Urszula Lukas-Knap, Nadzieja w sercu (1989)

Kie­dy jako mło­da dziew­czy­na wie­dzia­łam już, że mój Ojciec nie wró­ci i że nigdy nie będę mogła sta­nąć nad Jego gro­bem, bo nie było wte­dy takiej moż­li­wo­ści, mogłam sobie tyl­ko wyobra­zić, że są to nie­do­stęp­ne, dzi­kie, trud­ne do odszu­ka­nia tere­ny… Z „Kurie­ra Kra­kow­skie­go” z 1943 roku, wyda­wa­ne­go przez wła­dze oku­pa­cyj­ne, dotar­ła do nas wia­do­mość o praw­do­po­dob­nej śmier­ci Ojca. Praw­do­po­dob­nej, bo prze­cież zda­rza­ją się pomył­ki i nadzie­ja trwa w ser­cu do koń­ca.

Nagle, w 1989 roku, jedzie­my do Katy­nia!

Koniec paź­dzier­ni­ka: chłod­no, ponu­ro i mgli­sto. Nie­sa­mo­wi­te wra­że­nie wywie­ra olbrzy­mi obszar lasów, leśna dro­ga wyty­czo­na dru­ta­mi kol­cza­sty­mi i pola­na z mogi­ła­mi rów­nież oto­czo­na dru­tem kol­cza­stym. Sta­je się to dla wszyst­kich obec­nych na tej piel­grzym­ce nie­sa­mo­wi­tym prze­ży­ciem. Spo­wiedź przed mszą świę­tą: ksiądz spo­wia­da mnie, sto­jąc przy kol­cza­stym ogro­dze­niu.

Idąc przez piasz­czy­stą pola­nę, zauwa­żam star­szą panią usi­łu­ją­cą wyko­pać ręką dołek w pia­sku. Tłu­ma­czy mi, że jej mąż pro­sił ją w liście o przy­sła­nie mu zdję­cia ich syna: ponie­waż to zdję­cie do nie­go nie dotar­ło, teraz speł­nia sym­bo­licz­nie jego proś­bę, umiesz­cza­jąc foto­gra­fię w tym doł­ku.

Wspo­mi­nam to zawsze ze łza­mi w oczach. Myślę, że ten pierw­szy wyjazd zro­bił na wszyst­kich uczest­ni­kach naj­sil­niej­sze wra­że­nie.

Urszu­la Lukas-Knap, Rodzi­na Katyń­ska w Kato­wi­cach

Pier­wo­druk: „Rodo­wód Rodzin Katyń­skich. Biu­le­tyn Fede­ra­cji Rodzin Katyń­skich” 2025

Memo­riał w Katy­niu w 1989 roku — w cen­trum obe­lisk z kłam­li­wym napi­sem, w tle Krzyż Pry­ma­sow­ski.

Memo­riał w Katy­niu w 1989 roku — w cen­trum obe­lisk z kłam­li­wym napi­sem, w tle Krzyż Pry­ma­sow­ski.

Memo­riał w Katy­niu w 1989 roku — w cen­trum obe­lisk z kłam­li­wym napi­sem, w tle Krzyż Pry­ma­sow­ski.