Uprzejmie informujemy PT Czytelników, że do redakcji „Rodowodu” wpłynęło pismo Jerzego Wielebnowskiego, zawierające propozycję spopielenia szczątków ofiar katyńskich tam gdzie obecnie spoczywają, a następnie umieszczenia ich w jednej umie i przywiezienia do Warszawy do specjalnie wybudowanego mauzoleum. Do pisma dołączono kopię listu Jerzego Wielebnowskiego do Witomiły Wołk-Jezierskiej oraz kopię pisma RK w Kielcach skierowane do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Warszawie, wspomagające pomysły Jerzego Wielebnowskiego. Jerzy Wielebnowski domaga się opublikowania ww. pism w naszym „Rodowodzie”.
Zespół redakcyjny wraz z zarządem RK w Gdyni zadecydował w tej sprawie co następuje:
Czas na dyskusje minął [w] 1991 r., kiedy wszystkie RK zobowiązane zostały do udzielenia odpowiedzi na temat cmentarzy. Kto tego nie zrobił, sam sobie winien. Wyborów do Sejmu też się nie powtarza dlatego, że ileś osób nie wzięło w nich udziału.
Podejmowana przez ww. osoby działalność może mieć tylko dwa skutki: 1. co najmniej opóźnić albo wręcz uniemożliwić godny pochówek naszych bliskich, 2. ośmieszyć Rodziny Katyńskie.
Nie życzymy sobie ani jednego. ani drugiego. Dlatego też, niezależnie od tego, czy przeciwnicy budowy cmentarzy zdają sobie sprawę z tego, na czyją właściwie korzyść działają, czy nie, podjęliśmy decyzję nie publikowania tego listu ani żadnych innych tego typu. Nasze pismo ma służyć Pamięci naszych Bliskich, a nie stanowić forum rozgrywek politycznych czy osobistych. W przypadku pojawienia się podobnych enuncjacji w innych czasopismach, sprawę będziemy kierowali do Sądu Koleżeńskiego.
Chyląc czoła przed wszystkimi, którzy oddali swoje życie za Polskę w myśl dewizy Honor i Ojczyzna, pozostajemy dla Nich w Hołdzie i zachowujemy ich w Pamięci.
Zarząd Stowarzyszenia
Rodzina Katyńska w Gdyni
Odnotowujemy również list pani Krystyny Krzyszkowiak, w którym autorka próbuje udowodnić, że stanowisko grupy osób skupionej wokół Fundacji „Wdowi Grosz” stanowi przeciwwagę dla stanowiska wielotysięcznej Federacji Rodzin Katyńskich w sprawie budowy cmentarzy katyńskich.
Niesłychana aktywność grupy przeciwników budowy cmentarzy katyńskich, stosowanie metod dezinformacji, ale przede wszystkim występowanie przeciwko stanowisku większości Rodzin Katyńskich nie przystoi córkom i synom oficerów i policjantów II Rzeczypospolitej. Wprost nie można uwierzyć, że wśród nas jest grupa osób, która z własnej woli, świadomie, nie przebierając w środkach, dąży do uniemożliwienia budowy Cmentarzy Katyńskich, działając tym samym przeciwko polskiej racji stanu. Ten brak pokory i skruchy to cechy dalekie naszemu katyńskiemu środowisku.
W naszej, liczącej ponad 100 osób gdyńskiej Rodzinie nie ma żadnej osoby popierającej stanowisko p. Krzysztofiak, p. Wołk-Jezierskiej, p. Wielebnowskiego w sprawie budowy cmentarzy katyńskich.
Pierwodruk: „Rodowód” 1997, nr 11