Panowie Oficerowie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej
Panie Generale Mieczysławie Smorawiński!
Panie Generale Bronisławie Bohaterewiczu!
Panie Generale Henryku Odrowąż-Minkiewiczu!
Panie Admirale Ksawery Czernicki!
Panowie Oficerowie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej,
spoczywający w Katyńskim Lesie!
Czy nas słyszycie?
Dziś jest z Wami cała Polska, Wasze czcigodne żony, Wasi synowie, córki, wnuki. Są Rodziny Katyńskie, które od 1939 roku czekały na Wasz powrót, pamiętały i czuwały, aby pamięć o Was nie zginęła. To one wymodliły we łzach ten dzisiejszy dzień.
Tylko głupim się wydawało, że zasadziwszy drzewa, w tajemnicy, pod osłoną nocy pogrzebią niepokornych Polaków. Złowroga cisza przez pół wieku zalegała nad tą mogiłą. Ba, żeby tylko cisza. Cyniczne kłamstwa, dyplomatyczne uniki, tchórzliwe przerzucanie winy na innych, represje wobec tych, którzy mieli odwagę głosić prawdę. Wszystko to trzeba było przeżyć, aby wreszcie po pięćdziesięciu latach usłyszeć – wyszeptane przez zaciśnięte kainowe usta te słowa: tak, ja to uczyniłem, zgładziłem swego brata i to nie tylko tego polskiego, ale stokrotnie więcej i podlej – bo swoich braci Rosjan, Ukraińców, Białorusinów i wielu innych, którzy myśleli inaczej, niż nakazywał totalitarny reżim.
Tragedia Antygony, której tyran nie pozwalał pochować brata, odżyła w haniebny sposób w XX wieku. Gdy przed dziesięciu laty w Krakowie Rodziny Katyńskie składały w podziemiach Katedry Wawelskiej, wśród królewskich sarkofagów urnę z Ziemią Katyńską, dzwonił Dzwon Zygmunta. Prosiliśmy w duchu. Boże spraw, aby jego dźwięk dotarł do Waszych mogił, tu w Lesie Katyńskim, Charkowskim i w Miednoje.
Modliliśmy się o rychłą budowę Polskich Wojennych Cmentarzy. Ile trudu, przeciwności trzeba było pokonać w czasie tych dziesięciu lat, wiedzą tylko ci, którym dziś z serca możemy podziękować.
Chwała Rodzinom Katyńskim, Instytutowi Katyńskiemu, Niezależnemu Komitetowi Historycznemu Badania Zbrodni Katyńskiej i wielu ludziom dobrej woli, którzy nie pozwolili, aby prawda o Katyńskim Lesie została pogrzebana.
Dziękuję z tego miejsca przyjaciołom z rosyjskiego Memoriału, wszystkim szlachetnym Rosjanom, którzy z narażeniem siebie pomagali nam i pomagają nadal na pokrętnych drogach historii naszych narodów.
Szczególne wyrazy uznania i podziękowania składamy Radzie Ochrony Walk i Męczeństwa z jej sekretarzem generalnym na czele. Żadne słowa nie wypowiedzą tego, co wszyscy czujemy i ile zawdzięczamy tej garstce ludzi, oddanych bez reszty sprawie budowy Cmentarzy Katyńskich. Staropolskie „Bóg zapiać!” będzie najwłaściwszą formą podziękowania za ich nieocenione zasługi i ofiarny trud.
Surowy i pełen majestatu kształt cmentarza katyńskiego, na którym jesteśmy, zawdzięczamy jego projektantom oraz wykonawcom – pracownikom Budimexu, Energotechniki i Metalodlewu. Ich praca w ciężkich warunkach, pełnych przeciwności, zasługuje na najwyższe uznanie i wdzięczność nas wszystkich.
Dziś zadzwoni tutaj Dzwon Katyński, poświęcony wiosną tego roku w Warszawie w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Jego majestatyczny dźwięk będzie się unosił z Katedry Polowej Katyńskiej której ściany stanowią drzewa – niemi świadkowie Waszej śmierci, a sklepieniem jest błękit nieba, obejmujący wszystkich Polaków na całym świecie… Brzmią w tym dzwonie ordery Virtuti Militari, nadane przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Wam wszystkim, bohaterom owej śmiertelnej wiosny 1940 roku. Sercem tego dzwonu są nasze serca, które biją tym samym rytmem miłości Ojczyzny, wolności i honoru, jak Wasze serca. Niech Matka Boska Katyńska przeniesie ten dźwięk, dumny i hardy do Polski. Niech stokrotnym echem zabrzmi we wszystkich sanktuariach, w których złożone są urny z Ziemią Katyńską, niech dzwoni u stóp krzyży, pomników i tablic katyńskich gdziekolwiek są, w Polsce i na całym świecie.
Dziś kończy się etap budowy Cmentarza Katyńskiego, ale nie jest to koniec sprawy katyńskiej. Nadal nie mamy odpowiedzi – gdzie są groby ponad 7300 polskich oficerów, których nazwiska są na tej samej liście katyńskiej i którzy z tego samego rozkazu zostali zamordowani. Czekamy i będziemy czekać aż do skutku.
Wielki naród demokratyczny powinien wspominać nie tylko wspaniałe chwile swojej historii, ale pamiętać także o momentach niechlubnych. Rosja nie powinna o tym zapominać. Zbrodnia ludobójstwa musi być osądzona. Demokratyczna Rosja, która mieni się spadkobierczynią Rosji Sowieckiej, powinna zdobyć się na przeproszenie, abyśmy mogli szczerze przebaczyć. Potrzebne to Polsce, Rosji i nam wszystkim.
Niech wreszcie pęknie ten przeklęty krąg wspólnej krzywdy. Jesteśmy dziećmi jednego Boga i na tej samej Ziemi dane jest nam żyć obok siebie.
Jan Paweł II w Orędziu na Światowy Dzień Pokoju w 2000 roku powiedział: „Kto łamie prawa człowieka, znieważa sumienie ludzkości, znieważa samą ludzkość. Zbrodni przeciwko ludzkości nie można uważać za wewnętrzne sprawy danego kraju, prawa człowieka nie mają granic, ponieważ są powszechne i niepodzielne”.
W sześćdziesiątą rocznicę tragicznej wiosny 1940 roku chylimy z czcią nasze sztandary nad mogiłami naszych Ojców. Nim zabrzmi sygnał Śpij, Kolego…, z dumą możemy powiedzieć przed całym światem: Panowie Generałowie, Oficerowie Wojska Polskiego Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej – zwyciężyliście! Cześć Wam i chwała!
w imieniu Rodzin Katyńskich
dr Ryszard J. Rudziński
Katyń, 28.07.2000 r.
Cytat na podstawie: „Rodowód” 2000, nr 7–8