Ewa Gruner-Żarnoch, [List do czasopisma „Senior”] (11 sierpnia 1997)

Sto­wa­rzy­sze­nie Katyń w Szcze­ci­nie
Szcze­cin, 11 sierp­nia 1997 r.

Redak­tor Naczel­ny Gaze­ty „Senior”

Sza­now­ny Panie Redak­to­rze

Jako eme­ryt­ka z rado­ścią odno­to­wu­ję powsta­nie pisma dla tak duże­go śro­do­wi­ska. Z jesz­cze więk­szą satys­fak­cją patrzę na dwu­krot­ne zobo­wią­za­nie – w tytu­le i w stop­ce – że pismo ma cha­rak­ter apo­li­tycz­ny. Wie­rzę, że nie są to puste sło­wa. Boję się jed­nak, że łamy „Senio­ra” mogą być wyko­rzy­sty­wa­ne w nie cał­kiem uczci­wym celu – dla pro­pa­go­wa­nia sta­no­wi­ska prze­ciw­ko pol­skiej racji sta­nu. To nie są bez­pod­staw­ne podej­rze­nia Wyma­ga­ją one kil­ku wyja­śnień.

W tzw. zbrod­ni katyń­skiej zamor­do­wa­no 21.857 jeń­ców – głów­nie ofice­rów i poli­cjan­tów. Roz­kaz pod­pi­sa­li oso­bi­ście człon­ko­wie Biu­ra Poli­tycz­ne­go WKP(b) – par­tii komu­ni­stycz­nej ZSRR – Sta­lin, Moło­tow, Miko­jan, Kaga­no­wicz, Kali­nin.

Rodzi­ny zamor­do­wa­nych, któ­re zosta­ły przy życiu – dziś oko­ło 20 tys. osób – zrze­szo­ne są w ponad 95% w Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich. FRK obej­mu­je wszyst­kie 39 sto­wa­rzy­szeń tere­no­wych. Od kil­ku lat tak licz­na Fede­ra­cja do­maga się budo­wy pol­skich cmen­ta­rzy wojen­nych (zgod­nie z umo­wa­mi mię­dzynarodowymi) w miej­scach mor­du, to jest w Katy­niu, Char­ko­wie i Mied­no­je. Sta­no­wi­sko to zosta­ło potwier­dzo­ne kil­ka­krot­ny­mi, pra­wie jed­no­gło­śny­mi gło­so­wa­nia­mi całe­go śro­do­wi­ska.

Wszyst­kie warun­ki powsta­nia cmen­ta­rzy TAM zosta­ły speł­nio­ne (zawar­te umo­wy mię­dzy­na­ro­do­we, eks­hu­ma­cje i pocho­wa­nie szcząt­ków w zbio­ro­wych mogi­łach, są przy­zna­ne fun­du­sze na budo­wę cmen­ta­rzy i zakoń­czo­ny kon­kurs na pro­jekt archi­tek­to­nicz­ny). W tym roku, na wio­snę, mia­ła się zacząć budo­wa. Przez oko­ło 5 lat dzia­łań dążą­cych do budo­wy cmen­ta­rzy na Wscho­dzie – wszy­scy byli jed­no­myśl­ni, nikt prze­ciw temu nie pro­te­sto­wał. I wła­śnie teraz, kie­dy wszyst­ko jest goto­we do budo­wy, od kil­ku mie­się­cy, byli człon­ko­wie Fede­ra­cji, w sumie kil­ka­na­ście osób sku­pio­nych wokół Fun­da­cji „Wdo­wi Grosz” – wbrew zda­niu wszyst­kich rodzin zamor­do­wa­nych jeń­ców – wystę­pu­je z ha­łaśliwą kam­pa­nią w mediach na rzecz spro­wa­dze­nia szcząt­ków naszych Oj­ców do kra­ju. Cią­gle te same oso­by (pp. K. Krzysz­ko­wiak, jej sio­stra I. Erchard, jej brat, p. W. Wołk-Jezier­ska, któ­ra swe­go cza­su była prze­wod­ni­czą­cą d/s budo­wy cmen­ta­rzy na Wscho­dzie w FRK i jej rodzi­na, p. Wie­leb­now­ski) piszą do władz i pra­sy „roz­pacz­li­we” listy („Fak­ty”, „Try­bu­na”, „Życie War­sza­wy”, „Życie”). Zna­mien­nym jest fakt, że w/w redak­cje nie publi­ku­ją gło­sów prze­ciw­nych – przed­sta­wi­cie­li ogrom­ne­go, ponad dwu­dzie­sto­ty­sięcz­ne­go śro­do­wi­ska rodzin zamor­do­wa­nych, władz FRK czy eks­per­ta od tych spraw – Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa i innych. Nasze licz­ne tele­fo­ny i pisma pozo­sta­ją bez żad­nej odpo­wie­dzi tych redak­cji. Jedy­nie „Gaze­ta Wybor­cza” zapre­zen­to­wa­ła oba sta­no­wi­ska.

My – Rodzi­ny Katyń­skie, jeste­śmy tym wstrzą­śnię­ci i obu­rze­ni.

  1. Jakim pra­wem nagła­śnia się sta­no­wi­sko kil­ku­na­stu osób dzia­ła­ją­cych wbrew zda­niu całe­go pra­wie (99,9%) śro­do­wi­ska katyń­skie­go, licz­nych i po­ważnych insty­tu­cji z nim zwią­za­nych. Zada­je­my sobie pyta­nie – w czy­im inte­resie to się robi? Zasta­na­wia nas też, czy nie jest to jakaś zor­ga­ni­zo­wa­na, in­spirowana akcja? Być może odpo­wie­dzią na to jest pyta­nie, któ­re zada­ły wła­dze Smo­leń­ska piel­grzy­mu­ją­cym do Katy­nia w 1997 r. rodzi­nom katyń­skim: „Czy przy­je­cha­li­ście już po zwło­ki?” Świad­czy to nie­zbi­cie o tym, jak bar­dzo im zale­ży na usu­nię­ciu śla­dów zbrod­ni. Mimo wie­lu posia­da­nych przez Pol­skę doku­men­tów, nie­któ­re koła w Fede­ra­cji Rosyj­skiej dziś jesz­cze usi­łu­ją wyco­fać się z odpo­wie­dzial­no­ści za zbrod­nię (patrz: Rosja a Katyń, 1994, s. 60–62) – usu­nię­cie zwłok, świa­dec­twa ludo­bój­stwa sys­te­mu komu­ni­stycz­ne­go było­by im bar­dzo na rękę. To pierw­sza i naj­waż­niej­sza może przy­czy­na, dla­czego doma­ga­my się budo­wy cmen­ta­rzy na Wscho­dzie, jest to wła­śnie pol­ska racja sta­nu.
  2. Dru­ga b. waż­na według nas przy­czy­na to cał­ko­wi­ta tech­nicz­na niemoż­ność spro­wa­dze­nia wszyst­kich szcząt­ków do kra­ju, takie sta­no­wi­sko prezen­tują rów­nież człon­ko­wie kolej­nych ekip eks­hu­ma­cyj­nych we wszyst­kich trzech miej­scach zbrod­ni w Katy­niu, Char­ko­wie i Mied­no­je (ok. 300 osób). Wśród nich było rów­nież wie­lu synów i córek zamor­do­wa­nych (m.in. i ja).

    Oto w punk­tach opi­nia tych eks­per­tów:
    a) dziś zna­ne są tyl­ko miej­sca pochów­ku ok. 15.500 zamor­do­wa­nych – los dal­szych ponad 7.000 jest do dziś nie­zna­ny,
    b) w latach 1970–80 teren dołów śmier­ci został przez Rosjan prze­mielony świ­dra­mi prze­my­sło­wy­mi o śred­ni­cy 80–90 cm, nie ma już całych kości w wie­lu miej­scach, są tyl­ko drob­ne ich igieł­ki przemie­szane z zie­mią,
    c) w celu znisz­cze­nia szcząt­ków sto­so­wa­no che­mi­ka­lia,
    d) isto­ta ludz­ka skła­da się w 75–85% z wody – pły­nów tkan­ko­wych i tzw. czę­ści mięk­kich – wszyst­ko to już daw­no wsią­kło w zie­mię i wzro­sło w 50-let­nich drze­wach posa­dzo­nych na gro­bach, pozo­sta­ło ok. 17% czę­ścio­wo znisz­czo­nych i zmie­lo­nych kości,
    e) ze wzglę­dów for­mal­nych i sani­tar­nych ewen­tu­al­ny trans­port nawet tych 17% przez gra­ni­cę jest nie­wy­ko­nal­ny, zaś spa­le­nie szcząt­ków, przy bra­ku kre­ma­to­riów na tere­nie Rosji rów­nież nie wcho­dzi w ra­chubę.

Każ­dy więc, kto postu­lu­je spro­wa­dze­nie wszyst­kich szcząt­ków do kra­ju – jest igno­ran­tem lub celo­wo mija się z praw­dą. W naj­lep­szym wypad­ku udało­by się przy­wieźć zale­d­wie kil­ka pro­cent tego, co z Nich pozo­sta­ło. Tam pozo­stałoby 90%. Natych­miast odtwo­rzo­no by tam stan sprzed 1990 roku, sta­nę­ły­by ponow­nie sana­to­ria, dacze wypo­czyn­ko­we, tere­ny rekre­acyj­ne. Trwa­ło­by w ten spo­sób bez­czesz­cze­nie Ich szcząt­ków…

Na tej pod­sta­wie my, 99,9% człon­ków Rodzin Katyń­skich zrze­szo­nych w Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich, postu­lu­je­my jak naj­szyb­sze zakoń­cze­nie gorszą­cych dzia­łań pro­wa­dzo­nych wbrew naszej woli oraz natych­mia­sto­we roz­po­czę­cie budo­wy cmen­ta­rzy w Katy­niu, Mied­no­je i Char­ko­wie. Nie przeszka­dza to w niczym w pobra­niu do urn zie­mi z tam­tych miejsc i zbu­do­wa­niu, naresz­cie, po 57 latach, praw­dzi­we­go, pań­stwo­we­go pomni­ka w Pol­sce, upa­miętniającego zbrod­nię, bo go do dnia dzi­siej­sze­go nie ma. Wszyst­kie krzy­że i tabli­ce są dzie­łem rodzin katyń­skich i speł­nia­ją rolę zastęp­czych gro­bów.

Ostat­nio Sejm uchwa­lił usta­wę o lustra­cji – może przy­da­ła­by się ona i w naszym śro­do­wi­sku i może odpo­wie­dzia­ła­by na pyta­nie, komu i dla­cze­go zale­ży na zacie­ra­niu w Fede­ra­cji Rosyj­skiej śla­dów zbrod­ni?

Będę wdzięcz­na za opu­bli­ko­wa­nie tego sta­no­wi­ska wyra­ża­ją­ce­go wolę całej FRK w Waszym poczyt­nym piśmie.

Z wyra­za­mi sza­cun­ku

Ewa Gru­ner-Żar­noch

Wia­ry­god­nych infor­ma­cji na temat budo­wy cmen­ta­rzy wojen­nych udzie­lić może:

  1. Pre­zes FRK, p. Wło­dzi­mierz Dusie­wicz (…)
  2. Sekre­tarz Gen. Rady Ochro­ny Pamię­ci Walk i Męczeń­stwa, p. Andrzej Prze­woźnik (…)

W załą­cze­niu:

  1. „Wyrok” Biu­ra Poli­tycz­ne­go WKP(b) z pod­pi­sa­mi.
  2. „Rodo­wód” – pismo FRK z ostat­nią uchwa­lą w spra­wie cmen­ta­rzy i liczny­mi gło­sa­mi na ten temat.
  3. Przy­kład wnio­sku indy­wi­du­al­ne­go o budo­wę cmen­ta­rzy na Wscho­dzie, jakich tyl­ko człon­ko­wie Sto­wa­rzy­sze­nia Szcze­ciń­skie­go zło­ży­li już kilka­dziesiąt i trwa dal­sze ich wysy­ła­nie do Mini­ster­stwa Spraw Zagranicz­nych.

Cytat na pod­sta­wie: „Rodo­wód” 1997, nr 9