Panie Marszałku Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej!
Panie Ministrze Spraw Wewnętrznych Federacji Rosyjskiej!
Szanowne, drogie i bliskie nam wszystkim Rodziny Pomordowanych!
Panowie oficerowie, generałowie Wojska Polskiego, żołnierze,
dowódcy, funkcjonariusze, przedstawiciele policji, Służby Granicznej, Straży Więziennej, Sądownictwa!
Panie i Panowie Parlamentarzyści!
Przedstawiciele władz!
Szanowni Państwo!
„Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic więcej uczynić nie mogą. (…) Bójcie się Tego, który po zabiciu ma moc wtrącać do piekła” – te słowa z Ewangelii przychodzą mi na myśl, gdy stoję przed mogiłami funkcjonariuszy, żołnierzy i urzędników Rzeczypospolitej Polskiej na cmentarzu w Miednoje.
Po 60 latach od zbrodni nie żyją również oprawcy. Wielu z nich znamy z nazwiska. Gdyby znali te słowa, gdyby w nie wierzyli, czy odważyliby się na zbrodnię? Na tym polegał dramat i szataństwo komunizmu – oderwać człowieka od własnych przekonań i wiary, od sumienia, które każdemu podpowiada, co jest dobre, a co złe. Gdy nie ma już zahamowań, wystarczy ukryć się za rozkazem, za okrutnym systemem, za machiną zbrodni.
Na umęczonej ziemi rosyjskiej, która stała się miejscem spoczynku dla naszych braci, dla naszych najbliższych, chcę przypomnieć fundamentalną prawdę – sprawiedliwość, obrona praw człowieka nie mają i nie mogą mieć granic państwowych. Zbrodniarze nie będą czuć się bezkarnie, bez względu na funkcję i stanowiska. Tę zasadę polityki naszego państwa wielokrotnie potwierdzaliśmy i potwierdzamy dzisiaj.
Prawdę o Miednoje, Katyniu, Charkowie długo, przez pół wieku, władze sowieckie ukrywały przed rodzinami ofiar, przed naszym i swoim narodem, przed światem.
„Ojczyzna to zbiorowy obowiązek”, znane to słowa, ale to także obowiązek pamięci. Jesteśmy tutaj w głównej mierze dzięki Wam, Rodziny Katyńskie, Rodzino Policyjna, rodziny ofiar. Zawdzięczamy Wam bardzo wiele z naszej narodowej, tragicznej, głębokiej pamięci. Nikt nie policzy bólu, zniechęcenia, goryczy i łez. Po 60 latach możecie wreszcie znaleźć się tam, gdzie dobiegło kresu życie Waszych najbliższych. Ale, jak powiedział mąż Kościoła i wielki filozof: „Wtedy, gdy jest najciemniej, wtedy właśnie Opatrzność przygotowuje dla nas nowe możliwości”. Z Waszego bólu i z Waszego cierpienia może się zrodzić pojednanie polsko-rosyjskie. Bóg Wam zapłać za te lata, w których byliście zawsze na straży tego, co w naszej ojczyźnie jest najświętsze.
Chciałem także w tym miejscu podziękować niepokornym i dociekliwym, dziennikarzom i historykom, naukowcom, tym wszystkim, którzy tworzą naszą zbiorową pamięć. Dzięki Wam prawda o Zbrodni Katyńskiej została pokazana. O zbrodni w Charkowie, o zbrodni w Miednoje. Dzięki Wam nadal wierzymy, że prawda jest silniejsza niż obłuda i kłamstwa. Niech mi będzie z tego miejsca wolno podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do upamiętnienia Ofiar, tego, co według naszych przekonań jest najważniejsze – miejsca pochówku, cmentarza. To było ogromne grono ludzi.
Dziękuję także władzom rosyjskim różnych szczebli, które wspomagały działania władz polskich. Zwracam się do Was, funkcjonariusze Policji, żołnierze. Wasi poprzednicy marzyli o wolnej, niepodległej Polsce. Dzisiaj możecie im zameldować: ojczyzna jest wolna. Stoimy na jej straży, Wasze zamierzenia się spełniły. Wasza ofiara nie była daremna.
Zwracam się wreszcie do tych najmłodszych, którzy są wśród nas już trzeci raz w tej naszej podróży bólu na wschód od Polski. Są wśród nas harcerze. To do Was należy przyszłość, o Was myślimy również tutaj, pozostawiając Wam ten wielki narodowy skarb. Skarb pamięci, z którego trzeba czerpać po to, aby nie powtórzyły się okrutne doświadczenia XX wieku.
Szanowni Państwo,
Rzeczpospolita Polska nie każe zapomnieć o jej wiernych synach leżących na cmentarzach na wschód od naszych granic. Dlatego przypomnę, że jednym z naszych zobowiązań jest ustalenie i godne pochowanie wszystkich obywateli państwa polskiego zamordowanych, zamęczonych na terytorium byłego Związku Sowieckiego. Musimy poznać nazwiska żołnierzy, urzędników i cywilów wywiezionych i zamęczonych w łagrach, obozach pracy i więzieniach sowieckich. Musimy, będziemy dochodzić prawdy, musimy. będziemy domagać się zadośćuczynienia. Mamy wolę przebaczyć, ale przede wszystkim mamy obowiązek pamiętać. My tutaj, w centrum i na wschodzie Europy, jesteśmy narodami złączonymi cierpieniem.
Rosyjscy przyjaciele,
Wy macie także miliony grobów rozsianych na waszej ziemi. Niech wyrządzone krzywdy, niech te rozsiane po całej Rosji cmentarze będą dla nas wspólną pamięcią i ostrzeżeniem dla następnych pokoleń przed zdradą i zbrodnią.
Szanowni Państwo,
Wielki nasz rodak powiedział: „Chcecie wolności, która by was kosztowała trzy grosze i jedną kroplę krwi”. To słowa marszałka Piłsudskiego. Przypominam je, zwracając się do wszystkich moich rodaków, którzy teraz na falach eteru są z nami obecni na pogrzebie ponad sześciu tysięcy polskich patriotów zamordowanych strzałem w tył głowy w piwnicach twerskiego NKWD. Oni oddali za wolność i wierność wszystko, oddali życie. Taka jest cena ponownego zdobywania wolności, gdy się ją zaniedba, gdy zapomni się odpowiedzialnie o nią zabiegać. Pamiętajmy o tym dzisiaj, gdy Polska jest wolna. Zapytujemy: czy oni mogli postąpić inaczej? Czy mogli wybrać inną drogę? Nie angażując się w budowanie niepodległej Polski, stanąć z boku, zająć się swoimi sprawami, wyemigrować. Mogli. A jednak tyle tysięcy ludzi wybrało zawód urzędnika państwowego, funkcjonariusza Policji, Straży Więziennej, żołnierza.
Cmentarz w Miednoje to miejsce, gdzie próbowano rozstrzelać etos bezstronnego, wiernego, wykształconego urzędnika i funkcjonariusza Państwa Polskiego. I dzisiaj to państwo wraz ze wszystkimi obywatelami staje nad ich mogiłą, pochylając głowy i prosząc Boga, żeby pomógł nam godnie wypełniać to, co oni zaczęli. Bez takiej refleksji nie stworzymy państwa, z którego Polacy będą dumni. A możemy być przecież dumni z naszej tradycji, której częścią jest zawsze pamięć i opieka nad tymi, którzy dali nam silę i wiarę do działania dla wspólnego dobra.
Charków, Katyń, Miednoje, polski tryptyk bólu i cierpienia. Chcielibyśmy, aby był tryptykiem pamięci narodów, pojednania na Wschodzie.
Nic tak nie przemawia do nas w takiej chwili i w tym miejscu, jak cisza. „Ta ziemia do Polski należy, choć Polska daleko stąd. Wolność krzyżami się mierzy, historia ten jeden ma błąd”. Chylimy czoła nad bestialsko pomordowanymi. Składamy hołd bohaterom.
Cześć Ich pamięci!
Niech odpoczywają w pokoju!
Cytat na podstawie: „Rodowód” 2000, nr 9