Po tej wizycie media informowały, że Polski Cmentarz Wojenny w Bykowni pod Kijowem jest jedynym, na który swobodnie mogą przybywać rodziny sowieckich ofiar. W 85. rocznicę Zbrodni Katyńskiej, w wigilię Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej (ustanowiony został przez Sejm RP w 2007 roku na dzień 13 kwietnia) polska społeczność, dyplomaci i duchowieństwo oddali w Bykowni hołd pomordowanym przez sowiecki reżim.
W rozmowie z korespondentem PAP szef ambasady RP w Kijowie Piotr Łukasiewicz powiedział: „Bykownia jest miejscem podwójnie szczególnym, ponieważ jest to jedyny w tej chwili bezpieczny, nienarażony na szykany, zarówno wojenne, ale przede wszystkim polityczne, cmentarz”.
A jednak 12 kwietnia 2025 podczas uroczystości w pobliskim lesie słychać było wycie syren, które ostrzegały przed rosyjskim atakiem z powietrza (drony, rakiety).
***
W jakże innych (jeszcze pokojowych) warunkach mogli oddać hołd swoim bliskim członkowie Bydgoskiej Rodziny Katyńskiej, którzy 21 września 2012 roku uczestniczyli w otwarciu i poświęceniu Polskiego Cmentarza Wojennego w Bykowni.
– Kiedy rozległ się dźwięk dzwonu, moje serce, ale także serca wielu bliskich ofiar ogarnęło nie tylko wielkie wzruszenie. Także spokój – mówiła mi Janina Figas, córka st. posterunkowego Michała Stemporskiego (1898–1940), funkcjonariusza Policji Państwowej w Gródku Jagiellońskim.
Po raz pierwszy rozmawiałam z panią Janiną w 2006 roku.
– Ojca widzieliśmy ostatni raz we lwowskim więzieniu. Uczynił taki ruch ręką, jakby wiedział, że to koniec. Ani ja, ani moje rodzeństwo przez lata nie mieliśmy żadnej informacji o ojcu – przyznawała z żalem.
Listy z pytaniem o los Michała Stemporskiego pani Janina wysyłała m.in. do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca.
– Tato przepadł bez śladu – wspominała.
Dopiero w 1994 roku poznała prawdę. Wtedy z Ośrodka „Karta” nadszedł list: „Uprzejmie zawiadamiamy, że pani ojciec Michał, syn Stefana, znajduje się na tzw. liście ukraińskiej pod numerem 28/15”.
W maju 1994 władze ukraińskie przekazały Polsce wykaz 3435 aresztowanych w 1940 roku polskich obywateli, czyli tzw. Ukraińską Listę Katyńską. Musiało minąć jeszcze kilka lat, zanim rodziny dowiedziały się, że ich bliscy mogli zostać pogrzebani w pobliżu Kijowa.
Polski Cmentarz Wojenny w Bykowni był czwartym, po Katyniu, Charkowie i Miednoje. Jednak ten jest inny, bo symboliczny.
– Około półtora tysiąca osób z tzw. Ukraińskiej Listy Katyńskiej, zgodnie z rozkazem z 1940 roku szefa NKWD Ławrientija Berii, mogło trafić do innych niż Kijów miejsc kaźni – mówił w 2010 roku prof. Andrzej Kola z UMK w Toruniu (od 2001 kierował badaniami sondażowymi i pracami ekshumacyjnymi w Bykowni).
Mimo braku pewności Janina Figas zdecydowała się na pielgrzymkę do grobu ojca. Towarzyszyła jej córka Jolanta.
Obie panie były pod wrażeniem cmentarza w Bykowni.
– Symboliczne miejsca pochówków tworzą „rzekę pamięci”. To rząd granitowych tabliczek z nazwiskami zamordowanych, które znajdują się na obwodzie nekropolii. W centralnej części cmentarza jest ściana, na której wykuto nazwiska ofiar NKWD – opisywała nekropolię wnuczka Michała Stemporskiego.
Córka na pamiątkę przywiozła trochę ziemi z Bykowni. Chciała ją podzielić między rodzeństwem…
***
Na uroczystym otwarciu nekropolii w Bykowni był również Bartłomiej Dobosiewicz z Bydgoszczy, wnuk Jana Szczepaniaka. Jego starsza córka Zofia Dobosiewicz nie mogła pojechać.
Nazwisko Jana Szczepaniaka, st. posterunkowego Policji Państwowej w Dolinie (województwo stanisławowskie) znajduje się na tzw. Ukraińskiej Liście Katyńskiej.
– Tato został aresztowany 1 października 1939 roku. Najpierw przebywał w więzieniu w Dolinie, potem w Stanisławowie – usłyszałam przed laty od pani Zofii.
Rozalia Szczepaniak, żona Jana, wraz z dwiema córkami – starszą Zofią i o rok młodszą Krystyną – przeżyły okupację w miejscowości Skole (powiat stryjski), gdzie mieszkali jej rodzice. W kwietniu 1945 trafiły do Szubina (pow. bydgoski), następnie do Bydgoszczy. Obie córki były członkiniami Bydgoskiej Rodziny Katyńskiej.
***
Pielgrzymkę do Bykowni odbyło też rodzeństwo Wilczyńskich – Barbara i Kazimierz, dzieci Michała Wilczyńskiego, urzędnika celnego (ostatnie miejsce pracy przed wybuchem II wojny to Urząd Celny w Bydgoszczy). Jesienią 1939 znalazł się na Kresach wschodnich, w lutym 1940 roku przysłał kartkę do żony z Przemyśla. Niestety, ślad po nim zaginął.
Maria, żona Michała, przez wiele lat poszukiwała męża przez Polski Czerwony Krzyż, Rosyjski Czerwony Krzyż i Brytyjski Czerwony Krzyż, ale bez skutku. Dopiero w 1998 roku został wydany Indeks represjonowanych, tom VI, z rejonu Lwowa i Drohobycza.
- W wykazie 5822 obywateli polskich jest nazwisko mojego ojca, aresztowanego 4 kwietnia 1940 i skazanego 25 października 1940 roku na pięć lat łagru w miejscowości Iwdiel, koło Swierdłowska – opowiadała mi w 2024 roku córka Barbara.
W obszernym wywiadzie, który Barbara Wilczyńska udzieliła ks. Michałowi Damazynowi (ukazał się w IV tomie wydanym w 2018 roku w serii „Bydgoszczan portret własny”), wyznała, że niedawno od brata dowiedziała się, iż w 1946 roku przyszło zawiadomienie z Czerwonego Krzyża, że Michał Wilczyński zmarł w marcu 1941 w miejscu odosobnienia. Tej hiobowej wieści nie przekazał nikomu, kartkę zniszczył. Tłumaczył, że chciał w ten sposób chronić mamę, która wtedy chorowała.
Wspominając pobyt na cmentarzu w Bykowni, pani Barbara tak mówiła:
– Po części oficjalnej każdy z uczestników szukał na tablicach nazwisk swoich najbliższych, żeby zapalić znicze i złożyć kwiaty. Razem z bratem obejrzeliśmy wszystkie tabliczki dwa razy, ale nie udało się nam znaleźć nazwiska naszego ojca. Znicze i kwiaty złożyliśmy na obcym grobie…
Hanka Sowińska, Rodzina Katyńska w Bydgoszczy
Pierwodruk: „Rodowód Rodzin Katyńskich. Biuletyn Federacji Rodzin Katyńskich” 2025
W uroczystości otwarcia nekropolii w Bykowni uczestniczyły dzieci Michała Wilczyńskiego, Barbara i Kazimierz; po lewej Janina Figas, córka Michała Stemporskiego, również ofiary NKWD (zbiory Barbary Wilczyńskiej)
Rodzina Wilczyńskich, od lewej: Antoni, Apolonia Ząbecka, siostra Marii Wilczyńskiej, Genowefa, Marianna Walczak, teściowa Michała (na kolanach trzyma Jadwigę), małżonkowie Maria i Michał (u ojca siedzi Kazimierz), obok Cecylia, u dołu Barbara i Zbigniew (Bydgoszcz 1936; zbiory Barbary Wilczyńskiej)
Jan Szczepaniak z żoną Rozalią oraz córkami: Zofią i Krystyną (archiwum Bydgoskiej Rodziny Katyńskiej)
Michał Wilczyński, funkcjonariusz Urzędu Celnego; w latach 1935–1939 pracował w UC na ul. Rycerskiej w Bydgoszczy (zbiory Barbary Wilczyńskiej)
Michał Stemporski z żoną Emilią (1907–1948) i dziećmi: Mieczysławem (ur. 1928), Izabelą (ur. 1932), Janiną (ur. 1934) i Józefem (ur. 1936) (archiwum Bydgoskiej Rodziny Katyńskiej)




