Wystąpienie Sekretarza Rady Ochrony pamięci Walk i Męczeństwa, prof. Andrzeja Krzysztofa Kunerta (17 września 2011, wystawa Pamięć nie dała się zgładzić, Muzeum Wojska Polskiego, Warszawa)

Modli­my się za żoł­nie­rzy, żoł­nie­rzy Wil­na i Lwo­wa,
Poj­ma­nych w napa­ści z tyłu, zdra­dziec­kiej i juda­szo­wej,
(…)
Żoł­nie­rzy w łagrach śmier­tel­nych, żoł­nie­rzy w bagnach zatru­tych,
Żoł­nie­rzy w lodach kamien­nych, żoł­nie­rzy bitych i sku­tych,
Żoł­nie­rzy naszej wol­no­ści.
Modli­my się za nie­win­nych.

To cytat z wier­sza Msza żałob­na w kate­drze nowo­jor­skiej wiel­kie­go pol­skie­go poety, Kazi­mie­rza Wie­rzyń­skie­go. Wier­sza napi­sa­ne­go po mszy św. żałob­nej w Kate­drze Św. Patry­ka w Nowym Jor­ku, odpra­wio­nej 20 mar­ca 1943 r. przez ks. pra­ła­ta Józe­fa Dwo­rza­ka, z udzia­łem 5 000 Pola­ków, „za spo­kój duszy setek tysię­cy Pola­ków, któ­rych śmierć męczeń­ska zasta­ła w obo­zach i wię­zie­niach Rosji Sowiec­kiej”, w tym „sied­miu tysię­cy Ofi­ce­rów Pol­skich, któ­rzy zgi­nę­li w pół­noc­nych tun­drach Sybe­rii” (taki był ówcze­sny stan wie­dzy).

Wiersz został po raz pierw­szy opu­bli­ko­wa­ny na łamach nowo­jor­skie­go „Tygo­dni­ka Pol­skie­go”, w nume­rze dato­wa­nym 11 kwiet­nia 1943 r. Tego same­go dnia w Ber­li­nie ogło­szo­no pierw­szy ofi­cjal­ny nie­miec­ki komu­ni­kat Agen­cji Trans­oce­an o odkry­ciu maso­wych mogił ofi­ce­rów pol­skich w Lesie Katyń­skim. Dzia­ło się to po trzech latach od zbrod­ni, po trzech latach bez­sku­tecz­nych poszu­ki­wań zagi­nio­nych ofi­ce­rów, po trzech latach kłamstw na temat ich losu.

Musia­ło minąć jesz­cze czter­dzie­ści sie­dem lat kłamstw, by wła­dze ZSRR po raz pierw­szy przy­zna­ły się do doko­na­nia Zbrod­ni Katyń­skiej. Mia­ło to miej­sce dokład­nie po upły­wie pół wie­ku.

Po następ­nych dzie­się­ciu latach – w 2000 r. – docze­ka­li­śmy uro­czy­ste­go otwar­cia i poświę­ce­nia trzech pierw­szych cmen­ta­rzy katyń­skich: kolej­no w Char­ko­wie (17 czerw­ca), Katy­niu (28 lip­ca) i Mied­no­je (2 wrze­śnia). Ten trud­ny szlak prze­cie­rał mój poprzed­nik, śp. Andrzej Prze­woź­nik.

Jak pisał Feliks Konar­ski (Ref-Ren):

I tyl­ko pamięć zosta­ła
Po tej katyń­skiej nocy…
Pamięć nie dała się zgła­dzić,
Nie chcia­ła ulec prze­mo­cy.

Taki wła­śnie tytuł – „Pamięć nie dała się zgła­dzić..” – nosi otwie­ra­na dziś wysta­wa, sta­no­wią­ca pro­jekt sta­łej eks­po­zy­cji Muzeum Katyń­skie­go już w nowej jego sie­dzi­bie na Cyta­de­li War­szaw­skie­go, któ­ra ma zostać otwar­ta za dwa lata.

Wcze­śniej – w przy­szłym roku – zapro­si­my Pań­stwa na otwar­cie i poświę­ce­nie czwar­te­go cmen­ta­rza katyń­skie­go w Bykow­ni pod Kijo­wem.

W naj­bliż­szym cza­sie prze­wi­du­je­my tak­że przy­go­to­wa­nie kil­ku nie­zwy­kłych publi­ka­cji. Już dziś otrzy­mu­je­cie Pań­stwo pierw­szą z nich, zaty­tu­ło­wa­ną Har­ce­rze w bojach 19141921. Do wyda­nia reprin­tu tego fun­da­men­tal­ne­go dzie­ła po dokład­nie osiem­dzie­się­ciu latach od pier­wo­dru­ku uda­ło nam się dopro­wa­dzić dzię­ki współ­pra­cy ze Związ­kiem Har­cer­stwa Rze­czy­po­spo­li­tej w roku stu­le­cia powsta­nia har­cer­stwa pol­skie­go (a jak wia­do­mo, pol­skie har­cer­stwo to skau­ting plus nie­pod­le­głość).

Auto­rem jest inż. Wła­dy­sław Nekrasz, harc­mistrz, komen­dant Cho­rą­gwi Wołyń­skiej Związ­ku Har­cer­stwa Pol­skie­go, kapi­tan rezer­wy Woj­ska Pol­skie­go. Ran­ny w kam­pa­nii wrze­śnio­wej 1939 r. i osa­dzo­ny w sowiec­kim obo­zie jeniec­kim w Sta­ro­biel­sku, został zamor­do­wa­ny przez NKWD w Char­ko­wie.

Cytat za: „Rodo­wód Rodzin Katyń­skich. Biu­le­tyn Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich” 2011–2012, numer tema­tycz­ny: Bykow­nia 2012