go Rodzi­ny Katyń­skie cze­ka­ły na decy­zję Mini­ster­stwa Kul­tu­ry i Dzie­dzic­twa Naro­do­we­go co do wyjaz­du na Pol­ski Cmen­tarz Wojen­ny w Kijo­wie-Bykow­ni. Krą­ży­ła kore­spon­den­cja, zmie­nia­ły się ter­mi­ny. Osta­tecz­nie Fede­ra­cja Rodzin Katyń­skich zosta­ła zapro­szo­na na uro­czy­sto­ści 22 paź­dzier­ni­ka. W małym samo­lo­cie ofi­cjal­nej dele­ga­cji dla Rodzin Katyń­skich zare­zer­wo­wa­no nie­speł­na 40 miejsc. Pierw­szeń­stwo mia­ły dzie­ci i wnu­ki Ofiar, w tej licz­bie musie­li się zmie­ścić tak­że opie­ku­no­wie naszych senio­rów, a część miejsc prze­zna­czo­no dla rodzin miesz­ka­ją­cych poza Pol­ską. W czę­ści ofi­cjal­nej na stro­nie ukra­iń­skiej Memo­ria­łu w Bykow­ni prze­ma­wia­li mini­ster kul­tu­ry Piotr Gliń­ski oraz ukra­iń­ski mini­ster kul­tu­ry Jewhen Nisz­czuk. Mszę świę­tą cele­bro­wał ks. prał. kan. płk SG dr Zbi­gniew Kępa, odmó­wio­no też modli­twę eku­me­nicz­ną. Pre­zes FRK Iza­bel­la Sariusz-Skąp­ska opro­wa­dzi­ła mini­stra Gliń­skie­go po cmen­ta­rzu i korzy­sta­jąc z oka­zji przy­po­mnia­ła o koniecz­no­ści odwie­dze­nia wszyst­kich nekro­po­lii. Po likwi­da­cji Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa to wła­śnie Mini­ster­stwo Kul­tu­ry i Dzie­dzic­twa Naro­do­we­go dekla­ro­wa­ło prze­ję­cie tej misji. Tę dekla­ra­cję mini­ster Piotr Gliń­ski potwier­dził pod­czas oko­licz­no­ścio­we­go wystą­pie­nia po wspól­nym obie­dzie z przed­sta­wi­cie­la­mi Rodzin.

WIĘCEJ:

Wystą­pie­nie pre­zes zarzą­du FRK Iza­bel­li Sariusz-Skąp­skiej (22 paź­dzier­ni­ka 2017, Bykow­nia)

25 października 2017

Pod­czas spo­tka­nia w Muzeum Katyń­skim Hen­ryk Tomec­ki zapre­zen­to­wał autor­ską kon­cep­cję por­ta­lu wie­dzy o Zbrod­ni Katyń­skiej. Dys­ku­sja w gro­nie Rodzin Katyń­skich, z udzia­łem przed­sta­wi­cie­li MK, ale tak­że z waż­nym gło­sem Mał­go­rza­ty Kuź­niar-Plo­ty (pro­ku­ra­tor zaj­mu­ją­cej się śledz­twem katyń­skim IPN) oraz Regi­ny Pią­tek (w imie­niu zespo­łu przy­go­to­wu­ją­ce­go kolej­ne tomy księ­gi cmen­tar­nej nekro­po­lii bykow­niań­skiej), mia­ła być zapo­wie­dzią dal­szych dzia­łań połą­czo­nych śro­do­wisk.

- 2018 -

9 czerwca 2018

Dzię­ki sta­ra­niom władz Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich, przed­sta­wi­cie­le rodzin z całej Pol­ski zosta­li zapro­sze­ni do dele­ga­cji Mini­ster­stwa Kul­tu­ry i Dzie­dzic­twa Naro­do­we­go. Celem była uro­czy­stość na Cmen­ta­rzu Ofiar Tota­li­ta­ry­zmu w Char­ko­wie-Pia­ti­chat­kach. Ostat­nia piel­grzym­ka dla Rodzin była orga­ni­zo­wa­na w roku 2010, potem sytu­acja poli­tycz­na unie­moż­li­wia­ła rocz­ni­co­we wyjaz­dy. Na zapro­sze­nie mini­stra Pio­tra Gliń­skie­go do Char­ko­wa poje­cha­ło oko­ło 70 osób z Rodzin Katyń­skich. Szcze­gó­ły we wspo­mnie­niach uczest­ni­ków.

WIĘCEJ:

Wystą­pie­nie pre­zes Zarzą­du FRK Iza­bel­li Sariusz-Skąp­skiej (9 czerw­ca 2018, Char­ków)

Kazi­mie­ra Fry­del, Pomor­do­wa­ni w Char­ko­wie – Cześć ich pamię­ci!

Iza­be­la Goli­so­wicz-Moc­ka­ło, Nasza obec­ność jest bar­dzo waż­na

Tade­usz Nowa­kow­ski, „W tym cza­sie okaż się sil­ną, bo jesteś mat­ką i Polką…”

Marze­na Pro­miń­ska, Alek­san­dra Pro­miń­ska, Prze­rwa­ne życio­ry­sy

Joan­na Sibiń­ska, Sło­wa „Rodzi­na Katyń­ska” mają już głęb­szy wymiar

Inez Wit­kow­ska, Tych myśli nie moż­na uci­szyć!

29 czerwca 2018

Przed­sta­wi­cie­le Rodzin Katyń­skich z całe­go kra­ju uczest­ni­czy­li w jubi­le­uszu 25-lecia Muzeum Katyń­skie­go. Wobec ogra­ni­czo­nych moż­li­wo­ści wyjaz­dów na nekro­po­lie katyń­skie to miej­sce sta­je się sym­bo­licz­nym cmen­ta­rzem, bo tutaj znaj­du­ją się przed­mio­ty z dołów śmier­ci. Pra­cow­ni­cy Muzeum otrzy­ma­li oko­licz­no­ścio­wą laur­kę: „Fede­ra­cja Rodzin Katyń­skich w imie­niu wie­lo­ty­sięcz­ne­go śro­do­wi­ska potom­ków Ofiar Zbrod­ni Katyń­skiej dzię­ku­je wszyst­kim, któ­rzy swo­im ser­cem i wie­dzą zbu­do­wa­li dom dla nasze­go dzie­dzic­twa – Muzeum Katyń­skie. Życzy­my wszyst­kim, któ­rzy codzien­ną pra­cą słu­żą temu dzie­łu, aby nie zabra­kło Im sił i dobrych myśli, aby dzię­ki Ich ofiar­no­ści pamięć o naszych Bli­skich docie­ra­ła do kolej­nych poko­leń. Jeste­ście straż­ni­ka­mi trud­nej praw­dy, a to pięk­ne zobo­wią­za­nie. Nasi Mężo­wie, Ojco­wie i Bra­cia, Dziad­ko­wie i Pra­dziad­ko­wie patrzą na Was z nie­ba” (pod­pi­sa­li prze­wod­ni­czą­cy Rady FRK  Mar­cin Büch­ner-Zawadz­ki i pre­zes Zarzą­du FRK Iza­bel­la Sariusz-Skąp­ska).

WIĘCEJ:

Wystą­pie­nie pre­zes zarzą­du Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich Iza­bel­li Sariusz-Skąp­skiej (29 czerw­ca 2018, Muzeum Katyń­skie)

2 września 2018

W oka­zji 18. rocz­ni­cy poświę­ce­nia nekro­po­lii w Mied­no­je zor­ga­ni­zo­wa­no wyjazd, w któ­rym uczest­ni­czy­li m.in. zastęp­ca amba­sa­do­ra RP w Fede­ra­cji Rosyj­skiej Miro­sław Cie­ślik, dele­ga­cja Stra­ży Gra­nicz­nej (płk SG Dariusz Lutyń­ski, ks. płk SG Zbi­gniew Kępa, mjr SG Mar­cin Kola­sa, ppor. SG Agniesz­ka Mar­kie­wicz-Cybul­ska, repre­zen­tu­ją­ca tak­że Fede­ra­cję Rodzin Katyń­skich), dele­ga­cja funk­cjo­na­riu­szy Poli­cji, ucznio­wie klas mun­du­ro­wych. Pod tabli­cą na budyn­ku Uni­wer­sy­te­tu Medycz­ne­go w Twe­rze (gdzie w daw­nej sie­dzi­bie obwo­do­we­go Zarzą­du NKWD ginę­li jeń­cy z Ostasz­ko­wa) zapa­lo­no zni­cze i zło­żo­no kwia­ty. Następ­nie odby­ły się uro­czy­sto­ści na Pol­skim Cmen­ta­rzu Wojen­nym w Mied­no­je: mszę świę­tą spra­wo­wa­li ks. płk SG Zbi­gniew Kępa i ks. Marek Taci­kow­ski, pro­boszcz para­fii kato­lic­kiej w Twe­rze. Po mszy głos zabra­ły Anna Weso­łow­ska (pre­zes Zarzą­du Głów­ne­go War­szaw­skie­go Sto­wa­rzy­sze­nia Rodzi­na Poli­cyj­na 1939 r.) oraz ppor. SG Agniesz­ka Mar­kie­wicz-Cybul­ska (odczy­ta­ła list w imie­niu pre­zes Zarzą­du FRK). Ostat­nim eta­pem piel­grzym­ki był klasz­tor Niło-Sto­ło­bień­skiej Pustel­ni (w cza­sie woj­ny obóz spe­cjal­ny NWKD), odwie­dzo­no też cmen­tarz w Tro­je­ru­czy­cy (miej­sce pochów­ku pol­skich jeń­ców zmar­łych w obo­zie), dele­ga­cje zatrzy­ma­ły się przy bra­mie głów­nej klasz­to­ru, przy tabli­cach upa­mięt­nia­ją­cych pol­skich więź­niów. Na ręce prze­ora Mona­ste­ru prze­ka­za­no zbiór mate­ria­łów o wię­zio­nych tam przez NKWD funk­cjo­na­riu­szach Stra­ży Gra­nicz­nej oraz Kor­pu­su Ochro­ny Pogra­ni­cza; inten­cją tego daru było uzu­peł­nie­nie zaso­bów miej­sco­we­go muzeum.

WIĘCEJ:

Kaza­nie ks. płk. SG Zbi­gnie­wa Kępy (2 wrze­śnia 2018, Mied­no­je)