Przemówienie i modlitwa biskupa polowego Józefa Guzdka podczas uroczystości wmurowania i poświęcenia kamienia węgielnego pod cerkiew Matki Bożej Częstochowskiej (2 września 2012, Ostaszków)

Sto­imy przed obli­czem Mat­ki Boskiej Jasno­gór­skiej. Ona dobrze rozu­mie, co zna­czy być świad­kiem kato­wa­nia, poni­że­nia i ukrzy­żo­wa­nia wła­sne­go Syna. Ona naj­le­piej rozu­mie wszyst­kie mat­ki, żony, cór­ki… Mary­ja rozu­mie tych, któ­rzy zosta­li w kra­ju i myśle­li o naj­bliż­szych, pyta­jąc: co się z nimi dzie­je? A potem dowia­dy­wa­li się, jaką prze­szli kator­gę i jakich cier­pień doświad­czy­li. Dla­te­go tu, przed obli­czem Mat­ki Bożej Jasno­gór­skiej – Czar­nej Madon­ny, na tym szcze­gól­nym miej­scu, któ­re dane nam było dzi­siaj nawie­dzić, dotknąć, nie trze­ba wie­le mówić. Wyobraź­nia każ­dej i każ­de­mu z nas dopo­wie, co tu mogli prze­ży­wać nasi ojco­wie, mężo­wie, nasi bra­cia. Dla­te­go też szcze­gól­nie o nich myśli­my, ich pole­ca­my miło­sier­dziu Boże­mu. Pro­si­my o to, aby ich wier­ność Bogu i Ojczyź­nie oraz war­to­ściom, któ­re wynie­śli ze swo­ich domów rodzin­nych, zosta­ła nagro­dzo­na przez Tego, któ­ry jest Miło­ścią Miło­sier­ną. Rów­no­cze­śnie tą modli­twą obej­mu­je­my wszyst­kich, któ­rzy nie docze­ka­li tego, by tu być, by do koń­ca poznać praw­dę. Przed­sta­wiaj­my ich wszyst­kich Bogu przez wsta­wien­nic­two Mat­ki Bożej wspól­nie się modląc: Zdro­waś Mary­jo…

Przy­szli­śmy tutaj i mamy nadzie­ję, że będzie­my czy­nić kolej­ne kro­ki, aby świat uwie­rzył, że miłość, jed­ność i pokój są moż­li­we. Pro­si­łem pod­czas Mszy św. w Twe­rze, aby każ­dy, kto już jest goto­wy, w imię Chry­stu­sa zdo­był się na prze­ba­cze­nie i publicz­nie to wyznał. Trze­ba sadzić drze­wa prze­ba­cze­nia, aby wyrósł las pojed­na­nych i pogo­dzo­nych naro­dów. Dzi­siej­sza modli­twa i wmu­ro­wa­nie kamie­nia węgiel­ne­go pod kapli­cę Mat­ki Bożej Czę­sto­chow­skiej jest waż­nym kro­kiem na dro­dze prze­ba­cze­nia i pojed­na­nia. Pod­czas kolej­nych piel­grzy­mek będzie­my sadzić dęby. One zaś będą rosły, aby w ich cie­niu rodzi­ny i naro­dy mogły żyć w poko­ju. Odma­wia­jąc modli­twę, któ­rej nauczył nas Jezus Chry­stus, ze szcze­gól­ną mocą wypo­wiedz­my sło­wa: „i odpuść nam nasze winy, jako i my odpusz­cza­my naszym wino­waj­com”.

Ojcze nasz, któ­ryś jest w nie­bie…
Kró­lo­wo Poko­ju – módl się za nami.

Cytat za: „Rodo­wód Rodzin Katyń­skich. Biu­le­tyn Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich” 2011–2012, numer tema­tycz­ny: Bykow­nia 2012