Wystąpienie Ministra Obrony Narodowej Tomasza Siemoniaka (17 września 2011, wystawa Pamięć nie dała się zgładzić, Muzeum Wojska Polskiego, Warszawa)

Sza­now­ny Panie Pre­zy­den­cie,
Pani Pre­zes,
Sza­now­ni Pań­stwo,

Jestem zaszczy­co­ny, że dziś mogę wspól­nie z Pań­stwem uczest­ni­czyć w otwar­ciu przez pre­zy­den­ta Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej, zwierzch­ni­ka sił zbroj­nych, Pana Bro­ni­sła­wa Komo­row­skie­go wysta­wy pod tytu­łem Pamięć nie dała się zgła­dzić…

Otwar­cie wysta­wy w Muzeum Woj­ska Pol­skie­go jest wyra­zem nasze­go sza­cun­ku i hoł­du, zło­żo­ne­go tym cór­kom i synom Rze­czy­po­spo­li­tej, któ­rzy honor i wier­ność Ojczyź­nie ceni­li nad wła­sne życie. Praw­da o Zbrod­ni Katyń­skiej, mimo prób jej fał­szo­wa­nia i ukry­wa­nia, zawsze trwa­ła w ser­cach i umy­słach Pola­ków, w szcze­gól­no­ści rodzin Ofiar, któ­re opła­ki­wa­ły bli­skich, oraz w pamię­ci pol­skich żoł­nie­rzy. Pro­ces przy­wra­ca­nia i pie­lę­gno­wa­nia pamię­ci o Zbrod­ni Katyń­skiej trwa w Siłach Zbroj­nych już od ponad dwu­dzie­stu lat. W tym cza­sie zosta­ły poło­żo­ne trwa­łe pod­wa­li­ny pod budo­wę katyń­skiej świa­do­mo­ści histo­rycz­nej i oby­wa­tel­skiej żoł­nie­rzy. W efek­cie pod­ję­tych dzia­łań ukształ­to­wa­ła się nowa, współ­cze­sna toż­sa­mość żoł­nie­rza pol­skie­go. Jed­nym z istot­nych jej rysów jest wła­śnie pamięć o hero­icz­nej służ­bie i wier­no­ści Ojczyź­nie, uosa­bia­na przez boha­ter­skich żoł­nie­rzy, zamor­do­wa­nych bestial­sko przez Sowie­tów tyl­ko dla­te­go, że mie­li honor być żoł­nie­rza­mi pol­ski­mi.

Nale­ży jesz­cze raz pod­kre­ślić, że Woj­sko Pol­skie od począt­ku III Rze­czy­po­spo­li­tej aktyw­nie włą­cza­ło się w dzie­ło przy­wra­ca­nia i pie­lę­gno­wa­nia pamię­ci o Zbrod­ni Katyń­skiej. W spo­sób szcze­gól­ny zna­la­zło to wyraz we współ­pra­cy z Fede­ra­cją Rodzin Katyń­skich i Rodzi­ną Poli­cyj­ną 1939. Ich człon­ko­wie z naj­więk­szym poświę­ce­niem toczy­li wal­kę o praw­dę i o upa­mięt­nie­nie Ofiar. Roz­po­czę­te po 1989 roku wypeł­nia­nie tak zwa­nych „bia­łych plam” pol­skiej histo­rii w Siłach Zbroj­nych zyska­ło szcze­gól­ny wymiar: z naj­więk­szą pie­czo­ło­wi­to­ścią roz­po­czę­to wskrze­sza­nie chlub­nych tra­dy­cji, nada­jąc wła­ści­wą ran­gę czy­nom i zasłu­gom przod­ków, któ­rzy dziel­nie bro­ni­li suwe­ren­no­ści i nie­pod­le­głe­go bytu pań­stwo­we­go. Żoł­nie­rze mogli wresz­cie w dumą zło­żyć hołd swym ante­na­tom, oddać cześć ich męstwu i nie­złom­nej posta­wie.

Wyjąt­ko­wym prze­ży­ciem dla żoł­nie­rzy są podró­że, orga­ni­zo­wa­ne każ­de­go roku do Katy­nia, Char­ko­wa i Mied­no­je, któ­re sta­no­wią nie tyl­ko ele­ment edu­ka­cyj­ny, ale rów­nież swo­iste­go rodza­ju piel­grzym­kę i głę­bo­kie prze­ży­cie ducho­we. Są tak­że wyjąt­ko­wą oka­zją do zło­że­nia hoł­du Ofia­rom Zbrod­ni Katyń­skiej w miej­scu ich kaź­ni i wiecz­ne­go spo­czyn­ku.

Waż­ną i jak­że zna­mien­ną for­mą kul­ty­wo­wa­nia pamię­ci i kształ­to­wa­nia świa­do­mo­ści histo­rycz­nej jest nada­wa­nie imion patro­nów jed­nost­kom i insty­tu­cjom woj­sko­wym. Jest to tym bar­dziej zna­czą­ce, iż nie jest to pro­ces narzu­ca­ny z góry, ale ini­cjo­wa­ny przez żoł­nie­rzy danej jed­nost­ki lub insty­tu­cji woj­sko­wej. Wyra­zem uzna­nia dla Ofiar Zbrod­ni Katyń­skiej są rów­nież ist­nie­ją­ce w jed­nost­kach woj­sko­wych eks­po­zy­cje i wysta­wy, pre­zen­to­wa­ne w salach tra­dy­cji i izbach pamię­ci, pomni­ki, obe­li­ski i tabli­ce pamiąt­ko­we, sta­no­wią­ce trwa­ły sym­bol pamię­ci i wię­zi kolej­nych żoł­nier­skich poko­leń.

Dopeł­nie­niem wie­lo­let­nich sta­rań resor­tu obro­ny naro­do­wej w pro­ce­sie god­ne­go upa­mięt­nie­nia Ofiar Zbrod­ni Katyń­skiej będzie powsta­nie sta­łej sie­dzi­by Muzeum Katyń­skie­go.

Panie Pre­zy­den­cie,
Pani Pre­zes,

chciał­bym powie­dzieć, że trak­tu­ję tę spra­wę jako oso­bi­stą odpo­wie­dzial­ność, oso­bi­ste zobo­wią­za­nie mini­stra obro­ny naro­do­wej, obec­ne­go i następ­nych, w przy­szło­ści, aby to Muzeum powsta­ło w ter­mi­nie, a potem dobrze funk­cjo­no­wa­ło.

Eta­pem do utwo­rze­nia tej wyjąt­ko­wej pla­ców­ki jest wysta­wa, któ­ra będzie dzi­siaj otwar­ta. Wyjąt­ko­we miej­sce w eks­po­zy­cji zaj­mu­ją przed­mio­ty wydo­by­te z dołów śmier­ci Katy­nia, Char­ko­wa i Mied­no­je, sta­no­wią­ce naj­cen­niej­sze i bole­sne świa­dec­two pamię­ci. Jestem prze­ko­na­ny, że ze wzglę­du na swój wyjąt­ko­wy cha­rak­ter i for­mę prze­ka­zu wysta­wa ta będzie nie tyl­ko eks­po­zy­cją pre­zen­tu­ją­cą fak­ty i wyda­rze­nia, ale rów­nież świa­dec­twem tra­gicz­nych kart naszej histo­rii, skła­nia­ją­cym do zadu­my i reflek­sji.

W imie­niu wła­snym oraz żoł­nie­rzy Woj­ska Pol­skie­go pra­gnę podzię­ko­wać wszyst­kim, któ­rzy zaan­ga­żo­wa­li się w reali­za­cję tego wspa­nia­łe­go pro­jek­tu. Wła­śnie dzię­ki takim cen­nych z szla­chet­nym ini­cja­ty­wom może­my z dumą i nadzie­ją spo­glą­dać w przy­szłość, udo­wad­nia­jąc nie tyl­ko sło­wem i czy­nem, że „po tej katyń­skiej nocy, pamięć nie dała się zgła­dzić, nie chcia­ła ulec prze­mo­cy”.

Dzię­ku­ję bar­dzo.

Cytat za: „Rodo­wód Rodzin Katyń­skich. Biu­le­tyn Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich” 2011–2012, numer tema­tycz­ny: Bykow­nia 2012