Wprowadzenie do liturgii przez prymasa Polski, ks. arcybiskupa Kowalczyka (21 września 2012, Kijów-Bykownia)

Krzy­że na cmen­ta­rzu, któ­re na jesień mchem zie­lo­nym kwit­ną,
I łzy, jakie wyle­wa­ją bli­scy i rodzi­ny, zbo­la­łe,
Jak To nazwać?…
To wszyst­ko Ojczy­zna.

Moi Dro­dzy!

Cho­ciaż na tym miej­scu, jak i na innych podob­nych do tego, naj­bar­dziej wymow­nym jest mil­cze­nie, to prze­cież cza­sem potrzeb­ne jest sło­wo, bo gdy­by go zabra­kło, to kamie­nie, drze­wa i cała ta pięk­na natu­ra wołać będą, tak jak woła­ła przez tyle lat, upo­mi­na­jąc się o praw­dę i upa­mięt­nie­nie śmier­ci nie­win­nych ludzi, któ­rzy sta­li się ofia­rą nie­na­wi­ści, pogar­dy czło­wie­ka, rady­kal­ne­go pode­pta­nia nie tyl­ko war­to­ści życia ludz­kie­go, ale wszel­kich oznak czło­wie­czeń­stwa w imię obłą­ka­nej ide­olo­gii. Po tylu latach ukry­wa­nia tej zbrod­ni i miej­sca pochów­ku zamor­do­wa­nych, otwie­ra­my i poświę­ca­my dziś w obec­no­ści pre­zy­den­tów Pol­ski i Ukra­iny, czwar­ty cmen­tarz katyń­ski po cmen­ta­rzu w Katy­niu, Mied­no­je, Char­ko­wie zwa­ny Pol­skim Cmen­ta­rzem Wojen­nym w Bykow­ni koło Kijo­wa.

Przy­by­wa­my tu jako piel­grzy­mi, aby ogar­nąć uczu­ciem naj­głęb­szej czci każ­dą z tych osób, któ­re tu spo­czy­wa­ją, aby razem z Wami, bra­cia i sio­stry, bez wzglę­du na to, jaka jest Wasza wia­ra, pocho­dze­nie, naro­do­wość, jesz­cze raz popa­trzeć w oczy spra­wie czło­wie­ka, zasta­no­wić się nad tym, do cze­go może dopro­wa­dzić nie­na­wiść, i razem z Wami modlić się za wszyst­kich tu spo­czy­wa­ją­cych snem wiecz­ne­go poko­ju. Klę­ka­my na tej Gol­go­cie naszych cza­sów, na tych mogi­łach w dużej mie­rze bez­i­mien­nych, jak gigan­tycz­ny grób nie­zna­ne­go żoł­nie­rza, i woła­my do Boga: „Świę­ty Boże, Świę­ty Moc­ny, Świę­ty, a Nie­śmier­tel­ny, zmi­łuj się nad nami. Od gło­du, nie­na­wi­ści i wojny…i woj­ny zacho­waj nas, Panie”.

Ten cmen­tarz w Bykow­ni jest miej­scem, któ­re­go nie może­my tyl­ko zwie­dzać. Tu trze­ba pomy­śleć z lękiem o tym, gdzie leży gra­ni­ca nie­na­wi­ści, jaką nie­sie ze sobą woj­na i ide­olo­gia, któ­ra dała jej moty­wa­cję. To woj­na nie­sie ze sobą ów ogrom­ny przy­rost nie­na­wi­ści, znisz­cze­nia, okru­cień­stwa.

Gdzie moc­niej dzia­ła siła niż miłość, tam szu­ka się tego, co sta­no­wi wła­sny inte­res, za cenę gwał­tu, prze­mo­cy i znisz­cze­nia god­no­ści dru­gie­go czło­wie­ka.

Nigdy jeden naród nie może i nie powi­nien roz­wi­jać się kosz­tem dru­gie­go, nie może roz­wi­jać się za cenę jego uza­leż­nie­nia, pod­bo­ju, znie­wo­le­nia, za cenę eks­plo­ata­cji, za cenę jego śmier­ci – przy­po­mi­nał nam bł. Jan Paweł II. „Ojcze ludów i naro­dów, bła­ga­my Cię, przyj­mij dar świa­dec­twa życia, wia­ry, męki i śmier­ci synów i córek nasze­go naro­du i innych naro­dów, zamor­do­wa­nych i pota­jem­nie ukry­tych w maso­wych gro­bach na tej zie­mi. Uczyń ich ofia­rę posie­wem wol­no­ści i poko­ju. Ojcze Miło­sier­dzia, przez przy­czy­nę Mat­ki Zba­wi­cie­la daj nam dar mądro­ści i roz­trop­no­ści, aby­śmy nigdy nie byli zwo­len­ni­ka­mi woj­ny, nie­na­wi­ści i nie­pa­mię­ci”.

Tak uspo­so­bie­ni przy­stę­pu­je­my do ołta­rza Pań­skie­go, aby zło­żyć Ofia­rę uwiel­bie­nia, prze­bła­ga­nia i proś­by w inten­cji tych, któ­rzy tu spo­czy­wa­ją, i ich zbo­la­łych rodzin.

Cytat za: „Rodo­wód Rodzin Katyń­skich. Biu­le­tyn Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich” 2011–2012, numer tema­tycz­ny: Bykow­nia 2012