„Gdy przyszli na miejsce zwane „Czaszką” ukrzyżowali tam Jezusa…” (por. Łk 23,33).
Stoimy dziś na ziemi, która stała się „Golgotą” – miejscem kaźni dla tysięcy polskich żołnierzy, oficerów, policjantów, elity intelektualnej polskiego narodu. W katyńskim lesie i w wielu innych miejscach, w zbiorowych mogiłach, spoczywają rodzice, krewni i przyjaciele tych, którzy tworzą wielką „Rodzinę Katyńską”. Razem dotykamy stopami ziemi zroszonej krwią niewinnych. Chcemy się za nich modlić, a wspominając ofiarę ich życia, oddać im hołd. To nasz obowiązek i potrzeba naszych serc. Gdybyśmy zapomnieli, kamienie wołać będą.
Pamięć jednak musi mieć swój sens. Oby się nie okazało, żeśmy jak bohaterowie Dżumy Alberta Camusa „żyli pamięcią nieprzydatną do niczego”. Dobra pamięć jest niezwykle cenna, ale pamiętliwość jest już tylko słabością, która uniemożliwia wspinanie się na wyżyny człowieczeństwa.
Rosyjski pisarz Mikołaj Gogol przekonywał: „Dobro i zło należy pamiętać wiecznie. Dobro, ponieważ wspomnienie, że kiedyś nam je wyświadczono, uszlachetnia nas. Zło, ponieważ od chwili, w której je nam wyrządzono, spoczywa na nas obowiązek odpłacenia za nie dobrem” (Aforyzmy).
Słowa te są jakby echem przesłania św. Pawła Apostoła: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12, 21). Wskazują one jedyną, właściwą drogę dla nas Polaków i Rosjan, w zmaganiu z trudnymi kartami wspólnej historii.
„Pamięć o przeszłości oznacza zaangażowanie w przyszłość”– mówił Jan Paweł II w Hiroszimie, apelując o pokój (25 lutego 1981).
Z Chrystusowego krzyża rozlega się wołanie o przebaczenie, miłość i miłosierdzie. Syn Boży – bez zbędnych słów i pouczeń – zapewnił skruszonego łotra, który uznał swoją winę: „Dziś ze Mną będziesz w raju” (Łk 23,43). Nie mógł tego jednak powiedzieć drugiemu ze skazańców, chociaż i jego chciał obdarzyć przebaczeniem, i ocalić na wieczność. Dlaczego? Bo ten nawet w obliczu śmierci „Boga się nie bał” (por. Łk 23,40) i uciekał od prawdy o sobie. Ukrywał historię swego grzechu, podobnie jak biblijny Adam.
W dziejach świata wciąż słychać głos, jakby echo Bożych słów z raju: Adamie, gdzie jesteś? (por. Rdz 3, 9). Czasem Bóg długo czeka na powrót „zagubionych”, ukrywających się…
Św. Paweł Apostoł zachęcał nas dzisiaj: „Wyzyskujcie chwilę sposobną (…) usiłujcie zrozumieć, co jest wolą Pana” (Ef 5,17).
Niech nasza modlitwa na katyńskiej ziemi zaowocuje wiernością prawdzie, zdolnością do przebaczenia oraz otwarciem na każdy gest pojednania.
Cytat za: „Rodowód Rodzin Katyńskich. Biuletyn Federacji Rodzin Katyńskich” 2011–2012, numer tematyczny: Bykownia 2012